niedziela, 26 stycznia 2014

Rozdział 37

- Spotkać się z chłopakami. Jeśli będą chcieli cię skrzywdzić to ich zabije.
- Wiem... Niestety wiem.
Z rozpaczą w oczach przytuliłam się do niego. Objął mnie.
- Wiesz... Przy tobie czuję się tak bezpiecznie... Wiem że nic mi się nie stanie..
- Wiem. Czuję to.
Próbował mnie pocałować. Odepchnęłam go.
- Sam...
- Nie! Nie chcę....
- Prooooszę...
- Nie!
Odeszłam.. Podszedł do mnie...
- Przepraszam.. Jestem zbyt nachalny.
- Nie, to nie twoja wina.
- Chodź! Wynagrodzę ci to! Pojedziemy do galerii! Kupię ci coś ładnego.
- Nie Zayn! Nie!
- Obrażę się!
- Mhm...
Pojechaliśmy a Zayn kazał mi wybierać co chcę. Nie obchodziło go co ile kosztuje.
- Zabieram cię gdzieś...
- Gdzie?

English version
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Meet with the boys. If they want to hurt you it will kill them. 
- I know ... Unfortunately, I know. 
With despair in her eyes hugged him. He embraced me. 
- Do you know ... With you I feel so safe ... I know that nothing will happen to me .. 
- I know. I can feel it. 
He tried to kiss me. I pushed him. 
- Sam ... 
- No! I do not want .... 
- Pleeeease ... 
- No! 
I left .. He walked up to me ... 
- I'm sorry .. I'm too pushy. 
- No, it's not your fault. 
- Come on! I'll make it! We'll go to the gallery! I'll buy you something nice. 
- No Zayn! No! 
- Picture yourself! 
- Uh ... 
We went and Zayn told me to choose what I want. He did not care what it costs. 
- I'm taking you somewhere ... 
- Where?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz