sobota, 15 marca 2014

Rozdział 73

- Dobrze... - powiedziały.
- Jeszcze raz usłysze że któraś z was mówi coś o mojej żonie to zwolnie was wszystkie!
- Przepraszamy...
- Teraz do pracy! Wracam jutro i wszystko ma być zrobione!
- Dobrze panie Payn.
Wychodząc Liam powiedział jeszcze coś:
- A! I jeszcze jedno! Moja żona ma takie same prawa jak ja! Wiec proszę uważać....
Winda się zamknęła.  Ja ciągle patrzyłam na jedną pracownice.. Widać było że była zagubiona. Wyszliśmy z biura wracając do domu. Nie rozmawialiśmy ze sobą jakbym ktoś nas skłócił.
- Kochanie...- powiedział Liam kładąc jedną rękę na moim kolanie.- Jesteś zła?
- Nie... Smutna, zawiedziona... Chyba- szepnęłam ostatnie słowo.
- Nie martw się! Masz taką samą władze jak ja wiesz?
- Wiem- westchnęłam, spojrzałam się na niego i pocałowałam go.
Resztę drogi rozmawialiśmy o biurze i tych sprawach. Weszłam do domu i pobiegłam do naszego pokoju.
*OCZAMI LIAMA*
Poszedłem zaparkować samochód, a gdy wszedłem do domu, nie było nikogo. Poszedłem do naszego pokoju i zobaczyłem Sam.
- Co się stało?- przytuliłem ją.
- Nic.... Dasz mi test?
- Dobrze..- westchnąłem i podałem go jej.
Poszła do łazienki i po 30 minutach wróciła z testem w ręku.
-I.... I co?!- zapytałem zaniepokojony i wstałem.
- D.... Dwie kreski.- podała mi test i przytuliła mnie.
- Kochanie! Mamy dziecko!
- Wiem!
- Nie mogę się doczekać!
- Teraz będziesz odpoczywać!
- Oczywiście!- przytuliłam go i pocałowałam.

English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------
- Well ... - said.- Once again, learns that one of you says something about my wife this exemption you all !- Sorry ...- Now to work! I'm going back tomorrow and everything has to be done!- Well , Mr. Payne .Starting Liam said something :- A ! And one more thing ! My wife has the same rights as me! So please be careful ....Elevator to shut up . I still looked at one workers .. It was obvious that she was lost. We left the office back home. We did not talk to each other like someone stirred up trouble for us .- Honey ... - Liam said, putting one hand on my knee . - Are you mad ?- Do not ... sad , disappointed ... I guess - I whispered the last word.- Do not worry! You have the same authority as I know?- I - I sighed and looked up at him and kissed him .Rest of the way the office and we talked about these issues. I went home and ran to our room.* EYE Liam *I went to park the car , and when I entered the house , there was no one . I went to our room and saw Sam.- What happened ? - Hugged her .- Nothing .... Can you give me a test?- Well .. - I sighed and gave it to her.She went to the bathroom and after 30 minutes she came back with test in hand .-I .... what ? - I asked and I got worried .- D. ... Two strokes . - Gave me a test and hugged me .- Honey! We have a baby!- I know!- I can not wait !- Now you rest !- Of course ! - Hugged him and kissed him .

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz