Opowiadanie o moim ulubionym zespole One Direction. Głownymi bohaterami są oczywiście 1D i Samatha. Sam jest prostą dziewczyną która była szczęśliwa ze swoim chłopakiem... Była... Co będzie dalej? Czy Sam znajdzie wśród chłopaków swojego wybranka?
piątek, 4 kwietnia 2014
niedziela, 16 marca 2014
Rozdział 77
Następne pół godziny rozmawialiśmy śmiejąc się. Dołączyli do nas Niall, Harry, Zayn, Perrie, Eleanor, Kendall i Veronica.
- Chodźcie gdzieś! Przecież nie będziemy siedzieć ciągle przed telewizorem!- powiedziałam.
- No dobra.. To gdzie?- powiedziała Vera.
- To może do Rainbow ?
- Okej, idę się przebrać.
Weszłam do sypialni i otworzyłam szafe szukając mojej letniej sukienki. Nagle poczułam że ktoś całuje mnie w szyje.
- Liam przestań...
- No dobra haha.
On też przyszedł się przebrać. Zdjął bluzkę i widziałam jego tors. Położył się na łóżku. Wyglądał tak słodko.
Uśmiechał się do mnie.
- Liam..- podeszłam i pocałowałam go.
- Co?
- Musisz?
- Tak haha.
Usiadłam na nim i głaskałam jego brzuch.
- Czemu jesteś taki uwodzicielski? haha
- Nie jestem haha
- Jesteś!- pocałowałam go.- Nie kłóć się.
Zeszłam z niego i ubrałam swoją ulubioną sukienka a Liam ubrał jego koszule którą uwielbiałam.
- Ślicznie wyglądasz.- uśmiechnął się łapiąc mnie za ręce.
- Tylko dzisiaj?- zapytałam z uśmiechem i zdziwieniem.
- Nie! Zawsze wyglądasz cudownie!- pocałował mnie.
Zeszliśmy na dół i czekaliśmy na innych. Wyszliśmy z domu i spacerem dotarliśmy do kawiarni Rainbow. Znaleźliśmy wolny stolik.
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
The next half hour talking , laughing . Joined us Niall , Harry , Zayn , Perrie , Eleanor Kendall and Veronica .- Come out ! But we will not sit still in front of the TV - I said.- Okay .. That's where ? - Said Vera .- This may to Rainbow ?- Okay , I'm going to change.I went into the bedroom and opened the wardrobe looking for my summer dresses. Suddenly I felt that someone kisses my neck .- Liam stop ...- All right, haha.He came to change. He took off his shirt and I saw his torso . He lay down on the bed. He looked so sweet .
He was smiling at me .- Liam .. - walked over and kissed him .- What ?- You have ?- Yes haha.I sat on him and stroked his belly .- Why are you so seductive ? haha- I'm not haha- You ! - Kissed him . - Do not argue .I went with him and wore her favorite dress and Liam wore his shirt which I loved .- You look beautiful . - Smiled, grabbing my hands .- Just for today ? - I asked with a smile and surprise.- No! I always look wonderful ! - He kissed me .We went downstairs and waited for the others. We left the house and walk we arrived at the Rainbow cafe . We found a free table .
- Chodźcie gdzieś! Przecież nie będziemy siedzieć ciągle przed telewizorem!- powiedziałam.
- No dobra.. To gdzie?- powiedziała Vera.
- To może do Rainbow ?
- Okej, idę się przebrać.
Weszłam do sypialni i otworzyłam szafe szukając mojej letniej sukienki. Nagle poczułam że ktoś całuje mnie w szyje.
- Liam przestań...
- No dobra haha.
On też przyszedł się przebrać. Zdjął bluzkę i widziałam jego tors. Położył się na łóżku. Wyglądał tak słodko.
Uśmiechał się do mnie.
- Liam..- podeszłam i pocałowałam go.
- Co?
- Musisz?
- Tak haha.
Usiadłam na nim i głaskałam jego brzuch.
- Czemu jesteś taki uwodzicielski? haha
- Nie jestem haha
- Jesteś!- pocałowałam go.- Nie kłóć się.
Zeszłam z niego i ubrałam swoją ulubioną sukienka a Liam ubrał jego koszule którą uwielbiałam.
- Ślicznie wyglądasz.- uśmiechnął się łapiąc mnie za ręce.
- Tylko dzisiaj?- zapytałam z uśmiechem i zdziwieniem.
- Nie! Zawsze wyglądasz cudownie!- pocałował mnie.
Zeszliśmy na dół i czekaliśmy na innych. Wyszliśmy z domu i spacerem dotarliśmy do kawiarni Rainbow. Znaleźliśmy wolny stolik.
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
The next half hour talking , laughing . Joined us Niall , Harry , Zayn , Perrie , Eleanor Kendall and Veronica .- Come out ! But we will not sit still in front of the TV - I said.- Okay .. That's where ? - Said Vera .- This may to Rainbow ?- Okay , I'm going to change.I went into the bedroom and opened the wardrobe looking for my summer dresses. Suddenly I felt that someone kisses my neck .- Liam stop ...- All right, haha.He came to change. He took off his shirt and I saw his torso . He lay down on the bed. He looked so sweet .
He was smiling at me .- Liam .. - walked over and kissed him .- What ?- You have ?- Yes haha.I sat on him and stroked his belly .- Why are you so seductive ? haha- I'm not haha- You ! - Kissed him . - Do not argue .I went with him and wore her favorite dress and Liam wore his shirt which I loved .- You look beautiful . - Smiled, grabbing my hands .- Just for today ? - I asked with a smile and surprise.- No! I always look wonderful ! - He kissed me .We went downstairs and waited for the others. We left the house and walk we arrived at the Rainbow cafe . We found a free table .
Rozdzial 76
Proszę o przeczytanie notatki :)!
Przytuliłam go.
- Kochanie nie powinnam tak zrobić... Naprawdę przepraszam....- powiedziałam ze łzami w oczach.
- Ja też przepraszam za to że ci nie powiedziałem...
- Bardzo cię kocham...
- Ja ciebie też..
Pocałowałam go i poczułam ucisk w brzuchu więc usiadłam na łóżku łapiąc się za bolące miejsce.
- Coś się stało? Boli cię? Dzwonić po pogotowie?
- Nie... Nie trzeba....
- Na pewno? Skarbie połóż się. Przynieść ci wody?
-Tak..
Zrobiłam co mi kazał i napiłam się wody. Czułam się lepiej.
- Nie denerwuj się. Odpoczywaj, dobrze?
- Dobrze...- fuknęłam.
Poszliśmy do salonu i oglądaliśmy TV.
- Kochanie a jak nazwiemy naszego synka?- zapytał Liam przerywając ciszę.
- Podoba mi się Peeta a ci?
- Lucas, będziemy się kłócić?
- Nie.. haha. To jak?
- Hmm... Może Finnick?
- Tak! To imię mi sie podoba!
- Dobrze czyli Finnick?
- Tak!
- Co robicie?- zapytał Lou.
- Ustalamy imię dla naszego piłkarza.- zaśmiał się Liam.
- To nie będzie piłkarz tylko biznesmen po tacie.- pocałowałam go w czoło.
- I co? Jak będzie się nazywać?- ponownie zapytał Lou.
- Finnick, podoba ci się?
- Nom, ładne imię- uśmiechnął się.
- Też nam się podoba.
Hej! Chciałam tylko powiedzieć że rozdziały będą dodawane w sobotę i niedziele i czasami w piątek. Przepraszam ale męczą w szkole. Macie jakiś pomysł na 1000 wyświetleń? Jeśli tak piszcze w komentarzach okej? :) Pozdrawiam Mrs. Payne
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Please read the notes :) !
I hugged him .- Honey I should not do that ... I'm really sorry .... - I said with tears in her eyes.- I also apologize for that I did not tell ...- I love you ...- I love you too ..I kissed him and felt a tightness in my stomach so I sat on the bed clutching his sore spot.- What happened? Does it hurt ? Call an ambulance ?- Do not ... do not have to ....- Are you sure? Baby lie . Can I get you some water?Yes ..I did what I ordered and drank water. I felt better.- Do not be nervous . Rest , okay?- Well ... - huffed .We went into the living room and watched TV .- Honey and how we call our son ? - Liam asked, breaking the silence .- I like Peeta and you ?- Lucas , we argue ?- No. .. haha. It's like ?- Hmm ... Maybe Finnick ?- Yes ! It's a name I like !- Well that is Finnick ?- Yes !- What are you doing ? - Lou asked .- We set the name for our player. - Liam laughed .- It will not be just a player businessman after dad. - I kissed him on the forehead .- And what? How do you call this ? - Lou asked again .- Finnick , you like it?- Yup, nice name - smiled.- Also we like.
Hey ! I just wanted to say that chapters will be added on Saturdays and Sundays and sometimes on Friday. I'm sorry but tired in school. Do you have any idea for 1000 impressions ? If so tib in the comments okay? :) Regards Mrs . Payne
Przytuliłam go.
- Kochanie nie powinnam tak zrobić... Naprawdę przepraszam....- powiedziałam ze łzami w oczach.
- Ja też przepraszam za to że ci nie powiedziałem...
- Bardzo cię kocham...
- Ja ciebie też..
Pocałowałam go i poczułam ucisk w brzuchu więc usiadłam na łóżku łapiąc się za bolące miejsce.
- Coś się stało? Boli cię? Dzwonić po pogotowie?
- Nie... Nie trzeba....
- Na pewno? Skarbie połóż się. Przynieść ci wody?
-Tak..
Zrobiłam co mi kazał i napiłam się wody. Czułam się lepiej.
- Nie denerwuj się. Odpoczywaj, dobrze?
- Dobrze...- fuknęłam.
Poszliśmy do salonu i oglądaliśmy TV.
- Kochanie a jak nazwiemy naszego synka?- zapytał Liam przerywając ciszę.
- Podoba mi się Peeta a ci?
- Lucas, będziemy się kłócić?
- Nie.. haha. To jak?
- Hmm... Może Finnick?
- Tak! To imię mi sie podoba!
- Dobrze czyli Finnick?
- Tak!
- Co robicie?- zapytał Lou.
- Ustalamy imię dla naszego piłkarza.- zaśmiał się Liam.
- To nie będzie piłkarz tylko biznesmen po tacie.- pocałowałam go w czoło.
- I co? Jak będzie się nazywać?- ponownie zapytał Lou.
- Finnick, podoba ci się?
- Nom, ładne imię- uśmiechnął się.
- Też nam się podoba.
Hej! Chciałam tylko powiedzieć że rozdziały będą dodawane w sobotę i niedziele i czasami w piątek. Przepraszam ale męczą w szkole. Macie jakiś pomysł na 1000 wyświetleń? Jeśli tak piszcze w komentarzach okej? :) Pozdrawiam Mrs. Payne
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
Please read the notes :) !
I hugged him .- Honey I should not do that ... I'm really sorry .... - I said with tears in her eyes.- I also apologize for that I did not tell ...- I love you ...- I love you too ..I kissed him and felt a tightness in my stomach so I sat on the bed clutching his sore spot.- What happened? Does it hurt ? Call an ambulance ?- Do not ... do not have to ....- Are you sure? Baby lie . Can I get you some water?Yes ..I did what I ordered and drank water. I felt better.- Do not be nervous . Rest , okay?- Well ... - huffed .We went into the living room and watched TV .- Honey and how we call our son ? - Liam asked, breaking the silence .- I like Peeta and you ?- Lucas , we argue ?- No. .. haha. It's like ?- Hmm ... Maybe Finnick ?- Yes ! It's a name I like !- Well that is Finnick ?- Yes !- What are you doing ? - Lou asked .- We set the name for our player. - Liam laughed .- It will not be just a player businessman after dad. - I kissed him on the forehead .- And what? How do you call this ? - Lou asked again .- Finnick , you like it?- Yup, nice name - smiled.- Also we like.
Hey ! I just wanted to say that chapters will be added on Saturdays and Sundays and sometimes on Friday. I'm sorry but tired in school. Do you have any idea for 1000 impressions ? If so tib in the comments okay? :) Regards Mrs . Payne
sobota, 15 marca 2014
Rozdział 75
- Nie Sam prosze nie!- Wyjdź!
Weszłam do windy i widziałam jak Liam płacze. Spojrzałam na mój brzuch i pomyślałam:
" Trudno... Nie będziesz miał tatusia...". Łzy leciały po moich oczach. Wybiegłam z biura, weszłam do samochodu nie czekając na dziewczyny i pojechałam do domu. Widziałam w lusterku że Liam jedzie za mną. Wjechałam do garażu i szybko pobiegłam do naszego pokoju. Zamknęłam się na klucz i nie chciałam go widzieć.
- Sam proszę wpuść mnie! Wytłumaczę ci wszytko!
- mów przez drzwi!
- Chcesz żeby każdy nas słyszał?
- nie!
- Wiec mnie wpuść!
- Nie! Będziesz stał pod drzwiami.
- Mam klucz... Otworzysz czy sam mam to zrobić.
- Otwieraj!
Byłam zaskoczona gdy zobaczyłam go w pokoju.
- Posłuchaj mnie!- usiadł na łóżko na którym leżał
- Nie!- spojrzałam na niego.Widziałam że płakał.
- Kochanie...
- Nie mów tak do mnie!
- Chce ci powiedzieć że ta dziewczyna to moja siostra...
- Jak mam ci uwierzyć?!
- Pokazać ci zdjecie?
- Czemu mi nie mówisz że masz siostre, biuro?!
- Bo się nie pytasz hehe.
- Wystraszyłeś mnie! Myślałam że mnie zdradziłeś!
- Kocham cię! Nie mógłbym tego zrobić- przytulił mnie.
- Przepraszam...
- Ja też!
English version
----------------------------------------------------------------------------------------------------
- Sam! - Stop it! Leave me alone! I'm moving out ! Do you understand !- No Sam please do not ! - Get out!I walked to the elevator and I saw Liam crying. I looked at my stomach and I thought :"It's hard ... You will have no daddy ... " . Tears were flying over my eyes. I ran out of the office , I went to the car without waiting for the girls and went home . I saw in the mirror that Liam is going for me. I pulled into the garage and quickly ran to our room. I closed the key and did not want to see him.- Sam , please let me in ! I'll explain everything !- Talk through the door !- Do you want everyone to hear us ?- No!- So let me !- No! You'll be standing at the door .- I got the key ... You open if I do it alone .- Open the door!I was surprised when I saw him in the room.- Listen to me - he sat down on the bed where he lay- I do not - I looked at him.I saw him cry .- Honey ...- Do not talk to me !- I want to tell you that this girl is my sister ...- How can I believe you ?- Show you photo ?- Why did not you say that you have a sister office !- Because I do not ask hehe .- You scared me ! I thought that you betrayed me !- I love you! I could not do - hugged me .- I'm sorry ...- Me too!
Rozdział 74
Po około 3 miesiącach przeszłam się do ginekologa i okazało się że będziemy mieli synka. Byłam tak szczęśliwa. Byliśmy szczęśliwi. Liam uwielbiał głaskać mój brzuch i gadać coś do niego. Remontował pokój dziecka i była to dla niego największa przyjemność. W firmie też nie był wieki! Kochałam go za tą całą nadopiekuńczość.Codziennie chodziłam po sklepach z dziewczynami kupować ubranka. Wybierałam najpiękniejsze. Kupowałam dużo niebieskich. Korzystając z okazji że, byliśmy koło firmy a Liam kazał mi podpisać papiery.
- Zaraz wracam... Ide na chwile do firmy.
- Dobra. Mamy iść z tobą?
- Nie nie trzeba poradze sobie.
- Na pewno?
- Na sto procent!
- Okej
- Dobra poczekajcie chwile ok?
- No dobrze przecież cię nie zostawimy!
- No tak haha!
- Haha!
- Ide!
- No idź i szybko wracaj!
- Dobra! haha
Weszłam na góre a jego asystentki patrzyły sie na mnie bo nie było mnie tam ponad 5 miesięcy i nagle wracam z brzuchem.
- Witam Pani Payne- powiedziały chórem jakby to ćwiczyły przez wieki.
- Dzień Dobry! Gdzie są papiery?
- W gabinecie... Przepraszam czy mogłaby mi pani pomóc?
- Oczywiście..
Poklikałam tam troche i weszłam do gabinetu gdzie zobaczyłam Liama ktory przytula sie do jakiej dziewczyny i całuje ją w policzek. Zobaczył mnie.
- Sam! To nie tak! Poczekaj wytłumaczę ci wszystko!
- Nie wyjdź!- podszedł do mnie i głaskał mnie po ramieniu.- Nie dotykaj mnie!
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
After about 3 months, I went to the gynecologist and found out that we will have a son. I was so happy . We were happy . Liam loved to stroke my belly and talk something to him . Overhauled the child's room and it was for him the greatest pleasure . The company was also not forever ! I loved him for that whole nadopiekuńczość.Codziennie went shopping with the girls to buy clothes . I chose the most beautiful. I bought a lot of blue . Taking the opportunity that we were near the company and Liam told me to sign the papers .- I'll be back ... I'm going for a while to the company .- Good . We have to go with you ?- No you do not need I can handle .- Are you sure?- One hundred percent!- Okay- Okay wait a moment ok ?- Well , after all you do not leave !- Well, yes haha!- Haha !- I'm going !- Well , go and come back soon !- Okay! hahaI went to the top and his assistant looked at me because I was not there for more than 5 months and suddenly back with a belly .- Hello Mrs. Payne - said in unison as if it practiced for centuries.- Good morning ! Where are the papers?- In the office ... I'm sorry if she could help me ?- Of course ..Poklikałam there a bit and went into the office where I saw Liam who cuddles up for what the girl and kisses her on the cheek. He saw me .- Sam! This is not so ! Wait I'll explain to you all!- Do not leave ! - Came up to me and patted me on the shoulder . - Do not touch me !
- Zaraz wracam... Ide na chwile do firmy.
- Dobra. Mamy iść z tobą?
- Nie nie trzeba poradze sobie.
- Na pewno?
- Na sto procent!
- Okej
- Dobra poczekajcie chwile ok?
- No dobrze przecież cię nie zostawimy!
- No tak haha!
- Haha!
- Ide!
- No idź i szybko wracaj!
- Dobra! haha
Weszłam na góre a jego asystentki patrzyły sie na mnie bo nie było mnie tam ponad 5 miesięcy i nagle wracam z brzuchem.
- Witam Pani Payne- powiedziały chórem jakby to ćwiczyły przez wieki.
- Dzień Dobry! Gdzie są papiery?
- W gabinecie... Przepraszam czy mogłaby mi pani pomóc?
- Oczywiście..
Poklikałam tam troche i weszłam do gabinetu gdzie zobaczyłam Liama ktory przytula sie do jakiej dziewczyny i całuje ją w policzek. Zobaczył mnie.
- Sam! To nie tak! Poczekaj wytłumaczę ci wszystko!
- Nie wyjdź!- podszedł do mnie i głaskał mnie po ramieniu.- Nie dotykaj mnie!
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
After about 3 months, I went to the gynecologist and found out that we will have a son. I was so happy . We were happy . Liam loved to stroke my belly and talk something to him . Overhauled the child's room and it was for him the greatest pleasure . The company was also not forever ! I loved him for that whole nadopiekuńczość.Codziennie went shopping with the girls to buy clothes . I chose the most beautiful. I bought a lot of blue . Taking the opportunity that we were near the company and Liam told me to sign the papers .- I'll be back ... I'm going for a while to the company .- Good . We have to go with you ?- No you do not need I can handle .- Are you sure?- One hundred percent!- Okay- Okay wait a moment ok ?- Well , after all you do not leave !- Well, yes haha!- Haha !- I'm going !- Well , go and come back soon !- Okay! hahaI went to the top and his assistant looked at me because I was not there for more than 5 months and suddenly back with a belly .- Hello Mrs. Payne - said in unison as if it practiced for centuries.- Good morning ! Where are the papers?- In the office ... I'm sorry if she could help me ?- Of course ..Poklikałam there a bit and went into the office where I saw Liam who cuddles up for what the girl and kisses her on the cheek. He saw me .- Sam! This is not so ! Wait I'll explain to you all!- Do not leave ! - Came up to me and patted me on the shoulder . - Do not touch me !
Rozdział 73
- Dobrze... - powiedziały.
- Jeszcze raz usłysze że któraś z was mówi coś o mojej żonie to zwolnie was wszystkie!
- Przepraszamy...
- Teraz do pracy! Wracam jutro i wszystko ma być zrobione!
- Dobrze panie Payn.
Wychodząc Liam powiedział jeszcze coś:
- A! I jeszcze jedno! Moja żona ma takie same prawa jak ja! Wiec proszę uważać....
Winda się zamknęła. Ja ciągle patrzyłam na jedną pracownice.. Widać było że była zagubiona. Wyszliśmy z biura wracając do domu. Nie rozmawialiśmy ze sobą jakbym ktoś nas skłócił.
- Kochanie...- powiedział Liam kładąc jedną rękę na moim kolanie.- Jesteś zła?
- Nie... Smutna, zawiedziona... Chyba- szepnęłam ostatnie słowo.
- Nie martw się! Masz taką samą władze jak ja wiesz?
- Wiem- westchnęłam, spojrzałam się na niego i pocałowałam go.
Resztę drogi rozmawialiśmy o biurze i tych sprawach. Weszłam do domu i pobiegłam do naszego pokoju.
*OCZAMI LIAMA*
Poszedłem zaparkować samochód, a gdy wszedłem do domu, nie było nikogo. Poszedłem do naszego pokoju i zobaczyłem Sam.
- Co się stało?- przytuliłem ją.
- Nic.... Dasz mi test?
- Dobrze..- westchnąłem i podałem go jej.
Poszła do łazienki i po 30 minutach wróciła z testem w ręku.
-I.... I co?!- zapytałem zaniepokojony i wstałem.
- D.... Dwie kreski.- podała mi test i przytuliła mnie.
- Kochanie! Mamy dziecko!
- Wiem!
- Nie mogę się doczekać!
- Teraz będziesz odpoczywać!
- Oczywiście!- przytuliłam go i pocałowałam.
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
- Well ... - said.- Once again, learns that one of you says something about my wife this exemption you all !- Sorry ...- Now to work! I'm going back tomorrow and everything has to be done!- Well , Mr. Payne .Starting Liam said something :- A ! And one more thing ! My wife has the same rights as me! So please be careful ....Elevator to shut up . I still looked at one workers .. It was obvious that she was lost. We left the office back home. We did not talk to each other like someone stirred up trouble for us .- Honey ... - Liam said, putting one hand on my knee . - Are you mad ?- Do not ... sad , disappointed ... I guess - I whispered the last word.- Do not worry! You have the same authority as I know?- I - I sighed and looked up at him and kissed him .Rest of the way the office and we talked about these issues. I went home and ran to our room.* EYE Liam *I went to park the car , and when I entered the house , there was no one . I went to our room and saw Sam.- What happened ? - Hugged her .- Nothing .... Can you give me a test?- Well .. - I sighed and gave it to her.She went to the bathroom and after 30 minutes she came back with test in hand .-I .... what ? - I asked and I got worried .- D. ... Two strokes . - Gave me a test and hugged me .- Honey! We have a baby!- I know!- I can not wait !- Now you rest !- Of course ! - Hugged him and kissed him .
- Jeszcze raz usłysze że któraś z was mówi coś o mojej żonie to zwolnie was wszystkie!
- Przepraszamy...
- Teraz do pracy! Wracam jutro i wszystko ma być zrobione!
- Dobrze panie Payn.
Wychodząc Liam powiedział jeszcze coś:
- A! I jeszcze jedno! Moja żona ma takie same prawa jak ja! Wiec proszę uważać....
Winda się zamknęła. Ja ciągle patrzyłam na jedną pracownice.. Widać było że była zagubiona. Wyszliśmy z biura wracając do domu. Nie rozmawialiśmy ze sobą jakbym ktoś nas skłócił.
- Kochanie...- powiedział Liam kładąc jedną rękę na moim kolanie.- Jesteś zła?
- Nie... Smutna, zawiedziona... Chyba- szepnęłam ostatnie słowo.
- Nie martw się! Masz taką samą władze jak ja wiesz?
- Wiem- westchnęłam, spojrzałam się na niego i pocałowałam go.
Resztę drogi rozmawialiśmy o biurze i tych sprawach. Weszłam do domu i pobiegłam do naszego pokoju.
*OCZAMI LIAMA*
Poszedłem zaparkować samochód, a gdy wszedłem do domu, nie było nikogo. Poszedłem do naszego pokoju i zobaczyłem Sam.
- Co się stało?- przytuliłem ją.
- Nic.... Dasz mi test?
- Dobrze..- westchnąłem i podałem go jej.
Poszła do łazienki i po 30 minutach wróciła z testem w ręku.
-I.... I co?!- zapytałem zaniepokojony i wstałem.
- D.... Dwie kreski.- podała mi test i przytuliła mnie.
- Kochanie! Mamy dziecko!
- Wiem!
- Nie mogę się doczekać!
- Teraz będziesz odpoczywać!
- Oczywiście!- przytuliłam go i pocałowałam.
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
- Well ... - said.- Once again, learns that one of you says something about my wife this exemption you all !- Sorry ...- Now to work! I'm going back tomorrow and everything has to be done!- Well , Mr. Payne .Starting Liam said something :- A ! And one more thing ! My wife has the same rights as me! So please be careful ....Elevator to shut up . I still looked at one workers .. It was obvious that she was lost. We left the office back home. We did not talk to each other like someone stirred up trouble for us .- Honey ... - Liam said, putting one hand on my knee . - Are you mad ?- Do not ... sad , disappointed ... I guess - I whispered the last word.- Do not worry! You have the same authority as I know?- I - I sighed and looked up at him and kissed him .Rest of the way the office and we talked about these issues. I went home and ran to our room.* EYE Liam *I went to park the car , and when I entered the house , there was no one . I went to our room and saw Sam.- What happened ? - Hugged her .- Nothing .... Can you give me a test?- Well .. - I sighed and gave it to her.She went to the bathroom and after 30 minutes she came back with test in hand .-I .... what ? - I asked and I got worried .- D. ... Two strokes . - Gave me a test and hugged me .- Honey! We have a baby!- I know!- I can not wait !- Now you rest !- Of course ! - Hugged him and kissed him .
piątek, 14 marca 2014
Rozdział 72
Trzasnęłam drzwiami a Liam się na mnie spojrzał.
- Coś się stało?
- Tak! Zabije te twoje pracownice wiesz?!!!
- Co się stało?!- wstał i spoważniał.
- Zobacz...- podałam mu liścik.- Czytaj...- łza zakręciła mi się w oku.
" Co to w ogóle za pizda?!
Nie wiem... Uważa się za nie wiem kogo...
I tak znajdzie sobie inną...
Wiem... Długo z nim nie pobędzie znudzi mu się....
Ubieram dla niego najlepsza bielizne a ona się żeni z taką dziwką..
no! Pewnie już poruchał!
hahahaha!"
- Co to jest?!
- No właśnie...- zaczęłam płakać.
- Boże kochanie! To co napisały to nie prawda! Wywale je wszystkie! Ty jesteś tą jednyną! Tylko ciebie kocham!- przytulił je.
- Wiem!- przytuliłam go mocniej.
- Chodź!- pociągną mnie za rękę i wyszedł ze swojego biura.
- Matko...- szepnęłam.
Otworzył drzwi i staną na środku a wszystkie jego pracownice skupiły wzrok na nim.
- CZY KTOŚ MA PROBLEM ŻE PANI PAYNE TO MOJA ŻONA?!!! PROSZĘ! NIECH SIĘ ZE MNĄ TYM PODZIELI!!!!!!!
- Nie proszę pana... Nikt nie ma z tym problemu..
- To co to za liściki! Zamiast pracować piszecie liściki! Prosze mi pokazać co zrobiłyście!
Każda podeszła i dała mu po 2-3 kartki.
- Tyle!? To żart?!!!
- Nie prosze pana...
- Która to pisała?! Przyznać sie!!
Wstały 4...
- Wylatujecie!
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Liam slammed the door and looked at me .- What happened?- Yes ! These will kill your workers know? !- What happened ? - Stood up and serious.- Look ... - I gave him a note . - Read ... - tear spun me in the eye ." What does that even for a cunt !I do not know ... It is considered do not know who ...I just find myself another ...I know ... long time with him will stay bored him ....I dress for the best underwear and she is getting married to such a whore ..no! You've probably already fucked !hahahaha ! "- What is it?- Exactly ... - I started to cry.- Christmas baby! What you wrote is not true ! Get rid of them all! You are that radiates ! Only I love you - hug them .- I know! - Hugged him tighter .- Come on - pull me by the hand and walked out of his office .- Mother ... - whispered.He opened the door and stand in the middle and all his workers focused gaze on him.- OR SOMEONE THAT YOU MA PROBLEM TO MY WIFE PAYNE ? ! PLEASE ! LET ME THIS divide ! ! !- No, sir ... No one has a problem with it ..- That's what a teaser ! Rather than work you write teasers ! Please show me what you've done !Each came over and gave him a 2-3 card .- So much ! ? Is this a joke ? !- No sir ...- Who wrote it ? Admit it! !They stood up 4 ..- You're out !
- Coś się stało?
- Tak! Zabije te twoje pracownice wiesz?!!!
- Co się stało?!- wstał i spoważniał.
- Zobacz...- podałam mu liścik.- Czytaj...- łza zakręciła mi się w oku.
" Co to w ogóle za pizda?!
Nie wiem... Uważa się za nie wiem kogo...
I tak znajdzie sobie inną...
Wiem... Długo z nim nie pobędzie znudzi mu się....
Ubieram dla niego najlepsza bielizne a ona się żeni z taką dziwką..
no! Pewnie już poruchał!
hahahaha!"
- Co to jest?!
- No właśnie...- zaczęłam płakać.
- Boże kochanie! To co napisały to nie prawda! Wywale je wszystkie! Ty jesteś tą jednyną! Tylko ciebie kocham!- przytulił je.
- Wiem!- przytuliłam go mocniej.
- Chodź!- pociągną mnie za rękę i wyszedł ze swojego biura.
- Matko...- szepnęłam.
Otworzył drzwi i staną na środku a wszystkie jego pracownice skupiły wzrok na nim.
- CZY KTOŚ MA PROBLEM ŻE PANI PAYNE TO MOJA ŻONA?!!! PROSZĘ! NIECH SIĘ ZE MNĄ TYM PODZIELI!!!!!!!
- Nie proszę pana... Nikt nie ma z tym problemu..
- To co to za liściki! Zamiast pracować piszecie liściki! Prosze mi pokazać co zrobiłyście!
Każda podeszła i dała mu po 2-3 kartki.
- Tyle!? To żart?!!!
- Nie prosze pana...
- Która to pisała?! Przyznać sie!!
Wstały 4...
- Wylatujecie!
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Liam slammed the door and looked at me .- What happened?- Yes ! These will kill your workers know? !- What happened ? - Stood up and serious.- Look ... - I gave him a note . - Read ... - tear spun me in the eye ." What does that even for a cunt !I do not know ... It is considered do not know who ...I just find myself another ...I know ... long time with him will stay bored him ....I dress for the best underwear and she is getting married to such a whore ..no! You've probably already fucked !hahahaha ! "- What is it?- Exactly ... - I started to cry.- Christmas baby! What you wrote is not true ! Get rid of them all! You are that radiates ! Only I love you - hug them .- I know! - Hugged him tighter .- Come on - pull me by the hand and walked out of his office .- Mother ... - whispered.He opened the door and stand in the middle and all his workers focused gaze on him.- OR SOMEONE THAT YOU MA PROBLEM TO MY WIFE PAYNE ? ! PLEASE ! LET ME THIS divide ! ! !- No, sir ... No one has a problem with it ..- That's what a teaser ! Rather than work you write teasers ! Please show me what you've done !Each came over and gave him a 2-3 card .- So much ! ? Is this a joke ? !- No sir ...- Who wrote it ? Admit it! !They stood up 4 ..- You're out !
Rozdział 71
- Nie wiem przepraszam...
Trochę dziwnie się czułam bo miałam męża który zarządza największą firmą w Londynie.Weszliśmy na góre do jego gabinetu gdzie stał rząd biurek a przy nich siedziały baaardzo atrakcyjne pracownice, które były ubrane tak samo.
- Dzień Dobry państwo Payne.
- Witam.- powiedział Liam a ja odsunęłam się od nich i poszłam jak diwa w strone jego biura.
Szłam długim dywanem na końcu stały drzwi w których było biuro nie jakiego pana Payna.
- Chodź- otworzył mi wielkie drzwi.
Weszłam do środka. Jego biuro było ogromne! Wielkie biurko stało na środku pokoju. Z lewej strony była komoda w której były teczki. Z drugiej strony była kanapa i plazma. Podeszłam do biurka i zobaczyłam 2 ramki ze zdjęciami. Usiadłam na jego wygodny fotel i zobaczyła jedno zdjęcie Liama z rodziną:
A drugie zdjęcie było nasze:
Uśmiechnęłam się.
- Podoba ci się?
- Bardzo- podeszłam i przytuliłam go.
- Kochanie... Muszę uzupełnić papiery, pooglądasz wtedy TV?
- Jasne- uśmiechnęłam się i cmoknęłam go w policzek.
Oglądałam jakieś programy. Po około 20 minutach spojrzałam na mojego zapracowanego męża.
- Pomóc ci?
- Odniesiesz te papiery na biurko?
- Jasne.
Wyszła i zobaczyłam jak dziewczyny wysyłają do siebie "liściki". Nagle ta która była najbliżej mnie łapała "liścik".
- Proszę!- krzyknęłam i rzuciłam papierami o biurko.
Skuliła głowę. Szłam już w stronę biura Liama.
- A i jeszcze jedno...- odwróciłam głowę w jej strone a ona udawała zapracowaną.- Oddaj mi ten liścik..
- Ja... Ja już go wyrzucę Proszę Pani.- powiedziała zawstydzona.
- Nie! Oddaj mi go!- uśmiechnęłam się ironicznie.
- Proszę...- łza zakręciła jej się w oku.
Otwierając drzwi usłyszałam jej szept:
" Mogę iść się pakować. Już mnie wywalili."
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
- I do not know sorry ...
I felt a little weird because I had a husband who manages the largest company in Londynie.Weszliśmy on top to his office where he stood a row of desks and sat with them sooooo attractive women workers, who were dressed the same.
- Good morning state Payne .
- Hello . , - Said Liam and I pulled away from them and went like a diva toward his office.
I was walking the carpet at the end of a long solid door in the office was not what Mr. Payne .
- Come - opened my big door .
I went inside . His office was huge! Big desk stood in the middle of the room . On the left was a chest of drawers in which they were folders . On the other hand there was a sofa and plasma . I went to the desk and saw two frames with pictures. I sat in his comfortable chair and saw one picture of Liam with his family :
Liam with familiA second image was ours :
Sam and LiamI smiled .- Do you like it ?- I walked over and hugged - it .- Honey ... I make the papers , then watch some TV?- The bright - smiled and gave a smacking kiss him on the cheek .I watched some programs . After about 20 minutes I looked at my busy husband.- Can I help you ?- Reference the papers on the desk ?- Sure .She went out and saw how the girls send each other " teasers " . Suddenly, the one that was closest to me catch her " note " .- Please ! - I screamed and threw papers on the desk .She curled her head. I walked toward the office now Liam .- And one more thing ... - I turned my head to her page and she pretended overworked . - Give me that note ..- I ... I have cast him ma'am . - She said, embarrassed .- No! Give it to me - I smiled ironically .- Please ... - tear spun her in the eye .Opening the door , I heard her whisper :" Can I go to pack . Already kicked me out . "
Trochę dziwnie się czułam bo miałam męża który zarządza największą firmą w Londynie.Weszliśmy na góre do jego gabinetu gdzie stał rząd biurek a przy nich siedziały baaardzo atrakcyjne pracownice, które były ubrane tak samo.
- Dzień Dobry państwo Payne.
- Witam.- powiedział Liam a ja odsunęłam się od nich i poszłam jak diwa w strone jego biura.
Szłam długim dywanem na końcu stały drzwi w których było biuro nie jakiego pana Payna.
- Chodź- otworzył mi wielkie drzwi.
Weszłam do środka. Jego biuro było ogromne! Wielkie biurko stało na środku pokoju. Z lewej strony była komoda w której były teczki. Z drugiej strony była kanapa i plazma. Podeszłam do biurka i zobaczyłam 2 ramki ze zdjęciami. Usiadłam na jego wygodny fotel i zobaczyła jedno zdjęcie Liama z rodziną:
A drugie zdjęcie było nasze:
Uśmiechnęłam się.
- Podoba ci się?
- Bardzo- podeszłam i przytuliłam go.
- Kochanie... Muszę uzupełnić papiery, pooglądasz wtedy TV?
- Jasne- uśmiechnęłam się i cmoknęłam go w policzek.
Oglądałam jakieś programy. Po około 20 minutach spojrzałam na mojego zapracowanego męża.
- Pomóc ci?
- Odniesiesz te papiery na biurko?
- Jasne.
Wyszła i zobaczyłam jak dziewczyny wysyłają do siebie "liściki". Nagle ta która była najbliżej mnie łapała "liścik".
- Proszę!- krzyknęłam i rzuciłam papierami o biurko.
Skuliła głowę. Szłam już w stronę biura Liama.
- A i jeszcze jedno...- odwróciłam głowę w jej strone a ona udawała zapracowaną.- Oddaj mi ten liścik..
- Ja... Ja już go wyrzucę Proszę Pani.- powiedziała zawstydzona.
- Nie! Oddaj mi go!- uśmiechnęłam się ironicznie.
- Proszę...- łza zakręciła jej się w oku.
Otwierając drzwi usłyszałam jej szept:
" Mogę iść się pakować. Już mnie wywalili."
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
- I do not know sorry ...
I felt a little weird because I had a husband who manages the largest company in Londynie.Weszliśmy on top to his office where he stood a row of desks and sat with them sooooo attractive women workers, who were dressed the same.
- Good morning state Payne .
- Hello . , - Said Liam and I pulled away from them and went like a diva toward his office.
I was walking the carpet at the end of a long solid door in the office was not what Mr. Payne .
- Come - opened my big door .
I went inside . His office was huge! Big desk stood in the middle of the room . On the left was a chest of drawers in which they were folders . On the other hand there was a sofa and plasma . I went to the desk and saw two frames with pictures. I sat in his comfortable chair and saw one picture of Liam with his family :
Liam with familiA second image was ours :
Sam and LiamI smiled .- Do you like it ?- I walked over and hugged - it .- Honey ... I make the papers , then watch some TV?- The bright - smiled and gave a smacking kiss him on the cheek .I watched some programs . After about 20 minutes I looked at my busy husband.- Can I help you ?- Reference the papers on the desk ?- Sure .She went out and saw how the girls send each other " teasers " . Suddenly, the one that was closest to me catch her " note " .- Please ! - I screamed and threw papers on the desk .She curled her head. I walked toward the office now Liam .- And one more thing ... - I turned my head to her page and she pretended overworked . - Give me that note ..- I ... I have cast him ma'am . - She said, embarrassed .- No! Give it to me - I smiled ironically .- Please ... - tear spun her in the eye .Opening the door , I heard her whisper :" Can I go to pack . Already kicked me out . "
Rozdział 70 | Przepraszam za krótkie rozdziały i za to że nie pisze :C | Sorry for the short chapters and for not writing :C
- Przestań! haha
Ubrałam dresy i związałam włosy w rozwalony kok. Poszliśmy do kuchni w której czekali na nas Perrie i Zayn.
- Jak tam nasi para młoda?
- Dobrze haha
- Chcecie coś zjeść?
- No...- Powiedział Liam drapiąc się w głowę.
- To dobrze... Kanapki z jajkiem i bekonem?
- No - uśmiechnął się.
Podali nam kanapki i poszli razem do salonu. My jedliśmy sami i uśmiechaliśmy się do siebie.
- Daj pozmywam...- powiedział Liam.
- Możesz tak codziennie haha.
- Nie... haha
Pocałowałam go i chciałam uciec.... Ale mi nie wyszło haha. Złapał mnie podniósł i pocałował.
- Kradnę ci całusa wiesz?
- Wiem...- uśmiechnęłam i pocałowałam go.
- Ohh... Musiałaś teraz ty co nie?
- Oczywiście... Jeszcze jedne...
Chciałam zrobić to samo ale mi nie pozwolił.
- Małpa!
- Jaka małpa?! Szympans- zaśmiał się Lou.
- Spokojnie gorylu...
- Co to za jakaś rodzina małp?- powiedziała El.
- Żadna haha.- odparłam...
- Chodź!
Liam złapał mnie za rękę i pociągną do pokoju.
- Co?
- No bo...
- Tak?!
- Zrobiłaś test ciążowy?
- Nie... Jeszcze nie.
- No bo..
- CO?!!- byłam zdenerwowana.
- Ja ci do kupiłem... Zrobisz go dziś?
- Dobrze...- przytuliłam go.
- Dziękuję.. Chcę wiedzieć czy będę ojcem.- uśmiechnął się.
- A ja czy będę matką... Mam jeszcze jedno pytanie Liam.
- Tak?
- Jak będziemy zarabiać?
- Sam haha....
- Nie wiem o czymś?
- Tak... O wielu rzeczach nie wiesz...
- Mam firmę... Dosyć dużą i zarabiam dosyć dużo pieniędzy.
- Odwiedzę ją kiedyś?
- Pójdziemy tam teraz jeśli chcesz?
- Jasne! Tylko się przebiorę.
- Czekam w salonie.
Po 10 minutach byłam gotowa. Nałożyłam kremowy, luźny sweter, czarne legginsy i trampki.
- Idziemy?
- Chodź do samochodu.
Weszłam do Lamborghini Liama i pojechaliśmy do centrum. Liam zatrzymał się przy największym biurze nieruchomości z Londynie.
- To nie jest twoje biuro prawda?
- Tak jest moje haha.
- Boże Liam... Czemu mi nie powiedziałeś...
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------
- Stop it! haha
I wore suits and were dedicated hair in a bun sprawling . We went into the kitchen where waiting for us Perrie and Zayn .- How are our young couple ?
- Well haha- Would you like something to eat?
- Well ... - Liam said scratching his head .
- That's good ... sandwiches with egg and bacon ?- No - he smiled.
They gave us sandwiches and went together to the living room . We ate ourselves and smiled a to himself.- Oh, do the dishes ... - Liam said .- You can do it every day haha.- Do not ... hahaI kissed him and I wanted to get away .... But it did not work haha. He grabbed me and kissed raised .- You steal a kiss , you know ?
- I know ... - I smiled and kissed him .- Ohh ... you must have now is not it?
- Of course ... Just one more ...I wanted to do the same thing but it would not let me .- Monkey !- What's the monkey ? Chimpanzee - Lou laughed .- Easy gorilla ...- What's that any family of monkeys ? - Said El .
- No haha. - I said ...- Come on!Liam grabbed my hand and pull into the room.- What ?- Well, because ...- Yes !- You've done a pregnancy test?- I do not ... yet.- Well, because ..- WHAT ? - I was nervous.- I bought you to ... You'll do it today ?- Well ... - hugged him .- Thank you .. I want to know if I will be a father. - Smiled.- And I will I be a mother ... I have one question , Liam .- Yes ?- How do we make money ?- Sam haha ....- I do not know about something ?- Yes ... A lot of things you do not know ...- I have a large enough company ... and I make quite a lot of money.- I will visit it someday ?- We'll go there now if you want ?- Sure ! Just get changed .- Waiting in the lounge.After 10 minutes, I was ready . I applied cream, loose sweater , black leggings and sneakers .- Shall we?- Come to the car.I went to the Lamborghini Liam and drove to the center . Liam stopped at the largest real estate office from London.- This is not your office right?- So my haha.- Liam God ... Why did not you tell me ...
Ubrałam dresy i związałam włosy w rozwalony kok. Poszliśmy do kuchni w której czekali na nas Perrie i Zayn.
- Jak tam nasi para młoda?
- Dobrze haha
- Chcecie coś zjeść?
- No...- Powiedział Liam drapiąc się w głowę.
- To dobrze... Kanapki z jajkiem i bekonem?
- No - uśmiechnął się.
Podali nam kanapki i poszli razem do salonu. My jedliśmy sami i uśmiechaliśmy się do siebie.
- Daj pozmywam...- powiedział Liam.
- Możesz tak codziennie haha.
- Nie... haha
Pocałowałam go i chciałam uciec.... Ale mi nie wyszło haha. Złapał mnie podniósł i pocałował.
- Kradnę ci całusa wiesz?
- Wiem...- uśmiechnęłam i pocałowałam go.
- Ohh... Musiałaś teraz ty co nie?
- Oczywiście... Jeszcze jedne...
Chciałam zrobić to samo ale mi nie pozwolił.
- Małpa!
- Jaka małpa?! Szympans- zaśmiał się Lou.
- Spokojnie gorylu...
- Co to za jakaś rodzina małp?- powiedziała El.
- Żadna haha.- odparłam...
- Chodź!
Liam złapał mnie za rękę i pociągną do pokoju.
- Co?
- No bo...
- Tak?!
- Zrobiłaś test ciążowy?
- Nie... Jeszcze nie.
- No bo..
- CO?!!- byłam zdenerwowana.
- Ja ci do kupiłem... Zrobisz go dziś?
- Dobrze...- przytuliłam go.
- Dziękuję.. Chcę wiedzieć czy będę ojcem.- uśmiechnął się.
- A ja czy będę matką... Mam jeszcze jedno pytanie Liam.
- Tak?
- Jak będziemy zarabiać?
- Sam haha....
- Nie wiem o czymś?
- Tak... O wielu rzeczach nie wiesz...
- Mam firmę... Dosyć dużą i zarabiam dosyć dużo pieniędzy.
- Odwiedzę ją kiedyś?
- Pójdziemy tam teraz jeśli chcesz?
- Jasne! Tylko się przebiorę.
- Czekam w salonie.
Po 10 minutach byłam gotowa. Nałożyłam kremowy, luźny sweter, czarne legginsy i trampki.
- Idziemy?
- Chodź do samochodu.
Weszłam do Lamborghini Liama i pojechaliśmy do centrum. Liam zatrzymał się przy największym biurze nieruchomości z Londynie.
- To nie jest twoje biuro prawda?
- Tak jest moje haha.
- Boże Liam... Czemu mi nie powiedziałeś...
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------
- Stop it! haha
I wore suits and were dedicated hair in a bun sprawling . We went into the kitchen where waiting for us Perrie and Zayn .- How are our young couple ?
- Well haha- Would you like something to eat?
- Well ... - Liam said scratching his head .
- That's good ... sandwiches with egg and bacon ?- No - he smiled.
They gave us sandwiches and went together to the living room . We ate ourselves and smiled a to himself.- Oh, do the dishes ... - Liam said .- You can do it every day haha.- Do not ... hahaI kissed him and I wanted to get away .... But it did not work haha. He grabbed me and kissed raised .- You steal a kiss , you know ?
- I know ... - I smiled and kissed him .- Ohh ... you must have now is not it?
- Of course ... Just one more ...I wanted to do the same thing but it would not let me .- Monkey !- What's the monkey ? Chimpanzee - Lou laughed .- Easy gorilla ...- What's that any family of monkeys ? - Said El .
- No haha. - I said ...- Come on!Liam grabbed my hand and pull into the room.- What ?- Well, because ...- Yes !- You've done a pregnancy test?- I do not ... yet.- Well, because ..- WHAT ? - I was nervous.- I bought you to ... You'll do it today ?- Well ... - hugged him .- Thank you .. I want to know if I will be a father. - Smiled.- And I will I be a mother ... I have one question , Liam .- Yes ?- How do we make money ?- Sam haha ....- I do not know about something ?- Yes ... A lot of things you do not know ...- I have a large enough company ... and I make quite a lot of money.- I will visit it someday ?- We'll go there now if you want ?- Sure ! Just get changed .- Waiting in the lounge.After 10 minutes, I was ready . I applied cream, loose sweater , black leggings and sneakers .- Shall we?- Come to the car.I went to the Lamborghini Liam and drove to the center . Liam stopped at the largest real estate office from London.- This is not your office right?- So my haha.- Liam God ... Why did not you tell me ...
piątek, 7 marca 2014
Rozdział 69! xd
- No dobra...
Wyszłam z samochodu i zobaczyłam bar przed którym stali ludzie których nie znałam. Rzucali w was ryżem. To był najpiękniejszy dzień mojego życia. Miałam 20 lat i męża.... To było trochę dziwne. Nie myślałam o tym i starałam spędzić ten dzień najlepiej na świecie! Weszłam do klubu w którym byliśmy tylko my i jacyś znajomi chłopaków. Barman podał nam jedzenie i zasiedliśmy do stołu. Jedzenie było pyszne. Około godziny 4:30 wracaliśmy do domu. "Wracaliśmy". Byłam tak pijana jak nigdy w życiu. Wróciłam do domu zdjęłam suknie i położyłam się do łóżka. Liam położył się obok mnie i przytulał mnie. Bełkotał coś pod nosem. Szybko zasnęłam. Obudziłam się rano z okropnym bólem głowy. Cała śmierdziałam od alkoholu. Wyszłam z pokoju i jeszcze raz spojrzałam na Liama. Nie mogła uwierzyć w to że moim mężem jest Liam Payne z One Direction, że mam najlepsze przyjaciółki na świecie, że... Mogę być w ciąży. Odwróciłam wzrok na moją suknie ślubną. Miałam ochotę powtórzyć ten wieczór tylko bez tego bólu głowy byłoby cudownie. Poszłam do łazienki i weszłam pod ciepły prysznic. Ciepłe strugi wody 'otulały' moje ciało. ' Ktoś' nagle otulił je naprawdę. Liam... Czyli najcudowniejsza istota ziemska na świecie i we wszechświecie.
- Co tam kochanie?
- Nic skarbie..- odpowiedziałam wtulając się w jego usta.
Spojrzał mi głęboko w oczy.
- Bardzo cię kocham....
- Ja ciebie też...
Podałam mu żel pod prysznic i gestem poprosiłam o umycie mnie. Zrobił to bardzo delikatnie. Umyłam go tak jak prosił. Prysznic był cudowny. Liam 'wyniósł' mnie z kabiny i wytarł. Zaczęłam ubierać bieliznę.
- Czyli jednak go ubierasz? Haha
Kupił mi stanik którego nie chciałam... Mówiłam że nie będę go nosić..
- Po prostu jest wygodny!
- I seksowny!
English version
------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Okay ...
I came out of the car and saw the steel bar against people that did not know . You threw rice. It was the most beautiful day of my life . I was 20 years old and my husband .... It was a little strange. I have not thought about it and tried to spend this day the best in the world! I went to the club where we were the only ones and some friends boyfriends . The bartender gave us food and sat down to the table. The food was delicious. Around 4:30 we went back to the house . " We were going ." I was so drunk as ever in his life . I came home I took off my clothes and went to bed . Liam lay down next to me and hugged me . Mumbled something under his breath . I fell asleep quickly . I woke up this morning with a terrible headache . All smelled of alcohol. I left the room and once again looked at Liam . She could not believe that my husband is Liam Payne from One Direction , that I have the best friends in the world that ... I could be pregnant. I looked away for my wedding dress . I wanted to repeat this evening, only without the headache would be wonderful . I went to the bathroom and went under a warm shower . Warm water jets ' otulały ' my body . ' Someone ' suddenly wrapped them really . Liam ... That is the most wonderful earthly creature in the world and the universe.- What's up , baby?
- Nothing sweetie .. - I said nuzzling into his mouth .He looked deeply into my eyes .- I love you ....- I love you too ...I gave him a shower gel and a gesture asked to wash me . He did it very gently . I washed it as requested. The shower was wonderful. Liam ' was ' me out of the cab and wiped . I started to wear underwear.- So however you dress it ? hahaHe bought me a bra which I did not want ... I said that I would not wear it ..- It's just convenient !- And sexy !
Wyszłam z samochodu i zobaczyłam bar przed którym stali ludzie których nie znałam. Rzucali w was ryżem. To był najpiękniejszy dzień mojego życia. Miałam 20 lat i męża.... To było trochę dziwne. Nie myślałam o tym i starałam spędzić ten dzień najlepiej na świecie! Weszłam do klubu w którym byliśmy tylko my i jacyś znajomi chłopaków. Barman podał nam jedzenie i zasiedliśmy do stołu. Jedzenie było pyszne. Około godziny 4:30 wracaliśmy do domu. "Wracaliśmy". Byłam tak pijana jak nigdy w życiu. Wróciłam do domu zdjęłam suknie i położyłam się do łóżka. Liam położył się obok mnie i przytulał mnie. Bełkotał coś pod nosem. Szybko zasnęłam. Obudziłam się rano z okropnym bólem głowy. Cała śmierdziałam od alkoholu. Wyszłam z pokoju i jeszcze raz spojrzałam na Liama. Nie mogła uwierzyć w to że moim mężem jest Liam Payne z One Direction, że mam najlepsze przyjaciółki na świecie, że... Mogę być w ciąży. Odwróciłam wzrok na moją suknie ślubną. Miałam ochotę powtórzyć ten wieczór tylko bez tego bólu głowy byłoby cudownie. Poszłam do łazienki i weszłam pod ciepły prysznic. Ciepłe strugi wody 'otulały' moje ciało. ' Ktoś' nagle otulił je naprawdę. Liam... Czyli najcudowniejsza istota ziemska na świecie i we wszechświecie.
- Co tam kochanie?
- Nic skarbie..- odpowiedziałam wtulając się w jego usta.
Spojrzał mi głęboko w oczy.
- Bardzo cię kocham....
- Ja ciebie też...
Podałam mu żel pod prysznic i gestem poprosiłam o umycie mnie. Zrobił to bardzo delikatnie. Umyłam go tak jak prosił. Prysznic był cudowny. Liam 'wyniósł' mnie z kabiny i wytarł. Zaczęłam ubierać bieliznę.
- Czyli jednak go ubierasz? Haha
Kupił mi stanik którego nie chciałam... Mówiłam że nie będę go nosić..
- Po prostu jest wygodny!
- I seksowny!
English version
------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Okay ...
I came out of the car and saw the steel bar against people that did not know . You threw rice. It was the most beautiful day of my life . I was 20 years old and my husband .... It was a little strange. I have not thought about it and tried to spend this day the best in the world! I went to the club where we were the only ones and some friends boyfriends . The bartender gave us food and sat down to the table. The food was delicious. Around 4:30 we went back to the house . " We were going ." I was so drunk as ever in his life . I came home I took off my clothes and went to bed . Liam lay down next to me and hugged me . Mumbled something under his breath . I fell asleep quickly . I woke up this morning with a terrible headache . All smelled of alcohol. I left the room and once again looked at Liam . She could not believe that my husband is Liam Payne from One Direction , that I have the best friends in the world that ... I could be pregnant. I looked away for my wedding dress . I wanted to repeat this evening, only without the headache would be wonderful . I went to the bathroom and went under a warm shower . Warm water jets ' otulały ' my body . ' Someone ' suddenly wrapped them really . Liam ... That is the most wonderful earthly creature in the world and the universe.- What's up , baby?
- Nothing sweetie .. - I said nuzzling into his mouth .He looked deeply into my eyes .- I love you ....- I love you too ...I gave him a shower gel and a gesture asked to wash me . He did it very gently . I washed it as requested. The shower was wonderful. Liam ' was ' me out of the cab and wiped . I started to wear underwear.- So however you dress it ? hahaHe bought me a bra which I did not want ... I said that I would not wear it ..- It's just convenient !- And sexy !
piątek, 28 lutego 2014
Rozdział 68
- Proszę teraz powtarzać panie Payne.
- Ja Liam Payne.
- Ja Liam Payne.
- Biorę ciebie Samatho Miller za żonę....
- Biorę ciebie Samatho Miller za żonę...
- I ślubuję ci...
- I ślubuję ci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
-Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
-Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
- Proszę wymięcie się obrączkami.
Perrie podeszła i podała nam obrączki. Były przepiękne. Liam złapał moją rękę, spojrzał mi w oczy i nałożył obrączki. Zrobiłam to samo.
- Od tego dnia pani Samatha Miller jest Samathą Payne. Możecie się pocałować.
Liam objął mnie i pocałował najmocniej jak umiał. Nigdy wcześniej nie czułam takiej miłości do niego. Kochałam go najbardziej na świecie i nie rozumiałam jak mogłam z nim zerwać. Wyszliśmy z kościoła najszczęśliwsi na świecie.
- Proszę bardzo panno Samatho PAYNE. - powiedział otwierając mi drzwi i baaardzo mocno podkreślił NASZE nazwisko.
- Dziękuje MĘŻU.- zrobiłam to co on wsiadając do limuzyny.
Uśmiechnął się i usiadł obok mnie. Po jakimś czasie spojrzał na moją rękę i pocałował ją.
- Teraz już na zawszę będziemy razem.- poinformował mnie.
- Chyba że mnie zdenerwujesz haha- zaśmiałam się i pocałowałam go.
- Napewno... Jesteśmy na miejscu!
- Czekaj... Musze zmienić buty!
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Now please repeat Mr. Payne .- Liam Payne Me .- Liam Payne Me .- I'll take you Samatho Miller 's wife ....- I'll take you Samatho Miller 's wife ...- I promise you ...- I promise you ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- Please exchange the rings .Perrie walked over and gave us a ring. They were beautiful . Liam grabbed my hand , looked me in the eye and put rings . I did the same thing.- Since that day, Mrs. Miller is Samatha Samatha Payne . You can kiss .Liam hugged me and kissed her as hard as he could. I've never felt such love for him . I loved him most in the world and do not understand how I could break up with him . We left the church happiest in the world.- You're welcome , Miss Samatho PAYNE . - Said, opening the door for me and sooooo much stressed OUR name.- Thank YOU HUSBAND . - I did what he climbed into the limo .He smiled and sat down next to me. After a while he looked at my hand and kissed it .- Now I always have to be together . - Informed me .- I think that annoy me haha - I laughed and kissed him .- Sure ... We're here !- Wait ... I have to change shoes!
- Ja Liam Payne.
- Ja Liam Payne.
- Biorę ciebie Samatho Miller za żonę....
- Biorę ciebie Samatho Miller za żonę...
- I ślubuję ci...
- I ślubuję ci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
-Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
-Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
- Proszę wymięcie się obrączkami.
Perrie podeszła i podała nam obrączki. Były przepiękne. Liam złapał moją rękę, spojrzał mi w oczy i nałożył obrączki. Zrobiłam to samo.
- Od tego dnia pani Samatha Miller jest Samathą Payne. Możecie się pocałować.
Liam objął mnie i pocałował najmocniej jak umiał. Nigdy wcześniej nie czułam takiej miłości do niego. Kochałam go najbardziej na świecie i nie rozumiałam jak mogłam z nim zerwać. Wyszliśmy z kościoła najszczęśliwsi na świecie.
- Proszę bardzo panno Samatho PAYNE. - powiedział otwierając mi drzwi i baaardzo mocno podkreślił NASZE nazwisko.
- Dziękuje MĘŻU.- zrobiłam to co on wsiadając do limuzyny.
Uśmiechnął się i usiadł obok mnie. Po jakimś czasie spojrzał na moją rękę i pocałował ją.
- Teraz już na zawszę będziemy razem.- poinformował mnie.
- Chyba że mnie zdenerwujesz haha- zaśmiałam się i pocałowałam go.
- Napewno... Jesteśmy na miejscu!
- Czekaj... Musze zmienić buty!
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Now please repeat Mr. Payne .- Liam Payne Me .- Liam Payne Me .- I'll take you Samatho Miller 's wife ....- I'll take you Samatho Miller 's wife ...- I promise you ...- I promise you ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- Please exchange the rings .Perrie walked over and gave us a ring. They were beautiful . Liam grabbed my hand , looked me in the eye and put rings . I did the same thing.- Since that day, Mrs. Miller is Samatha Samatha Payne . You can kiss .Liam hugged me and kissed her as hard as he could. I've never felt such love for him . I loved him most in the world and do not understand how I could break up with him . We left the church happiest in the world.- You're welcome , Miss Samatho PAYNE . - Said, opening the door for me and sooooo much stressed OUR name.- Thank YOU HUSBAND . - I did what he climbed into the limo .He smiled and sat down next to me. After a while he looked at my hand and kissed it .- Now I always have to be together . - Informed me .- I think that annoy me haha - I laughed and kissed him .- Sure ... We're here !- Wait ... I have to change shoes!
Rozdział 67
- No to leć a potem się na zaprezentuj.
Pobiegłam i jak najszybciej przebrałam się w suknie. Wyglądałam najpiękniej na świecie.
- Woow! Wyglądasz cudownie!
- Dziękuje! Teraz wy idźcie się przebrać!
Dziewczyny wchodziły po schodach a ja przeglądałam się w naszym dużym lustrze w salonie. Kręciłam się i patrzyłam jak wygląda moja suknia. Była najpiękniejsza na świecie. Nie mogłam się już doczekać naszego ślubu. Czekałam na dziewczyny z godzinę!
- Schodzicie?
- No, już chwila!
- Szybciej!
Czekałam na nie i ciągle przeglądałam się w lustrze. Słyszałam już kroki na schodach. Spojrzałam w górę i zobaczyłam najpiękniejsze druhny na świecie.
- Jesteście najpiękniejszymi druhnami na świecie!
- A ty najpiękniejszą panną młodą!
- Okej!- uśmiechnęłam się.
Po chwili przeglądania spojrzałam na zegarek.
- Dziewczyny....- powiedziałam przerażona.
- Tak?- zapytały ze zdziwieniem.
- Już 15.30! A do kościoła jest 30 minut drogi!
- O boże!
Wybiegłyśmy z domu i pędziłyśmy w stronę kościoła. Zajęło nam to mniej więcej 30 minut. Tak jak się spodziewałyśmy. Stanęłam przed wielkimi, masywnymi frotami kościoła a gdy usłyszałam muzykę drzwi się otworzyły. Przy ołtarzu czekał na mnie Liam. Patrzył na mnie a w jego oczach widziałam szczęście. Muzyka grała a ja szłam drogą z wysypanych róż. Dziewczyny szły za mną trzymając bukiet. Doszłam do ołtarza. Ksiądz odwrócił się po stułę o której zapomniał.
- Jesteś najpiękniejsza na świecie.- szepnął Liam.
Miałam mu odpowiedzieć ale nie zdążyłam.
- W tym dniu pobrać chcieli się panna Samatha Miller i pan Liam Payne. Czy ktoś jest przeciwny temu związkowi?- ksiądz poczekał kilka chwil i zaczął ponownie mówić.- Jeśli każdy zgadza się na zawzięcie związku małżeńskiego rozpoczniemy ceremonie. Proszę powtarzać za mną Panno Miller.
- Ja Samatha Miller.
- Ja Samatha Miller.- powtórzyłam.
- Biorę ciebie Liamie Payne za męża.
- Biorę ciebie Liamie Payne za męża.
- I ślubuję ci...
- I ślubuję ci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
- Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
English version --------------------------------------------------------------------------------------------------
- Well, then fly to the showcase .I ran and as soon as I changed into a gown . I looked the most beautiful in the world.- Woow ! You look wonderful !- Thank you ! Now you go get changed !Girls comprised the stairs and I looked through our large mirror in the living room . I've hung out and watched how my dress . She was the most beautiful in the world. I could not really looking forward to our wedding . I've been waiting for a girl like an hour !- Come together ?- Well, now wait!- Come on!I was waiting for it and still looked through the mirror. I've heard footsteps on the stairs . I looked up and saw the most beautiful bridesmaids in the world.- You are the most beautiful bridesmaids in the world!- And you're the most beautiful bride !- Okay - I smiled .After a while browsing looked at his watch.- Girls .... - I said, horrified.- Yes ? - Asked in surprise.- Already 15.30 ! And the church is 30 minutes away !- Oh, God !Wybiegłyśmy home and pędziłyśmy to the church . It took us about 30 minutes. Just as we expected . I stood in front of the big , massive frotami church music and when I heard the door opened. At the altar waiting for me Liam . He looked at me and his eyes saw happiness . Music was playing and I was walking through the trickling of roses. The girls went with me holding the bouquet. I came to the altar. The priest turned to the stole of the forgotten .- You are the most beautiful in the world. - Liam whispered .I had to answer him but I could not .- On this day, they wanted to get Miss Samatha Miller and Mr. Liam Payne . Is anyone opposed to this union ? - Priest waited a few moments and began to speak again . - If everyone agrees to fiercely Marriage ceremonies begin . Please repeat after me , Miss Miller .- I Samatha Miller .- I Samatha Miller . - I repeated .- I'll take you Liam Payne 's husband.- I'll take you Liam Payne 's husband.- I promise you ...- I promise you ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- So help me God Almighty in Trinity and All Saints
Pobiegłam i jak najszybciej przebrałam się w suknie. Wyglądałam najpiękniej na świecie.
- Woow! Wyglądasz cudownie!
- Dziękuje! Teraz wy idźcie się przebrać!
Dziewczyny wchodziły po schodach a ja przeglądałam się w naszym dużym lustrze w salonie. Kręciłam się i patrzyłam jak wygląda moja suknia. Była najpiękniejsza na świecie. Nie mogłam się już doczekać naszego ślubu. Czekałam na dziewczyny z godzinę!
- Schodzicie?
- No, już chwila!
- Szybciej!
Czekałam na nie i ciągle przeglądałam się w lustrze. Słyszałam już kroki na schodach. Spojrzałam w górę i zobaczyłam najpiękniejsze druhny na świecie.
- Jesteście najpiękniejszymi druhnami na świecie!
- A ty najpiękniejszą panną młodą!
- Okej!- uśmiechnęłam się.
Po chwili przeglądania spojrzałam na zegarek.
- Dziewczyny....- powiedziałam przerażona.
- Tak?- zapytały ze zdziwieniem.
- Już 15.30! A do kościoła jest 30 minut drogi!
- O boże!
Wybiegłyśmy z domu i pędziłyśmy w stronę kościoła. Zajęło nam to mniej więcej 30 minut. Tak jak się spodziewałyśmy. Stanęłam przed wielkimi, masywnymi frotami kościoła a gdy usłyszałam muzykę drzwi się otworzyły. Przy ołtarzu czekał na mnie Liam. Patrzył na mnie a w jego oczach widziałam szczęście. Muzyka grała a ja szłam drogą z wysypanych róż. Dziewczyny szły za mną trzymając bukiet. Doszłam do ołtarza. Ksiądz odwrócił się po stułę o której zapomniał.
- Jesteś najpiękniejsza na świecie.- szepnął Liam.
Miałam mu odpowiedzieć ale nie zdążyłam.
- W tym dniu pobrać chcieli się panna Samatha Miller i pan Liam Payne. Czy ktoś jest przeciwny temu związkowi?- ksiądz poczekał kilka chwil i zaczął ponownie mówić.- Jeśli każdy zgadza się na zawzięcie związku małżeńskiego rozpoczniemy ceremonie. Proszę powtarzać za mną Panno Miller.
- Ja Samatha Miller.
- Ja Samatha Miller.- powtórzyłam.
- Biorę ciebie Liamie Payne za męża.
- Biorę ciebie Liamie Payne za męża.
- I ślubuję ci...
- I ślubuję ci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
- Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
English version --------------------------------------------------------------------------------------------------
- Well, then fly to the showcase .I ran and as soon as I changed into a gown . I looked the most beautiful in the world.- Woow ! You look wonderful !- Thank you ! Now you go get changed !Girls comprised the stairs and I looked through our large mirror in the living room . I've hung out and watched how my dress . She was the most beautiful in the world. I could not really looking forward to our wedding . I've been waiting for a girl like an hour !- Come together ?- Well, now wait!- Come on!I was waiting for it and still looked through the mirror. I've heard footsteps on the stairs . I looked up and saw the most beautiful bridesmaids in the world.- You are the most beautiful bridesmaids in the world!- And you're the most beautiful bride !- Okay - I smiled .After a while browsing looked at his watch.- Girls .... - I said, horrified.- Yes ? - Asked in surprise.- Already 15.30 ! And the church is 30 minutes away !- Oh, God !Wybiegłyśmy home and pędziłyśmy to the church . It took us about 30 minutes. Just as we expected . I stood in front of the big , massive frotami church music and when I heard the door opened. At the altar waiting for me Liam . He looked at me and his eyes saw happiness . Music was playing and I was walking through the trickling of roses. The girls went with me holding the bouquet. I came to the altar. The priest turned to the stole of the forgotten .- You are the most beautiful in the world. - Liam whispered .I had to answer him but I could not .- On this day, they wanted to get Miss Samatha Miller and Mr. Liam Payne . Is anyone opposed to this union ? - Priest waited a few moments and began to speak again . - If everyone agrees to fiercely Marriage ceremonies begin . Please repeat after me , Miss Miller .- I Samatha Miller .- I Samatha Miller . - I repeated .- I'll take you Liam Payne 's husband.- I'll take you Liam Payne 's husband.- I promise you ...- I promise you ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- So help me God Almighty in Trinity and All Saints
czwartek, 27 lutego 2014
Rozdział 66
I zasnęłam. Obudziłam się rano a go nie było obok mnie. Trochę się wystraszyłam ale i cieszyłam się bo dziś był nasz dzień! Nie mogłam się doczekać 16! Cieszyłam się i to baardzo. Zeszłam na dół ubrana w koszule nocną. Schodziłam po schodach ale nikogo nie słyszałam. Nie słyszałam ani chłopaków ani dziewczyn. Weszłam do pustej kuchni a na blacie czekało na mnie śniadanie i karteczka:
Dziewczyny przyjdą o 13.00 a my spotkamy się dopiero o 16 w kościele. Nie mogę się doczekać! Kocham cię i już tęskinie! :* :)
PS śniadanie czeka na stole ;)
Dziewczyny przyjdą o 13.00 a my spotkamy się dopiero o 16 w kościele. Nie mogę się doczekać! Kocham cię i już tęskinie! :* :)
PS śniadanie czeka na stole ;)
Twój Liam :*
Uśmiechnęłam się i zaczęłam wcinać mojego omleta. Liam był świetnym kucharzem. Po jedzeniu zrobiłam sobie kawę i usiadłam przed tv. Wypiłam kawę i pobiegłam na górę zobaczyć moją sukienkę. Była piękna. Pobiegłam się wykąpać. Zawinęłam się w ręcznik i spojrzałam na zegarek... O matko! Już 13! Spóźnię się do fryzjera! Pobiegłam szybko ubrać jakąś sukienkę i pobiegłam do salonu.
- Dzięń Dobry! Byłam umówiona na 13.30
- Dzięń Dobry! Byłam umówiona na 13.30
- Pani Miller?
- Tak, dzisiaj już będzie Payne.
- Czyli fryzura na ślub?
- Dokładnie.
- Proszę usiąść.
Usiadłam na krześle a fryzjerka układała i spinała moje włosy. Po 30 minutach wyszła idealna fryzura. Przejrzałam się w lustrze i wyglądałam tak: fryzura ślubna. Zapłaciłam i po fryzjerze poleciałam do kosmetyczki.
- Dzień dobry! Samatha Miller, byłam umówiona na 14.30
- Tak tak... Prosze siadać! Pani była umówiona na paznokcie i makijaż. Najpierw będą paznokcie a potem zajmiemy się makijażem. Makijaż i paznokcie ślubne tak?
- Tak...
Po około 2 godzinach spojrzałam na moje pazury i były przecudowne: paznokcie. A makijaż... Był najpiękniejszy na świecie: makijaż. Wyszłam i jak najszybciej pobiegłam do domu. Dochodziła już 15. Weszłam i szybko pobiegłam na górę nie patrząc na nic.
- Hej! Też tu jesteśmy?- powiedziały dziewczyny.
- No cześć! Lecę się przebierać!
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
I fell asleep . I woke up this morning and it was not next to me. I was a little scared but glad because today was our day! I could not wait 16 ! I was happy and it baardzo . I went downstairs dressed in shirts night . Went down the stairs but no one heard . I have not heard or boys or girls. I walked into the empty kitchen and on the table waiting for me breakfast and chit :
Girls come about 13.00 and we will meet only about 16 in the church. I can not wait ! I love you and I tęskinie ! :* :)
PS breakfast waiting on the table ;)
I smiled and started wcinać my omelet . Liam was a great cook . After eating I made some coffee and sat down in front of the tv . I drank coffee and ran upstairs to see my dress. She was beautiful . I ran a bath. I wrapped up in a towel and looked at my watch ... Oh dear ! Already 13 ! I'm late to the hairdresser ! I ran quickly to wear a dress and ran to the living room.
- Good morning ! I have an appointment at 13.30
- Mrs. Miller ?
- Yes, today is already Payne .
- That hair for the wedding ?
- Exactly .
- Please sit down.
I sat down on a chair and placed the hairdresser and Spinal my hair . After 30 minutes, came out perfect hairstyle. I looked at myself in the mirror and I looked like this: Wedding hairstyle . I paid and I flew to the barber beautician.
- Good morning ! Samatha Miller , I have an appointment at 14.30
- Yeah, yeah ... Please sit down ! The lady was an appointment for nails and makeup . First, will the nails and then we will makeup. Wedding makeup and nails so ?
- Yes ...
After about 2 hours I looked at my nails and they were marvelous : nails . A make-up ... It was the most beautiful in the world : makeup . I went out and as soon as I ran into the house. It was nearly 15 I went in and quickly ran to the top without looking at anything .
- Hey ! Also we here? - Said the girl.
- Well hello ! I'm going to dress up !
- Dzień dobry! Samatha Miller, byłam umówiona na 14.30
- Tak tak... Prosze siadać! Pani była umówiona na paznokcie i makijaż. Najpierw będą paznokcie a potem zajmiemy się makijażem. Makijaż i paznokcie ślubne tak?
- Tak...
Po około 2 godzinach spojrzałam na moje pazury i były przecudowne: paznokcie. A makijaż... Był najpiękniejszy na świecie: makijaż. Wyszłam i jak najszybciej pobiegłam do domu. Dochodziła już 15. Weszłam i szybko pobiegłam na górę nie patrząc na nic.
- Hej! Też tu jesteśmy?- powiedziały dziewczyny.
- No cześć! Lecę się przebierać!
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
I fell asleep . I woke up this morning and it was not next to me. I was a little scared but glad because today was our day! I could not wait 16 ! I was happy and it baardzo . I went downstairs dressed in shirts night . Went down the stairs but no one heard . I have not heard or boys or girls. I walked into the empty kitchen and on the table waiting for me breakfast and chit :
Girls come about 13.00 and we will meet only about 16 in the church. I can not wait ! I love you and I tęskinie ! :* :)
PS breakfast waiting on the table ;)
Your Liam : *
I smiled and started wcinać my omelet . Liam was a great cook . After eating I made some coffee and sat down in front of the tv . I drank coffee and ran upstairs to see my dress. She was beautiful . I ran a bath. I wrapped up in a towel and looked at my watch ... Oh dear ! Already 13 ! I'm late to the hairdresser ! I ran quickly to wear a dress and ran to the living room.
- Good morning ! I have an appointment at 13.30
- Mrs. Miller ?
- Yes, today is already Payne .
- That hair for the wedding ?
- Exactly .
- Please sit down.
I sat down on a chair and placed the hairdresser and Spinal my hair . After 30 minutes, came out perfect hairstyle. I looked at myself in the mirror and I looked like this: Wedding hairstyle . I paid and I flew to the barber beautician.
- Good morning ! Samatha Miller , I have an appointment at 14.30
- Yeah, yeah ... Please sit down ! The lady was an appointment for nails and makeup . First, will the nails and then we will makeup. Wedding makeup and nails so ?
- Yes ...
After about 2 hours I looked at my nails and they were marvelous : nails . A make-up ... It was the most beautiful in the world : makeup . I went out and as soon as I ran into the house. It was nearly 15 I went in and quickly ran to the top without looking at anything .
- Hey ! Also we here? - Said the girl.
- Well hello ! I'm going to dress up !
środa, 26 lutego 2014
Dziękuje -.- | Thanks -.-
Super! Zastanawiam się nad usunięciem bloga... Nikt go nie czyta! Nikt się nie udziela. Nie robicie nic... Moja koleżanka skomentowała a powinna się nie liczyć... Naprawdę bardzo trudno jest wysłać komentarz. Piszcze W KOMENTARZU o tym co sądzicie o usunięciu bloga! (cocodills się nie liczy!)
Pozdrawiam
Założycielka Mrs. Payne
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Super! I'm thinking of deleting the blog ... No one reads! Nobody gives. You are not doing anything ... My friend commented and should not count ... really very difficult to post a comment. Tib In COMMENT about what you think about removing the blog! (cocodills does not count!)
Regards
Founder Mrs. Payne
niedziela, 23 lutego 2014
Rozdział 65 | Proszę o przeczytanie notki pod postem! | Please read the notes at the post!
Zdjęłam sukienkę. Zaczęłam go całować. Zdjął bieliznę i ja też. Byliśmy jednością. Masował moje piersi. Pieścił je. Całowałam go i przytulałam. Bardzo go kochałam, kochałam jego tors, jego tatuaże. Był cudowny. Pieścił mi piersi a potem całował brzuch i schodził w dół. Jęknęłam a on się głupio zaśmiał. Położyłam się na jego torsie.
- Idź spać aniołku. Bardzo cię kocham.
- Ja ciebie też.
Położyłam się i zasnęłam. Spałam bardzo niespokojnie i śniły mi się koszmary.
Mój ojciec prowadził mnie do ołtarza. Wyglądałam pięknie. Suknia jak z bajki, buty bajeczne a mój 'mąż'... Najpiękniejszy i najlepszy na świecie. Podeszliśmy do księdza i mówiłam przysięgę małżeńską.
- Ja Samtha Miller biorę Ciebie Liamie Payne za męża i ślubuję ci miłość wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci. Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Ja Liam Payn biorę ciebie Samatho Miller za żonę i ślubuję ci wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci. Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Nałóżcie sobie obrączki.
Wyjęli je z pudełka. Liam miał nałożyć mi obrączkę.
- Przepraszam ja... Ja nie mogę.
- Jak to nie?!
- Nie kocham cię! Nie kocham!
Obudziłam się z płaczem. Odwróciłam się i zerknęłam czy Liam też jest obok mnie. Był tam.
- Kochanie co się stało?
- Miałam zły sen.
- Co ci się śniło?
- Śniło m i się że do naszego ślubu nie doszło i że...
- Że co?
- Że mnie nie kochasz!
Łzy zaczęły mi spływać i przytuliłam sie do niego. Przytulił mnie mocniej i pocałował w czoło.
- Pamiętaj Sam! Zawsze! Ale to zawsze będę cię kochać!
- Musze to nagrać na dyktafon!- zaśmiałam się.
- Bardzo cię kocham! Nigdy cię nie opuszcze!
- Ja ciebie też! Nigdy!
- Kochanie połóż się spać!
- Dobrze!- pocałowałam go w czoło i poszłam spać. Położyłam się na jego torsie
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejo! :* Jest i nowy rozdział! Przepraszam ale albo nie mogłam się zebrać do pisania albo nie miałam weny! Pamiętajcie żeby tu zaglądać :* ;) Czemu nikt się nie udziela? Pod tym rozdziałem musi być 5 komentarzy żebym dodała następny rozdział :* Jeden komentarz od jednej osoby! DZIĘKUJE ZA PONAD 800 WYŚWIETLEŃ! KOCHAM WAS!
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------
I took off my dress. I started kissing him . He took off his underwear and me too . We were one. Massaged my breasts . He caressed them . I kissed and hugged him . Loved him very much , I loved his torso , his tattoos . It was wonderful. He caressed my breasts and then kissed her belly and descended down. I groaned and he laughed stupidly . I lay down on his chest .
- Go to sleep my little angel . I love you .
- I love you too .
I lay down and fell asleep . I slept very restlessly and dreamed me nightmares.
My father led me to the altar . I looked beautiful. Dress like a fairy tale , fabulous shoes and my ' husband ' ... the most beautiful and best in the world . We came to the priest and said vows .
- I Samtha Miller Liam Payne take you as my husband and I vow to love you loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death. So help me God Almighty in Trinity and All Saints .
- I take you Liam Payne Samatho Miller 's wife and promise you fidelity and honesty in marriage , and that will not leave you until death. So help me God Almighty in Trinity and All Saints .
- Put on a ring.
They have been removed from the box. Liam had put my wedding ring.
- Excuse me ... I can not.
- How does it not ?
- I do not love you! I do not love !
I woke up crying . I turned and glanced whether Liam is also next to me. He was there.
- Honey , what happened?
- I had a bad dream.
- What did you dream ?
- I dreamed that for our wedding , and that there was no ...
- Say what?
- That do not love me !
Tears began to run down and hugged me up for him. He hugged me tighter and kissed her on the forehead.
- Remember Sam! Always ! But it will always love you !
- I have a record on the recorder - I laughed .
- I love you! I'll never leave !
- I love you too! Never!
- Baby back to sleep !
- Well - I kissed him on the forehead and went to sleep. I lay down on his chest
-------------------------------------------------- -----------------------------------------------
Hi! :* There is a new chapter and ! I'm sorry but either I could not collect for writing or had no inspiration ! Remember to check back here :* ;) Why did no one give ? In this chapter must be 5 comments I added the following section : * One comment from one person ! THANK FOR OVER 800 VIEWS ! I LOVE YOU!
- Idź spać aniołku. Bardzo cię kocham.
- Ja ciebie też.
Położyłam się i zasnęłam. Spałam bardzo niespokojnie i śniły mi się koszmary.
Mój ojciec prowadził mnie do ołtarza. Wyglądałam pięknie. Suknia jak z bajki, buty bajeczne a mój 'mąż'... Najpiękniejszy i najlepszy na świecie. Podeszliśmy do księdza i mówiłam przysięgę małżeńską.
- Ja Samtha Miller biorę Ciebie Liamie Payne za męża i ślubuję ci miłość wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci. Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Ja Liam Payn biorę ciebie Samatho Miller za żonę i ślubuję ci wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci. Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Nałóżcie sobie obrączki.
Wyjęli je z pudełka. Liam miał nałożyć mi obrączkę.
- Przepraszam ja... Ja nie mogę.
- Jak to nie?!
- Nie kocham cię! Nie kocham!
Obudziłam się z płaczem. Odwróciłam się i zerknęłam czy Liam też jest obok mnie. Był tam.
- Kochanie co się stało?
- Miałam zły sen.
- Co ci się śniło?
- Śniło m i się że do naszego ślubu nie doszło i że...
- Że co?
- Że mnie nie kochasz!
Łzy zaczęły mi spływać i przytuliłam sie do niego. Przytulił mnie mocniej i pocałował w czoło.
- Pamiętaj Sam! Zawsze! Ale to zawsze będę cię kochać!
- Musze to nagrać na dyktafon!- zaśmiałam się.
- Bardzo cię kocham! Nigdy cię nie opuszcze!
- Ja ciebie też! Nigdy!
- Kochanie połóż się spać!
- Dobrze!- pocałowałam go w czoło i poszłam spać. Położyłam się na jego torsie
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejo! :* Jest i nowy rozdział! Przepraszam ale albo nie mogłam się zebrać do pisania albo nie miałam weny! Pamiętajcie żeby tu zaglądać :* ;) Czemu nikt się nie udziela? Pod tym rozdziałem musi być 5 komentarzy żebym dodała następny rozdział :* Jeden komentarz od jednej osoby! DZIĘKUJE ZA PONAD 800 WYŚWIETLEŃ! KOCHAM WAS!
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------
I took off my dress. I started kissing him . He took off his underwear and me too . We were one. Massaged my breasts . He caressed them . I kissed and hugged him . Loved him very much , I loved his torso , his tattoos . It was wonderful. He caressed my breasts and then kissed her belly and descended down. I groaned and he laughed stupidly . I lay down on his chest .
- Go to sleep my little angel . I love you .
- I love you too .
I lay down and fell asleep . I slept very restlessly and dreamed me nightmares.
My father led me to the altar . I looked beautiful. Dress like a fairy tale , fabulous shoes and my ' husband ' ... the most beautiful and best in the world . We came to the priest and said vows .
- I Samtha Miller Liam Payne take you as my husband and I vow to love you loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death. So help me God Almighty in Trinity and All Saints .
- I take you Liam Payne Samatho Miller 's wife and promise you fidelity and honesty in marriage , and that will not leave you until death. So help me God Almighty in Trinity and All Saints .
- Put on a ring.
They have been removed from the box. Liam had put my wedding ring.
- Excuse me ... I can not.
- How does it not ?
- I do not love you! I do not love !
I woke up crying . I turned and glanced whether Liam is also next to me. He was there.
- Honey , what happened?
- I had a bad dream.
- What did you dream ?
- I dreamed that for our wedding , and that there was no ...
- Say what?
- That do not love me !
Tears began to run down and hugged me up for him. He hugged me tighter and kissed her on the forehead.
- Remember Sam! Always ! But it will always love you !
- I have a record on the recorder - I laughed .
- I love you! I'll never leave !
- I love you too! Never!
- Baby back to sleep !
- Well - I kissed him on the forehead and went to sleep. I lay down on his chest
-------------------------------------------------- -----------------------------------------------
Hi! :* There is a new chapter and ! I'm sorry but either I could not collect for writing or had no inspiration ! Remember to check back here :* ;) Why did no one give ? In this chapter must be 5 comments I added the following section : * One comment from one person ! THANK FOR OVER 800 VIEWS ! I LOVE YOU!
czwartek, 20 lutego 2014
Rozdział 64
- To dobrze...
- Czemu?
- Bo.... Mogę być w ciąży... Ale nie wiem czy jestem.
Pocałował mnie. Patrzył na mnie a w jego oczach było widać szczęście. Chciał być ojcem. Niespokojnie położył swoją rękę na moim brzuchu i zaczął robić na nim małe kółeczka. Zaśmiałam się i patrzyłam jak dalej to robi. Widziałam że jest szczęśliwy, że chcę mieć to dziecko, że chcę mieć rodzine. Skończył z mafią specjalnie dla mnie. Kocha mnie a ja to czułam. Nie mogła uwierzyć w to że jutro będę brać ślub. To było takie ekscytujące. Fala myśli przepełniała moją głowę.
- Liam, pójdziemy do domu?
- Jeśli chcesz..
- Chcę.- uśmiechnęłam się.
- Ejj, idziemy do domu.- powiedział do pozostałych.
- Dobra...- odpowiedzieli
Złapał mnie za rękę i wyniósł z klubu.
- Zamówię taxi.
- Nie, chce wracać spacerem.
- Dobrze.
Ruszyliśmy w drogę. Większość osób patrzyła się na nas i uśmiechała się. Widzieli chyba nasze szczęście. Szliśmy ciemną dróżką. Liam objął mnie w pasie i przytulał.
- Nie mogę się doczekać jutra!
- Ja też! Chcę cie zobaczyć! Chcę widzieć jak pięknie będziesz wyglądać!
- Liam... A gdzie będzie wesele?
- W Funky Buddah! Haha! Podobało ci się?
- Tak! Cudownie! Kocham cię!
Szliśmy tak i rozmawialiśmy o naszym ślubie. Byliśmy przed domem. Pociągnęłam go za rękę do drzwi i szybko je otworzyłam. Zdjęłam buty i ciągnęłam go za krawat na góre. Weszłam do sypialni.
- Kocham cię! Proszę zróbmy to!
- Teraz?!
- Tak!
- Jak chcesz!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Przepraszam za to że nie wstawiam często rozdziałów ale niestety mam dużo nauki. Przez weekend postaram się wstawiać więcej rozdziałów ale nie obiecuje bo tak jak mówiłam mam dużo nauki.
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
- It's good ...
- Why?
- Because .... I can be pregnant ... I do not know if I am .
He kissed me . He looked at me and his eyes could see the happiness . He wanted to be a father . Anxiously put his hand on my belly and started making small circles on it . I laughed and looked on as it does. I saw that he was happy that I want to have this baby , I want to have a family. He ended up with the mafia for me. He loves me and I felt it . She could not believe that tomorrow I will get married . It was so exciting. Wave thoughts permeated my head .
- Liam , we go home ?
- If you want to ..
- I want to . - I smiled .
- Ejj , let's go home. , - Said the other .
- Okay ... - answered
He grabbed my hand and was with the club.
- I'll order a taxi .
- No, I want to go walking .
- Good.
Hit the road . Most people looked at us and smiled . I think they saw our happiness . We walked down a dark lane . Liam took me around the waist and hug .
- I can not wait for tomorrow!
- Me too! I want you to see! I want to see how beautiful you look !
- Liam ... And where will the wedding?
- The Funky Buddah ! Haha ! Did you like it ?
- Yes ! Great! I love you!
We walked it and talked about our wedding. We were in front of the house. I pulled him by the hand to the door and opened it quickly . I took off my shoes and I continued it for the tie on top . I went into the bedroom.
- I love you! Please, let's do it !
- Now !
- Yes !
- As you wish !
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hey ! I'm sorry for not intercede often chapters but unfortunately I have a lot of learning . Over the weekend I will try to insert more chapters but no promises because like I said I have a lot of learning .
- Czemu?
- Bo.... Mogę być w ciąży... Ale nie wiem czy jestem.
Pocałował mnie. Patrzył na mnie a w jego oczach było widać szczęście. Chciał być ojcem. Niespokojnie położył swoją rękę na moim brzuchu i zaczął robić na nim małe kółeczka. Zaśmiałam się i patrzyłam jak dalej to robi. Widziałam że jest szczęśliwy, że chcę mieć to dziecko, że chcę mieć rodzine. Skończył z mafią specjalnie dla mnie. Kocha mnie a ja to czułam. Nie mogła uwierzyć w to że jutro będę brać ślub. To było takie ekscytujące. Fala myśli przepełniała moją głowę.
- Liam, pójdziemy do domu?
- Jeśli chcesz..
- Chcę.- uśmiechnęłam się.
- Ejj, idziemy do domu.- powiedział do pozostałych.
- Dobra...- odpowiedzieli
Złapał mnie za rękę i wyniósł z klubu.
- Zamówię taxi.
- Nie, chce wracać spacerem.
- Dobrze.
Ruszyliśmy w drogę. Większość osób patrzyła się na nas i uśmiechała się. Widzieli chyba nasze szczęście. Szliśmy ciemną dróżką. Liam objął mnie w pasie i przytulał.
- Nie mogę się doczekać jutra!
- Ja też! Chcę cie zobaczyć! Chcę widzieć jak pięknie będziesz wyglądać!
- Liam... A gdzie będzie wesele?
- W Funky Buddah! Haha! Podobało ci się?
- Tak! Cudownie! Kocham cię!
Szliśmy tak i rozmawialiśmy o naszym ślubie. Byliśmy przed domem. Pociągnęłam go za rękę do drzwi i szybko je otworzyłam. Zdjęłam buty i ciągnęłam go za krawat na góre. Weszłam do sypialni.
- Kocham cię! Proszę zróbmy to!
- Teraz?!
- Tak!
- Jak chcesz!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Przepraszam za to że nie wstawiam często rozdziałów ale niestety mam dużo nauki. Przez weekend postaram się wstawiać więcej rozdziałów ale nie obiecuje bo tak jak mówiłam mam dużo nauki.
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
- It's good ...
- Why?
- Because .... I can be pregnant ... I do not know if I am .
He kissed me . He looked at me and his eyes could see the happiness . He wanted to be a father . Anxiously put his hand on my belly and started making small circles on it . I laughed and looked on as it does. I saw that he was happy that I want to have this baby , I want to have a family. He ended up with the mafia for me. He loves me and I felt it . She could not believe that tomorrow I will get married . It was so exciting. Wave thoughts permeated my head .
- Liam , we go home ?
- If you want to ..
- I want to . - I smiled .
- Ejj , let's go home. , - Said the other .
- Okay ... - answered
He grabbed my hand and was with the club.
- I'll order a taxi .
- No, I want to go walking .
- Good.
Hit the road . Most people looked at us and smiled . I think they saw our happiness . We walked down a dark lane . Liam took me around the waist and hug .
- I can not wait for tomorrow!
- Me too! I want you to see! I want to see how beautiful you look !
- Liam ... And where will the wedding?
- The Funky Buddah ! Haha ! Did you like it ?
- Yes ! Great! I love you!
We walked it and talked about our wedding. We were in front of the house. I pulled him by the hand to the door and opened it quickly . I took off my shoes and I continued it for the tie on top . I went into the bedroom.
- I love you! Please, let's do it !
- Now !
- Yes !
- As you wish !
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hey ! I'm sorry for not intercede often chapters but unfortunately I have a lot of learning . Over the weekend I will try to insert more chapters but no promises because like I said I have a lot of learning .
wtorek, 18 lutego 2014
Rozdział 63
- Czy pan to Liam Payne z tego legendarnego One Direction?
English version
- Tak... Proszę tego nikomu nie rozpowiadać.
- Dobrze... Czy mogę prosić o autograf i o zdjęcie?
- Tak... Proszę.
Liam podpisał mu kartkę i poszedł w stronę wejścia. Zayn podszedł do recepcjonisty.
-Malik, łoża 15.
- Zapraszam panie Malik.
Weszłam do klubu. Było tam sporo osób. Zayn nas prowadził nas a Niall i Lou nieśli drinki. Z daleka widziałam jakieś drzwi. Zayn podszedł do nich i je otworzył. To była właśnie łoża 15. Każdy usiadł na kanapie i popijał drinka.
- Liam?- szepnęłam
- Tak?- widziałam zmartwienie w jego oczach.
- Jakie One Direction?
- No bo... Kiedyś mieliśmy boysband. Śpiewaliśmy w nim razem.
- Czemu z tym skończyliście i zostaliście mafią?
- A, no właśnie... Sam, już nie jesteśmy mafią.
Te słowa odmieniły moje życie. Przytuliłam go i pocałowałam.
- Dziękuje!
- Nie ma za co!
- Jest! Naprawdę dziękuje!
Pocałował mnie.
- Liam... Kochasz mnie?
- Najbardziej na świecie.
- Zostańcie zespołem!
- Zastanowię się.- uśmiechnął się.
Popatrzyłam na mojego drinka z niepokojem.
Popatrzyłam na mojego drinka z niepokojem.
- Ile jest tu alkoholu?
- Nie ma. Wziąłem ci bez.
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Are you Liam Payne from the legendary One Direction ?
- Yes ... Please do not spread the word to anyone .
- Well ... Can I ask for an autograph and a photo ?
- Yes ... Please.
Liam has signed his card and walked toward the entrance. Zayn walked over to the receptionist .
- Malik , the bed 15
- I invite Mr. Malik .
I went to the club. There were a lot of people . Zayn guide us . Niall and Lou carried the day. In the distance I saw a door . Zayn approached them and opened them . It was just a bed 15 Everyone sat on the couch , sipping a drink .
- Liam ? - Whispered
- Yes ? - I saw worry in his eyes.
- Which One Direction ?
- Well, because ... Once we had a boy band . We sang it together.
- Why are you finished with that and you were mafia .
- And , not just ... Sam, we are no longer Mafia.
These words changed my life. I hugged him and kissed him .
- Thank you !
- Not at all !
- There it is! Really thank you !
He kissed me .
- Liam ... Do you love me ?
- Most of the world .
- Stay band !
- Think about it. - Smiled.
- How much alcohol is there ?
- There is not. I took those without .
Rozdział 62
- Nie mogę się doczekać jutra!
- Ja też. Zjemy coś?
- Chodźcie do Fanky Buddah!- powiedział Zayn.
- Tylko że ja muszę się ubrać...- powiedziała Kendall a inne jej przytaknęły.
- Dajemy wam 30 minut.
Szybko poleciałyśmy na góre do łazienki. Ubrałam baaardzo skąpą czarną sukienkę i czarne szpilki. Rozpuściłam włosy, zrobiłam kreski i pomalowałam usta na czerwono. Dziewczyny jeszcze się szykowały a ja już schodziłam po schodach. Chłopakom opadły szczęki.
- Dobra, ogar!
Liam się na nich spojrzał i zaśmiał się.
- Ona jest moja! Pamiętajcie.
Zaśmiałam się i przytuliłam go. Po mnie zaczęły schodzić pozowstałe dziewczyny i wyglądały tak samo pięknie.
- Gotowe?- zapytał Harry.
- Tak, gotowe- odpowiedziała Kendall.
Każdy z chłopaków był w garniturze.
-Czyim jedziemy samochodem?- zapytał Liam.
- Zayna, on ma największy.- powiedział Lou.
Wsiedliśmy do samochodu Zayna. Siedziałam z "bagażniku" razem z Liamem. Jechaliśmy i dużo się śmialiśmy.
- Jesteśmy przed klubem- powiedział Niall.
- Widzimy.. haha- zaśmiałam się.
Wysiedliśmy z samochodu. Przed klubem była spora kolejka. Wszyscy patrzyli się na nas jak na gwiazdy. Pewien facet podszedł do Liama i zapytał go...
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
- I can not wait for tomorrow!
- Me too . We'll have something ?
- Come to Fanky Buddah - Zayn said .
- It's just that I have to get dressed ... - said Kendall and her other przytaknęły .
- We give you 30 minutes.
Quickly flew to the top to the bathroom. I wore out extremely sparse black dress and black heels . Let their hair down , I made lines and painted the lips red. Girls are gearing up and I already went down the stairs. The guys dropped jaw.
- Okay, hound !
Liam looked at them and laughed.
- She is mine ! Remember .
I laughed and hugged him . When I started to walk down pozowstałe girls and they looked just as beautiful.
- Ready? - Harry asked .
- Yes , ready - Kendall replied .
Each of the boys was in a suit.
- Whose car are we going ? - Asked Liam .
- Zayna , he is the greatest. , - Said Lou .
We got into the car Zayna . I sat with the " trunk " with Liam . We were traveling and a lot of laughing .
- We are the club - said Niall .
- We see .. haha - I laughed .
We got out of the car. Before the club was a big queue . Everybody looked at us like we were celebrities . A guy walked up to Liam and asked him ...
- Ja też. Zjemy coś?
- Chodźcie do Fanky Buddah!- powiedział Zayn.
- Tylko że ja muszę się ubrać...- powiedziała Kendall a inne jej przytaknęły.
- Dajemy wam 30 minut.
Szybko poleciałyśmy na góre do łazienki. Ubrałam baaardzo skąpą czarną sukienkę i czarne szpilki. Rozpuściłam włosy, zrobiłam kreski i pomalowałam usta na czerwono. Dziewczyny jeszcze się szykowały a ja już schodziłam po schodach. Chłopakom opadły szczęki.
- Dobra, ogar!
Liam się na nich spojrzał i zaśmiał się.
- Ona jest moja! Pamiętajcie.
Zaśmiałam się i przytuliłam go. Po mnie zaczęły schodzić pozowstałe dziewczyny i wyglądały tak samo pięknie.
- Gotowe?- zapytał Harry.
- Tak, gotowe- odpowiedziała Kendall.
Każdy z chłopaków był w garniturze.
-Czyim jedziemy samochodem?- zapytał Liam.
- Zayna, on ma największy.- powiedział Lou.
Wsiedliśmy do samochodu Zayna. Siedziałam z "bagażniku" razem z Liamem. Jechaliśmy i dużo się śmialiśmy.
- Jesteśmy przed klubem- powiedział Niall.
- Widzimy.. haha- zaśmiałam się.
Wysiedliśmy z samochodu. Przed klubem była spora kolejka. Wszyscy patrzyli się na nas jak na gwiazdy. Pewien facet podszedł do Liama i zapytał go...
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
- I can not wait for tomorrow!
- Me too . We'll have something ?
- Come to Fanky Buddah - Zayn said .
- It's just that I have to get dressed ... - said Kendall and her other przytaknęły .
- We give you 30 minutes.
Quickly flew to the top to the bathroom. I wore out extremely sparse black dress and black heels . Let their hair down , I made lines and painted the lips red. Girls are gearing up and I already went down the stairs. The guys dropped jaw.
- Okay, hound !
Liam looked at them and laughed.
- She is mine ! Remember .
I laughed and hugged him . When I started to walk down pozowstałe girls and they looked just as beautiful.
- Ready? - Harry asked .
- Yes , ready - Kendall replied .
Each of the boys was in a suit.
- Whose car are we going ? - Asked Liam .
- Zayna , he is the greatest. , - Said Lou .
We got into the car Zayna . I sat with the " trunk " with Liam . We were traveling and a lot of laughing .
- We are the club - said Niall .
- We see .. haha - I laughed .
We got out of the car. Before the club was a big queue . Everybody looked at us like we were celebrities . A guy walked up to Liam and asked him ...
niedziela, 16 lutego 2014
Rozdział 61
Weszłam do pierwszego sklepu.
- Kendall! Która! Ty jesteś modelką! Znasz się najlepiej!
- Ta!
Kendall wskazała na tą sukienkę: suknia ślubna
- Jest przepiękna! Prosze pani! Poprosze tą sukienkę! Rozmiar S
- Proszę bardzo
Wleciałam do przymierzalni i ubrałam ją.
- Łooooooooooooooooooooooooooooooł!- krzyknęły dziewczyny.
Spojrzałam w lustro i bardzo mi się podobało!
- Ile kosztuje?
- 1599.
- Kupuje.
Poszłam do kasy zapłacić.
- Teraz buty....
- I kwiaty - dodała Pezz.
- Chodzicie po buty.
Wsiadłyśmy do samochodu i pojechałyśmy po buty.Weszłyśmy do sklepu.
- Musze kupić do tańczenia i na ślub.
- OMG! Sam! Te są boskie!- krzyknęła El.
Spojrzałam w jej stronę i zobaczyłam te buty:buty 1.
-Biore je! Teraz drugie!
- A te ?- pokazała Pezz na te buty: buty 2
-Kupuje!
- Razem 1000 zł.
- Proszę.
Wyszłyśmy ze sklepu i poszłyśmy do domu. Liam i chłopacy czekali na kanapie.
- Już wróciłyście?
- Jak widać!
Podeszłam do Liama i przytuliłam go.
- Ale jesteś szczęśliwa!
- A żebyś wiedział!
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
I went to the first store.
- Kendall ! Which ? You 're a model ! Do you know the best !
- Yeah !
Kendall pointed to this dress : suknia ślubna
- It's beautiful ! Ma'am ! I'll have this dress ! Size S
- Here you go
Flew into the dressing room and dressed her.
- Łooooooooooooooooooooooooooooooł - cried the girl.
I looked in the mirror and I loved it !
- How much?
- 1599 .
- Buys .
I went to the cashier to pay.
- Now the shoes ....
- And flowers - added Pezz .
- You go to the shoes.
Boarded the car and we went to the store after buty.Weszłyśmy .
- I have to buy for dancing and the wedding.
- OMG! Sam! These are divine ! - Shouted El .
I looked at her and saw these shoes :buty 1
- I take it ! Now a second !
- And these ? - Pezz shown on these shoes :buty 2
- Buys !
- Total 1,000 zł .
- Please .
We left the shop and went home. Liam and the boys were waiting on the couch.
- Already wróciłyście ?
- As you can see !
I went to Liam and hugged him .
- But you're happy !
- And you know !
- Kendall! Która! Ty jesteś modelką! Znasz się najlepiej!
- Ta!
Kendall wskazała na tą sukienkę: suknia ślubna
- Jest przepiękna! Prosze pani! Poprosze tą sukienkę! Rozmiar S
- Proszę bardzo
Wleciałam do przymierzalni i ubrałam ją.
- Łooooooooooooooooooooooooooooooł!- krzyknęły dziewczyny.
Spojrzałam w lustro i bardzo mi się podobało!
- Ile kosztuje?
- 1599.
- Kupuje.
Poszłam do kasy zapłacić.
- Teraz buty....
- I kwiaty - dodała Pezz.
- Chodzicie po buty.
Wsiadłyśmy do samochodu i pojechałyśmy po buty.Weszłyśmy do sklepu.
- Musze kupić do tańczenia i na ślub.
- OMG! Sam! Te są boskie!- krzyknęła El.
Spojrzałam w jej stronę i zobaczyłam te buty:buty 1.
-Biore je! Teraz drugie!
- A te ?- pokazała Pezz na te buty: buty 2
-Kupuje!
- Razem 1000 zł.
- Proszę.
Wyszłyśmy ze sklepu i poszłyśmy do domu. Liam i chłopacy czekali na kanapie.
- Już wróciłyście?
- Jak widać!
Podeszłam do Liama i przytuliłam go.
- Ale jesteś szczęśliwa!
- A żebyś wiedział!
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
I went to the first store.
- Kendall ! Which ? You 're a model ! Do you know the best !
- Yeah !
Kendall pointed to this dress : suknia ślubna
- It's beautiful ! Ma'am ! I'll have this dress ! Size S
- Here you go
Flew into the dressing room and dressed her.
- Łooooooooooooooooooooooooooooooł - cried the girl.
I looked in the mirror and I loved it !
- How much?
- 1599 .
- Buys .
I went to the cashier to pay.
- Now the shoes ....
- And flowers - added Pezz .
- You go to the shoes.
Boarded the car and we went to the store after buty.Weszłyśmy .
- I have to buy for dancing and the wedding.
- OMG! Sam! These are divine ! - Shouted El .
I looked at her and saw these shoes :buty 1
- I take it ! Now a second !
- And these ? - Pezz shown on these shoes :buty 2
- Buys !
- Total 1,000 zł .
- Please .
We left the shop and went home. Liam and the boys were waiting on the couch.
- Already wróciłyście ?
- As you can see !
I went to Liam and hugged him .
- But you're happy !
- And you know !
Subskrybuj:
Posty (Atom)


