sobota, 15 marca 2014

Rozdział 74

Po około 3 miesiącach przeszłam się do ginekologa i okazało się że będziemy mieli synka. Byłam tak szczęśliwa. Byliśmy szczęśliwi. Liam uwielbiał głaskać mój brzuch i gadać coś do niego. Remontował pokój dziecka i była to dla niego największa przyjemność. W firmie też nie był wieki! Kochałam go za tą całą nadopiekuńczość.Codziennie chodziłam po sklepach z dziewczynami kupować ubranka. Wybierałam najpiękniejsze. Kupowałam dużo niebieskich. Korzystając z okazji że, byliśmy koło firmy a Liam kazał mi podpisać papiery.
- Zaraz wracam... Ide na chwile do firmy.
- Dobra. Mamy iść z tobą?
- Nie nie trzeba poradze sobie.
- Na pewno?
- Na sto procent!
- Okej
- Dobra poczekajcie chwile ok?
- No dobrze przecież cię nie zostawimy!
- No tak haha!
- Haha!
- Ide!
- No idź i szybko wracaj!
- Dobra! haha
Weszłam na góre a jego asystentki patrzyły sie na mnie bo nie było mnie tam ponad 5 miesięcy i nagle wracam z brzuchem.
- Witam Pani Payne- powiedziały chórem jakby to ćwiczyły przez wieki.
- Dzień Dobry! Gdzie są papiery?
- W gabinecie... Przepraszam czy mogłaby mi pani pomóc?
- Oczywiście..
Poklikałam tam troche i weszłam do gabinetu gdzie zobaczyłam Liama ktory przytula sie do jakiej dziewczyny i całuje ją w policzek. Zobaczył mnie.
- Sam! To nie tak! Poczekaj wytłumaczę ci wszystko!
- Nie wyjdź!- podszedł do mnie i głaskał mnie po ramieniu.- Nie dotykaj mnie!

English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
After about 3 months, I went to the gynecologist and found out that we will have a son. I was so happy . We were happy . Liam loved to stroke my belly and talk something to him . Overhauled the child's room and it was for him the greatest pleasure . The company was also not forever ! I loved him for that whole nadopiekuńczość.Codziennie went shopping with the girls to buy clothes . I chose the most beautiful. I bought a lot of blue . Taking the opportunity that we were near the company and Liam told me to sign the papers .- I'll be back ... I'm going for a while to the company .- Good . We have to go with you ?- No you do not need I can handle .- Are you sure?- One hundred percent!- Okay- Okay wait a moment ok ?- Well , after all you do not leave !- Well, yes haha!- Haha !- I'm going !- Well , go and come back soon !- Okay! hahaI went to the top and his assistant looked at me because I was not there for more than 5 months and suddenly back with a belly .- Hello Mrs. Payne - said in unison as if it practiced for centuries.- Good morning ! Where are the papers?- In the office ... I'm sorry if she could help me ?- Of course ..Poklikałam there a bit and went into the office where I saw Liam who cuddles up for what the girl and kisses her on the cheek. He saw me .- Sam! This is not so ! Wait I'll explain to you all!- Do not leave ! - Came up to me and patted me on the shoulder . - Do not touch me !

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz