niedziela, 16 marca 2014

Rozdział 77

Następne pół godziny rozmawialiśmy śmiejąc się. Dołączyli do nas Niall, Harry, Zayn, Perrie, Eleanor, Kendall i Veronica.
- Chodźcie gdzieś! Przecież nie będziemy siedzieć ciągle przed telewizorem!- powiedziałam.
- No dobra.. To gdzie?- powiedziała Vera.
- To może do Rainbow ?
- Okej, idę się przebrać.
Weszłam do sypialni i otworzyłam szafe szukając mojej letniej sukienki. Nagle poczułam że ktoś całuje mnie w szyje.
- Liam przestań...
- No dobra haha.
On też przyszedł się przebrać. Zdjął bluzkę i widziałam jego tors. Położył się na łóżku. Wyglądał tak słodko.

Uśmiechał się do mnie.
- Liam..- podeszłam i pocałowałam go.
- Co?
- Musisz?
- Tak haha.
Usiadłam na nim i głaskałam jego brzuch.
- Czemu jesteś taki uwodzicielski? haha
- Nie jestem haha
- Jesteś!- pocałowałam go.- Nie kłóć się.
Zeszłam z niego i ubrałam swoją ulubioną sukienka a Liam ubrał jego koszule którą uwielbiałam.
- Ślicznie wyglądasz.- uśmiechnął się łapiąc mnie za ręce.
- Tylko dzisiaj?- zapytałam z uśmiechem i zdziwieniem.
- Nie! Zawsze wyglądasz cudownie!- pocałował mnie.
Zeszliśmy na dół i czekaliśmy na innych. Wyszliśmy z domu i spacerem dotarliśmy do kawiarni Rainbow. Znaleźliśmy wolny stolik.

English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------------

The next half hour talking , laughing . Joined us Niall , Harry , Zayn , Perrie , Eleanor Kendall and Veronica .- Come out ! But we will not sit still in front of the TV - I said.- Okay .. That's where ? - Said Vera .- This may to Rainbow ?- Okay , I'm going to change.I went into the bedroom and opened the wardrobe looking for my summer dresses. Suddenly I felt that someone kisses my neck .- Liam stop ...- All right, haha.He came to change. He took off his shirt and I saw his torso . He lay down on the bed. He looked so sweet .
He was smiling at me .- Liam .. - walked over and kissed him .- What ?- You have ?- Yes haha.I sat on him and stroked his belly .- Why are you so seductive ? haha- I'm not haha- You ! - Kissed him . - Do not argue .I went with him and wore her favorite dress and Liam wore his shirt which I loved .- You look beautiful . - Smiled, grabbing my hands .- Just for today ? - I asked with a smile and surprise.- No! I always look wonderful ! - He kissed me .We went downstairs and waited for the others. We left the house and walk we arrived at the Rainbow cafe . We found a free table .

Rozdzial 76

Proszę o przeczytanie notatki :)!

Przytuliłam go.
- Kochanie nie powinnam tak zrobić... Naprawdę przepraszam....- powiedziałam ze łzami w oczach.
- Ja też przepraszam za to że ci nie powiedziałem...
- Bardzo cię kocham...
- Ja ciebie też..

Pocałowałam go i poczułam ucisk w brzuchu więc usiadłam na łóżku łapiąc się za bolące miejsce.
- Coś się stało? Boli cię? Dzwonić po pogotowie?
- Nie... Nie trzeba....
- Na pewno? Skarbie połóż się. Przynieść ci wody?
-Tak..
Zrobiłam co mi kazał i napiłam się wody. Czułam się lepiej.
- Nie denerwuj się. Odpoczywaj, dobrze?
- Dobrze...- fuknęłam.
Poszliśmy do salonu i oglądaliśmy TV.
- Kochanie a jak nazwiemy naszego synka?- zapytał Liam przerywając ciszę.
- Podoba mi się Peeta a ci?
- Lucas, będziemy się kłócić?
- Nie.. haha. To jak?
- Hmm... Może Finnick?
- Tak! To imię mi sie podoba!
- Dobrze czyli Finnick?
- Tak!
- Co robicie?- zapytał Lou.
- Ustalamy imię dla naszego piłkarza.- zaśmiał się Liam.
- To nie będzie piłkarz tylko biznesmen po tacie.- pocałowałam go w czoło.
- I co? Jak będzie się nazywać?- ponownie zapytał Lou.
- Finnick, podoba ci się?
- Nom, ładne imię- uśmiechnął się.
- Też nam się podoba.

Hej! Chciałam tylko powiedzieć że rozdziały będą dodawane w sobotę i niedziele i czasami w piątek. Przepraszam ale męczą w szkole. Macie jakiś pomysł na 1000 wyświetleń? Jeśli tak piszcze w komentarzach okej? :) Pozdrawiam Mrs. Payne

English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Please read the notes :) !
I hugged him .- Honey I should not do that ... I'm really sorry .... - I said with tears in her eyes.- I also apologize for that I did not tell ...- I love you ...- I love you too ..I kissed him and felt a tightness in my stomach so I sat on the bed clutching his sore spot.- What happened? Does it hurt ? Call an ambulance ?- Do not ... do not have to ....- Are you sure? Baby lie . Can I get you some water?Yes ..I did what I ordered and drank water. I felt better.- Do not be nervous . Rest , okay?- Well ... - huffed .We went into the living room and watched TV .- Honey and how we call our son ? - Liam asked, breaking the silence .- I like Peeta and you ?- Lucas , we argue ?- No. .. haha. It's like ?- Hmm ... Maybe Finnick ?- Yes ! It's a name I like !- Well that is Finnick ?- Yes !- What are you doing ? - Lou asked .- We set the name for our player. - Liam laughed .- It will not be just a player businessman after dad. - I kissed him on the forehead .- And what? How do you call this ? - Lou asked again .- Finnick , you like it?- Yup, nice name - smiled.- Also we like.
Hey ! I just wanted to say that chapters will be added on Saturdays and Sundays and sometimes on Friday. I'm sorry but tired in school. Do you have any idea for 1000 impressions ? If so tib in the comments okay? :) Regards Mrs . Payne

sobota, 15 marca 2014

Rozdział 75

- Sam! - Przestań! Zostaw mnie! Wyprowadzam się! Rozumiesz!!
- Nie Sam prosze nie!- Wyjdź!
Weszłam do windy i widziałam jak Liam płacze. Spojrzałam na mój brzuch i pomyślałam:
" Trudno... Nie będziesz miał tatusia...". Łzy leciały po moich oczach. Wybiegłam z biura, weszłam do samochodu nie czekając na dziewczyny i pojechałam do domu. Widziałam w lusterku że Liam jedzie za mną. Wjechałam do garażu i szybko pobiegłam do naszego pokoju. Zamknęłam się na klucz i nie chciałam go widzieć.
- Sam proszę wpuść mnie! Wytłumaczę ci wszytko!
- mów przez drzwi!
- Chcesz żeby każdy nas słyszał?
- nie!
- Wiec mnie wpuść!
- Nie! Będziesz stał pod drzwiami.
- Mam klucz... Otworzysz czy sam mam to zrobić.
- Otwieraj!
Byłam zaskoczona gdy zobaczyłam go w pokoju.
- Posłuchaj mnie!- usiadł na łóżko na którym leżał


- Nie!- spojrzałam na niego.
Widziałam że płakał.
- Kochanie...
- Nie mów tak do mnie!
- Chce ci powiedzieć że ta dziewczyna to moja siostra...
- Jak mam ci uwierzyć?!
- Pokazać ci zdjecie?
- Czemu mi nie mówisz że masz siostre, biuro?!
- Bo się nie pytasz hehe.
- Wystraszyłeś mnie! Myślałam że mnie zdradziłeś!
- Kocham cię! Nie mógłbym tego zrobić- przytulił mnie.
- Przepraszam...
- Ja też!

English version
----------------------------------------------------------------------------------------------------

- Sam! - Stop it! Leave me alone! I'm moving out ! Do you understand !- No Sam please do not ! - Get out!I walked to the elevator and I saw Liam crying. I looked at my stomach and I thought :"It's hard ... You will have no daddy ... " . Tears were flying over my eyes. I ran out of the office , I went to the car without waiting for the girls and went home . I saw in the mirror that Liam is going for me. I pulled into the garage and quickly ran to our room. I closed the key and did not want to see him.- Sam , please let me in ! I'll explain everything !- Talk through the door !- Do you want everyone to hear us ?- No!- So let me !- No! You'll be standing at the door .- I got the key ... You open if I do it alone .- Open the door!I was surprised when I saw him in the room.- Listen to me - he sat down on the bed where he lay- I do not - I looked at him.I saw him cry .- Honey ...- Do not talk to me !- I want to tell you that this girl is my sister ...- How can I believe you ?- Show you photo ?- Why did not you say that you have a sister office !- Because I do not ask hehe .- You scared me ! I thought that you betrayed me !- I love you! I could not do - hugged me .- I'm sorry ...- Me too!

Rozdział 74

Po około 3 miesiącach przeszłam się do ginekologa i okazało się że będziemy mieli synka. Byłam tak szczęśliwa. Byliśmy szczęśliwi. Liam uwielbiał głaskać mój brzuch i gadać coś do niego. Remontował pokój dziecka i była to dla niego największa przyjemność. W firmie też nie był wieki! Kochałam go za tą całą nadopiekuńczość.Codziennie chodziłam po sklepach z dziewczynami kupować ubranka. Wybierałam najpiękniejsze. Kupowałam dużo niebieskich. Korzystając z okazji że, byliśmy koło firmy a Liam kazał mi podpisać papiery.
- Zaraz wracam... Ide na chwile do firmy.
- Dobra. Mamy iść z tobą?
- Nie nie trzeba poradze sobie.
- Na pewno?
- Na sto procent!
- Okej
- Dobra poczekajcie chwile ok?
- No dobrze przecież cię nie zostawimy!
- No tak haha!
- Haha!
- Ide!
- No idź i szybko wracaj!
- Dobra! haha
Weszłam na góre a jego asystentki patrzyły sie na mnie bo nie było mnie tam ponad 5 miesięcy i nagle wracam z brzuchem.
- Witam Pani Payne- powiedziały chórem jakby to ćwiczyły przez wieki.
- Dzień Dobry! Gdzie są papiery?
- W gabinecie... Przepraszam czy mogłaby mi pani pomóc?
- Oczywiście..
Poklikałam tam troche i weszłam do gabinetu gdzie zobaczyłam Liama ktory przytula sie do jakiej dziewczyny i całuje ją w policzek. Zobaczył mnie.
- Sam! To nie tak! Poczekaj wytłumaczę ci wszystko!
- Nie wyjdź!- podszedł do mnie i głaskał mnie po ramieniu.- Nie dotykaj mnie!

English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
After about 3 months, I went to the gynecologist and found out that we will have a son. I was so happy . We were happy . Liam loved to stroke my belly and talk something to him . Overhauled the child's room and it was for him the greatest pleasure . The company was also not forever ! I loved him for that whole nadopiekuńczość.Codziennie went shopping with the girls to buy clothes . I chose the most beautiful. I bought a lot of blue . Taking the opportunity that we were near the company and Liam told me to sign the papers .- I'll be back ... I'm going for a while to the company .- Good . We have to go with you ?- No you do not need I can handle .- Are you sure?- One hundred percent!- Okay- Okay wait a moment ok ?- Well , after all you do not leave !- Well, yes haha!- Haha !- I'm going !- Well , go and come back soon !- Okay! hahaI went to the top and his assistant looked at me because I was not there for more than 5 months and suddenly back with a belly .- Hello Mrs. Payne - said in unison as if it practiced for centuries.- Good morning ! Where are the papers?- In the office ... I'm sorry if she could help me ?- Of course ..Poklikałam there a bit and went into the office where I saw Liam who cuddles up for what the girl and kisses her on the cheek. He saw me .- Sam! This is not so ! Wait I'll explain to you all!- Do not leave ! - Came up to me and patted me on the shoulder . - Do not touch me !

Rozdział 73

- Dobrze... - powiedziały.
- Jeszcze raz usłysze że któraś z was mówi coś o mojej żonie to zwolnie was wszystkie!
- Przepraszamy...
- Teraz do pracy! Wracam jutro i wszystko ma być zrobione!
- Dobrze panie Payn.
Wychodząc Liam powiedział jeszcze coś:
- A! I jeszcze jedno! Moja żona ma takie same prawa jak ja! Wiec proszę uważać....
Winda się zamknęła.  Ja ciągle patrzyłam na jedną pracownice.. Widać było że była zagubiona. Wyszliśmy z biura wracając do domu. Nie rozmawialiśmy ze sobą jakbym ktoś nas skłócił.
- Kochanie...- powiedział Liam kładąc jedną rękę na moim kolanie.- Jesteś zła?
- Nie... Smutna, zawiedziona... Chyba- szepnęłam ostatnie słowo.
- Nie martw się! Masz taką samą władze jak ja wiesz?
- Wiem- westchnęłam, spojrzałam się na niego i pocałowałam go.
Resztę drogi rozmawialiśmy o biurze i tych sprawach. Weszłam do domu i pobiegłam do naszego pokoju.
*OCZAMI LIAMA*
Poszedłem zaparkować samochód, a gdy wszedłem do domu, nie było nikogo. Poszedłem do naszego pokoju i zobaczyłem Sam.
- Co się stało?- przytuliłem ją.
- Nic.... Dasz mi test?
- Dobrze..- westchnąłem i podałem go jej.
Poszła do łazienki i po 30 minutach wróciła z testem w ręku.
-I.... I co?!- zapytałem zaniepokojony i wstałem.
- D.... Dwie kreski.- podała mi test i przytuliła mnie.
- Kochanie! Mamy dziecko!
- Wiem!
- Nie mogę się doczekać!
- Teraz będziesz odpoczywać!
- Oczywiście!- przytuliłam go i pocałowałam.

English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
- Well ... - said.- Once again, learns that one of you says something about my wife this exemption you all !- Sorry ...- Now to work! I'm going back tomorrow and everything has to be done!- Well , Mr. Payne .Starting Liam said something :- A ! And one more thing ! My wife has the same rights as me! So please be careful ....Elevator to shut up . I still looked at one workers .. It was obvious that she was lost. We left the office back home. We did not talk to each other like someone stirred up trouble for us .- Honey ... - Liam said, putting one hand on my knee . - Are you mad ?- Do not ... sad , disappointed ... I guess - I whispered the last word.- Do not worry! You have the same authority as I know?- I - I sighed and looked up at him and kissed him .Rest of the way the office and we talked about these issues. I went home and ran to our room.* EYE Liam *I went to park the car , and when I entered the house , there was no one . I went to our room and saw Sam.- What happened ? - Hugged her .- Nothing .... Can you give me a test?- Well .. - I sighed and gave it to her.She went to the bathroom and after 30 minutes she came back with test in hand .-I .... what ? - I asked and I got worried .- D. ... Two strokes . - Gave me a test and hugged me .- Honey! We have a baby!- I know!- I can not wait !- Now you rest !- Of course ! - Hugged him and kissed him .

piątek, 14 marca 2014

Rozdział 72

Trzasnęłam drzwiami a Liam się na mnie spojrzał.
- Coś się stało?
- Tak! Zabije te twoje pracownice wiesz?!!!
- Co się stało?!- wstał i spoważniał.
- Zobacz...- podałam mu liścik.- Czytaj...- łza zakręciła mi się w oku.
" Co to w ogóle za pizda?!
Nie wiem... Uważa się za nie wiem kogo...
I tak znajdzie sobie inną...
Wiem... Długo z nim nie pobędzie znudzi mu się....
Ubieram dla niego najlepsza bielizne a ona się żeni z taką dziwką..
no! Pewnie już poruchał!
hahahaha!"
- Co to jest?!
- No właśnie...- zaczęłam płakać.
- Boże kochanie! To co napisały to nie prawda! Wywale je wszystkie! Ty jesteś tą jednyną! Tylko ciebie kocham!- przytulił je.
- Wiem!- przytuliłam go mocniej.
- Chodź!- pociągną mnie za rękę i wyszedł ze swojego biura.
- Matko...- szepnęłam.
Otworzył drzwi i staną na środku a wszystkie jego pracownice skupiły wzrok na nim.
- CZY KTOŚ MA PROBLEM ŻE PANI PAYNE TO MOJA ŻONA?!!! PROSZĘ! NIECH SIĘ ZE MNĄ TYM PODZIELI!!!!!!!
- Nie proszę pana... Nikt nie ma z tym problemu..
- To co to za liściki! Zamiast pracować piszecie liściki! Prosze mi pokazać co zrobiłyście!
Każda podeszła i dała mu po 2-3 kartki.
- Tyle!? To żart?!!!
- Nie prosze pana...
- Która to pisała?! Przyznać sie!!
Wstały 4...
- Wylatujecie!

English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Liam slammed the door and looked at me .- What happened?- Yes ! These will kill your workers know? !- What happened ? - Stood up and serious.- Look ... - I gave him a note . - Read ... - tear spun me in the eye ." What does that even for a cunt !I do not know ... It is considered do not know who ...I just find myself another ...I know ... long time with him will stay bored him ....I dress for the best underwear and she is getting married to such a whore ..no! You've probably already fucked !hahahaha ! "- What is it?- Exactly ... - I started to cry.- Christmas baby! What you wrote is not true ! Get rid of them all! You are that radiates ! Only I love you - hug them .- I know! - Hugged him tighter .- Come on - pull me by the hand and walked out of his office .- Mother ... - whispered.He opened the door and stand in the middle and all his workers focused gaze on him.- OR SOMEONE THAT YOU MA PROBLEM TO MY WIFE PAYNE ? ! PLEASE ! LET ME THIS divide ! ! !- No, sir ... No one has a problem with it ..- That's what a teaser ! Rather than work you write teasers ! Please show me what you've done !Each came over and gave him a 2-3 card .- So much ! ? Is this a joke ? !- No sir ...- Who wrote it ? Admit it! !They stood up 4 ..- You're out !

Rozdział 71

- Nie wiem przepraszam...
Trochę dziwnie się czułam bo miałam męża który zarządza największą firmą w Londynie.Weszliśmy na góre do jego gabinetu gdzie stał rząd biurek a przy nich siedziały baaardzo atrakcyjne pracownice, które były ubrane tak samo.
- Dzień Dobry państwo Payne.
- Witam.- powiedział Liam a ja odsunęłam się od nich i poszłam jak diwa w strone jego biura.
Szłam długim dywanem na końcu stały drzwi w których było biuro nie jakiego pana Payna.
- Chodź- otworzył mi wielkie drzwi.
Weszłam do środka. Jego biuro było ogromne! Wielkie biurko stało na środku pokoju. Z lewej strony była komoda w której były teczki. Z drugiej strony była kanapa i plazma. Podeszłam do biurka i zobaczyłam 2 ramki ze zdjęciami. Usiadłam na jego wygodny fotel i zobaczyła jedno zdjęcie Liama z rodziną:
A drugie zdjęcie było nasze:
Uśmiechnęłam się.
- Podoba ci się?
- Bardzo- podeszłam i przytuliłam go.
- Kochanie... Muszę uzupełnić papiery, pooglądasz wtedy TV?
- Jasne- uśmiechnęłam się i cmoknęłam go w policzek.
Oglądałam jakieś programy. Po około 20 minutach spojrzałam na mojego zapracowanego męża.
- Pomóc ci?
- Odniesiesz te papiery na biurko?
- Jasne.
Wyszła i zobaczyłam jak dziewczyny wysyłają do siebie "liściki". Nagle ta która była najbliżej mnie łapała "liścik".
- Proszę!- krzyknęłam i rzuciłam papierami o biurko.
Skuliła głowę. Szłam już w stronę biura Liama.
- A i jeszcze jedno...- odwróciłam głowę w jej strone a ona udawała zapracowaną.- Oddaj mi ten liścik..
- Ja... Ja już go wyrzucę Proszę Pani.- powiedziała zawstydzona.
- Nie! Oddaj mi go!- uśmiechnęłam się ironicznie.
- Proszę...- łza zakręciła jej się w oku.
Otwierając drzwi usłyszałam jej szept:
" Mogę iść się pakować. Już mnie wywalili."

English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
- I do not know sorry ...
I felt a little weird because I had a husband who manages the largest company in Londynie.Weszliśmy on top to his office where he stood a row of desks and sat with them sooooo attractive women workers, who were dressed the same.
- Good morning state Payne .
- Hello . , - Said Liam and I pulled away from them and went like a diva toward his office.
I was walking the carpet at the end of a long solid door in the office was not what Mr. Payne .
- Come - opened my big door .
I went inside . His office was huge! Big desk stood in the middle of the room . On the left was a chest of drawers in which they were folders . On the other hand there was a sofa and plasma . I went to the desk and saw two frames with pictures. I sat in his comfortable chair and saw one picture of Liam with his family :
Liam with famili
A second image was ours :
Sam and Liam
I smiled .- Do you like it ?- I walked over and hugged - it .- Honey ... I make the papers , then watch some TV?- The bright - smiled and gave a smacking kiss him on the cheek .I watched some programs . After about 20 minutes I looked at my busy husband.- Can I help you ?- Reference the papers on the desk ?- Sure .She went out and saw how the girls send each other " teasers " . Suddenly, the one that was closest to me catch her " note " .- Please ! - I screamed and threw papers on the desk .She curled her head. I walked toward the office now Liam .- And one more thing ... - I turned my head to her page and she pretended overworked . - Give me that note ..- I ... I have cast him ma'am . - She said, embarrassed .- No! Give it to me - I smiled ironically .- Please ... - tear spun her in the eye .Opening the door , I heard her whisper :" Can I go to pack . Already kicked me out . "

Rozdział 70 | Przepraszam za krótkie rozdziały i za to że nie pisze :C | Sorry for the short chapters and for not writing :C

- Przestań! haha
Ubrałam dresy i związałam włosy w rozwalony kok. Poszliśmy do kuchni w której czekali na nas Perrie i Zayn.
- Jak tam nasi para młoda?

- Dobrze haha
- Chcecie coś zjeść?

- No...- Powiedział Liam drapiąc się w głowę.
- To dobrze... Kanapki z jajkiem i bekonem?
- No - uśmiechnął się.

Podali nam kanapki i poszli razem do salonu. My jedliśmy sami i uśmiechaliśmy się do siebie.
- Daj pozmywam...- powiedział Liam.
- Możesz tak codziennie haha.
- Nie... haha
Pocałowałam go i chciałam uciec.... Ale mi nie wyszło haha. Złapał mnie podniósł i pocałował.
- Kradnę ci całusa wiesz?

- Wiem...- uśmiechnęłam i pocałowałam go.
- Ohh... Musiałaś teraz ty co nie?

- Oczywiście... Jeszcze jedne...
Chciałam zrobić to samo ale mi nie pozwolił.
- Małpa!
- Jaka małpa?! Szympans- zaśmiał się Lou.
- Spokojnie gorylu...
- Co to za jakaś rodzina małp?- powiedziała El.

- Żadna haha.- odparłam...
- Chodź!
Liam złapał mnie za rękę i pociągną do pokoju.
- Co?
- No bo...
- Tak?!
- Zrobiłaś test ciążowy?
- Nie... Jeszcze nie.
- No bo..
- CO?!!- byłam zdenerwowana.
- Ja ci do kupiłem... Zrobisz go dziś?
- Dobrze...- przytuliłam go.
- Dziękuję.. Chcę wiedzieć czy będę ojcem.- uśmiechnął się.
- A ja czy będę matką... Mam jeszcze jedno pytanie Liam.
- Tak?
- Jak będziemy zarabiać?
- Sam haha....
- Nie wiem o czymś?
- Tak... O wielu rzeczach nie wiesz...
- Mam firmę... Dosyć dużą i zarabiam dosyć dużo pieniędzy.
- Odwiedzę ją kiedyś?
- Pójdziemy tam teraz jeśli chcesz?
- Jasne! Tylko się przebiorę.
- Czekam w salonie.
Po 10 minutach byłam gotowa. Nałożyłam kremowy, luźny sweter, czarne legginsy i trampki.
- Idziemy?
- Chodź do samochodu.
Weszłam do Lamborghini Liama i pojechaliśmy do centrum. Liam zatrzymał się przy największym biurze nieruchomości z Londynie.
- To nie jest twoje biuro prawda?
- Tak jest moje haha.
- Boże Liam... Czemu mi nie powiedziałeś...

English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------

- Stop it! haha
I wore suits and were dedicated hair in a bun sprawling . We went into the kitchen where waiting for us Perrie and Zayn .- How are our young couple ?
- Well haha- Would you like something to eat?
- Well ... - Liam said scratching his head .
- That's good ... sandwiches with egg and bacon ?- No - he smiled.
They gave us sandwiches and went together to the living room . We ate ourselves and smiled a to himself.- Oh, do the dishes ... - Liam said .- You can do it every day haha.- Do not ... hahaI kissed him and I wanted to get away .... But it did not work haha. He grabbed me and kissed raised .- You steal a kiss , you know ?
- I know ... - I smiled and kissed him .- Ohh ... you must have now is not it?
- Of course ... Just one more ...I wanted to do the same thing but it would not let me .- Monkey !- What's the monkey ? Chimpanzee - Lou laughed .- Easy gorilla ...- What's that any family of monkeys ? - Said El .
- No haha. - I said ...- Come on!Liam grabbed my hand and pull into the room.- What ?- Well, because ...- Yes !- You've done a pregnancy test?- I do not ... yet.- Well, because ..- WHAT ? - I was nervous.- I bought you to ... You'll do it today ?- Well ... - hugged him .- Thank you .. I want to know if I will be a father. - Smiled.- And I will I be a mother ... I have one question , Liam .- Yes ?- How do we make money ?- Sam haha ....- I do not know about something ?- Yes ... A lot of things you do not know ...- I have a large enough company ... and I make quite a lot of money.- I will visit it someday ?- We'll go there now if you want ?- Sure ! Just get changed .- Waiting in the lounge.After 10 minutes, I was ready . I applied cream, loose sweater , black leggings and sneakers .- Shall we?- Come to the car.I went to the Lamborghini Liam and drove to the center . Liam stopped at the largest real estate office from London.- This is not your office right?- So my haha.- Liam God ... Why did not you tell me ...

piątek, 7 marca 2014

Rozdział 69! xd

- No dobra...
Wyszłam z samochodu i zobaczyłam bar przed którym stali ludzie których nie znałam. Rzucali w was ryżem. To był najpiękniejszy dzień mojego życia. Miałam 20 lat i męża.... To było trochę dziwne. Nie myślałam o tym i starałam spędzić ten dzień najlepiej na świecie! Weszłam do klubu w którym byliśmy tylko my i jacyś znajomi chłopaków. Barman podał nam jedzenie i zasiedliśmy do stołu. Jedzenie było pyszne. Około godziny 4:30 wracaliśmy do domu. "Wracaliśmy". Byłam tak pijana jak nigdy w życiu. Wróciłam do domu zdjęłam suknie i położyłam się do łóżka. Liam położył się obok mnie i przytulał mnie. Bełkotał coś pod nosem. Szybko zasnęłam. Obudziłam się rano z okropnym bólem głowy. Cała śmierdziałam od alkoholu. Wyszłam z pokoju i jeszcze raz spojrzałam na Liama. Nie mogła uwierzyć w to że moim mężem jest Liam Payne z One Direction, że mam najlepsze przyjaciółki na świecie, że... Mogę być w ciąży. Odwróciłam wzrok na moją suknie ślubną. Miałam ochotę powtórzyć ten wieczór tylko bez tego bólu głowy byłoby cudownie. Poszłam do łazienki i weszłam pod ciepły prysznic. Ciepłe strugi wody 'otulały' moje ciało. ' Ktoś' nagle otulił je naprawdę. Liam... Czyli najcudowniejsza istota ziemska na świecie i we wszechświecie.
- Co tam kochanie?

- Nic skarbie..- odpowiedziałam wtulając się w jego usta.
Spojrzał mi głęboko w oczy.
- Bardzo cię kocham....
- Ja ciebie też...
Podałam mu żel pod prysznic i gestem poprosiłam o umycie mnie. Zrobił to bardzo delikatnie. Umyłam go tak jak prosił. Prysznic był cudowny. Liam 'wyniósł' mnie z kabiny i wytarł. Zaczęłam ubierać bieliznę.
- Czyli jednak go ubierasz? Haha
Kupił mi stanik którego nie chciałam... Mówiłam że nie będę go nosić..
- Po prostu jest wygodny!
- I seksowny!

English version
------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Okay ...
I came out of the car and saw the steel bar against people that did not know . You threw rice. It was the most beautiful day of my life . I was 20 years old and my husband .... It was a little strange. I have not thought about it and tried to spend this day the best in the world! I went to the club where we were the only ones and some friends boyfriends . The bartender gave us food and sat down to the table. The food was delicious. Around 4:30 we went back to the house . " We were going ." I was so drunk as ever in his life . I came home I took off my clothes and went to bed . Liam lay down next to me and hugged me . Mumbled something under his breath . I fell asleep quickly . I woke up this morning with a terrible headache . All smelled of alcohol. I left the room and once again looked at Liam . She could not believe that my husband is Liam Payne from One Direction , that I have the best friends in the world that ... I could be pregnant. I looked away for my wedding dress . I wanted to repeat this evening, only without the headache would be wonderful . I went to the bathroom and went under a warm shower . Warm water jets ' otulały ' my body . ' Someone ' suddenly wrapped them really . Liam ... That is the most wonderful earthly creature in the world and the universe.- What's up , baby?
- Nothing sweetie .. - I said nuzzling into his mouth .He looked deeply into my eyes .- I love you ....- I love you too ...I gave him a shower gel and a gesture asked to wash me . He did it very gently . I washed it as requested. The shower was wonderful. Liam ' was ' me out of the cab and wiped . I started to wear underwear.- So however you dress it ? hahaHe bought me a bra which I did not want ... I said that I would not wear it ..- It's just convenient !- And sexy !