- Proszę teraz powtarzać panie Payne.
- Ja Liam Payne.
- Ja Liam Payne.
- Biorę ciebie Samatho Miller za żonę....
- Biorę ciebie Samatho Miller za żonę...
- I ślubuję ci...
- I ślubuję ci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
-Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
-Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
- Proszę wymięcie się obrączkami.
Perrie
podeszła i podała nam obrączki. Były przepiękne. Liam złapał moją rękę,
spojrzał mi w oczy i nałożył obrączki. Zrobiłam to samo.
- Od tego dnia pani Samatha Miller jest Samathą Payne. Możecie się pocałować.
Liam
objął mnie i pocałował najmocniej jak umiał. Nigdy wcześniej nie czułam
takiej miłości do niego. Kochałam go najbardziej na świecie i nie
rozumiałam jak mogłam z nim zerwać. Wyszliśmy z kościoła najszczęśliwsi
na świecie.
- Proszę bardzo panno Samatho PAYNE. - powiedział otwierając mi drzwi i baaardzo mocno podkreślił NASZE nazwisko.
- Dziękuje MĘŻU.- zrobiłam to co on wsiadając do limuzyny.
Uśmiechnął się i usiadł obok mnie. Po jakimś czasie spojrzał na moją rękę i pocałował ją.
- Teraz już na zawszę będziemy razem.- poinformował mnie.
- Chyba że mnie zdenerwujesz haha- zaśmiałam się i pocałowałam go.
- Napewno... Jesteśmy na miejscu!
- Czekaj... Musze zmienić buty!
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Now please repeat Mr. Payne .- Liam Payne Me .- Liam Payne Me .- I'll take you Samatho Miller 's wife ....- I'll take you Samatho Miller 's wife ...- I promise you ...- I promise you ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- Please exchange the rings .Perrie walked over and gave us a ring. They were beautiful . Liam grabbed my hand , looked me in the eye and put rings . I did the same thing.- Since that day, Mrs. Miller is Samatha Samatha Payne . You can kiss .Liam hugged me and kissed her as hard as he could. I've never felt such love for him . I loved him most in the world and do not understand how I could break up with him . We left the church happiest in the world.- You're welcome , Miss Samatho PAYNE . - Said, opening the door for me and sooooo much stressed OUR name.- Thank YOU HUSBAND . - I did what he climbed into the limo .He smiled and sat down next to me. After a while he looked at my hand and kissed it .- Now I always have to be together . - Informed me .- I think that annoy me haha - I laughed and kissed him .- Sure ... We're here !- Wait ... I have to change shoes!
Opowiadanie o moim ulubionym zespole One Direction. Głownymi bohaterami są oczywiście 1D i Samatha. Sam jest prostą dziewczyną która była szczęśliwa ze swoim chłopakiem... Była... Co będzie dalej? Czy Sam znajdzie wśród chłopaków swojego wybranka?
piątek, 28 lutego 2014
Rozdział 67
- No to leć a potem się na zaprezentuj.
Pobiegłam i jak najszybciej przebrałam się w suknie. Wyglądałam najpiękniej na świecie.
- Woow! Wyglądasz cudownie!
- Dziękuje! Teraz wy idźcie się przebrać!
Dziewczyny wchodziły po schodach a ja przeglądałam się w naszym dużym lustrze w salonie. Kręciłam się i patrzyłam jak wygląda moja suknia. Była najpiękniejsza na świecie. Nie mogłam się już doczekać naszego ślubu. Czekałam na dziewczyny z godzinę!
- Schodzicie?
- No, już chwila!
- Szybciej!
Czekałam na nie i ciągle przeglądałam się w lustrze. Słyszałam już kroki na schodach. Spojrzałam w górę i zobaczyłam najpiękniejsze druhny na świecie.
- Jesteście najpiękniejszymi druhnami na świecie!
- A ty najpiękniejszą panną młodą!
- Okej!- uśmiechnęłam się.
Po chwili przeglądania spojrzałam na zegarek.
- Dziewczyny....- powiedziałam przerażona.
- Tak?- zapytały ze zdziwieniem.
- Już 15.30! A do kościoła jest 30 minut drogi!
- O boże!
Wybiegłyśmy z domu i pędziłyśmy w stronę kościoła. Zajęło nam to mniej więcej 30 minut. Tak jak się spodziewałyśmy. Stanęłam przed wielkimi, masywnymi frotami kościoła a gdy usłyszałam muzykę drzwi się otworzyły. Przy ołtarzu czekał na mnie Liam. Patrzył na mnie a w jego oczach widziałam szczęście. Muzyka grała a ja szłam drogą z wysypanych róż. Dziewczyny szły za mną trzymając bukiet. Doszłam do ołtarza. Ksiądz odwrócił się po stułę o której zapomniał.
- Jesteś najpiękniejsza na świecie.- szepnął Liam.
Miałam mu odpowiedzieć ale nie zdążyłam.
- W tym dniu pobrać chcieli się panna Samatha Miller i pan Liam Payne. Czy ktoś jest przeciwny temu związkowi?- ksiądz poczekał kilka chwil i zaczął ponownie mówić.- Jeśli każdy zgadza się na zawzięcie związku małżeńskiego rozpoczniemy ceremonie. Proszę powtarzać za mną Panno Miller.
- Ja Samatha Miller.
- Ja Samatha Miller.- powtórzyłam.
- Biorę ciebie Liamie Payne za męża.
- Biorę ciebie Liamie Payne za męża.
- I ślubuję ci...
- I ślubuję ci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
- Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
English version --------------------------------------------------------------------------------------------------
- Well, then fly to the showcase .I ran and as soon as I changed into a gown . I looked the most beautiful in the world.- Woow ! You look wonderful !- Thank you ! Now you go get changed !Girls comprised the stairs and I looked through our large mirror in the living room . I've hung out and watched how my dress . She was the most beautiful in the world. I could not really looking forward to our wedding . I've been waiting for a girl like an hour !- Come together ?- Well, now wait!- Come on!I was waiting for it and still looked through the mirror. I've heard footsteps on the stairs . I looked up and saw the most beautiful bridesmaids in the world.- You are the most beautiful bridesmaids in the world!- And you're the most beautiful bride !- Okay - I smiled .After a while browsing looked at his watch.- Girls .... - I said, horrified.- Yes ? - Asked in surprise.- Already 15.30 ! And the church is 30 minutes away !- Oh, God !Wybiegłyśmy home and pędziłyśmy to the church . It took us about 30 minutes. Just as we expected . I stood in front of the big , massive frotami church music and when I heard the door opened. At the altar waiting for me Liam . He looked at me and his eyes saw happiness . Music was playing and I was walking through the trickling of roses. The girls went with me holding the bouquet. I came to the altar. The priest turned to the stole of the forgotten .- You are the most beautiful in the world. - Liam whispered .I had to answer him but I could not .- On this day, they wanted to get Miss Samatha Miller and Mr. Liam Payne . Is anyone opposed to this union ? - Priest waited a few moments and began to speak again . - If everyone agrees to fiercely Marriage ceremonies begin . Please repeat after me , Miss Miller .- I Samatha Miller .- I Samatha Miller . - I repeated .- I'll take you Liam Payne 's husband.- I'll take you Liam Payne 's husband.- I promise you ...- I promise you ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- So help me God Almighty in Trinity and All Saints
Pobiegłam i jak najszybciej przebrałam się w suknie. Wyglądałam najpiękniej na świecie.
- Woow! Wyglądasz cudownie!
- Dziękuje! Teraz wy idźcie się przebrać!
Dziewczyny wchodziły po schodach a ja przeglądałam się w naszym dużym lustrze w salonie. Kręciłam się i patrzyłam jak wygląda moja suknia. Była najpiękniejsza na świecie. Nie mogłam się już doczekać naszego ślubu. Czekałam na dziewczyny z godzinę!
- Schodzicie?
- No, już chwila!
- Szybciej!
Czekałam na nie i ciągle przeglądałam się w lustrze. Słyszałam już kroki na schodach. Spojrzałam w górę i zobaczyłam najpiękniejsze druhny na świecie.
- Jesteście najpiękniejszymi druhnami na świecie!
- A ty najpiękniejszą panną młodą!
- Okej!- uśmiechnęłam się.
Po chwili przeglądania spojrzałam na zegarek.
- Dziewczyny....- powiedziałam przerażona.
- Tak?- zapytały ze zdziwieniem.
- Już 15.30! A do kościoła jest 30 minut drogi!
- O boże!
Wybiegłyśmy z domu i pędziłyśmy w stronę kościoła. Zajęło nam to mniej więcej 30 minut. Tak jak się spodziewałyśmy. Stanęłam przed wielkimi, masywnymi frotami kościoła a gdy usłyszałam muzykę drzwi się otworzyły. Przy ołtarzu czekał na mnie Liam. Patrzył na mnie a w jego oczach widziałam szczęście. Muzyka grała a ja szłam drogą z wysypanych róż. Dziewczyny szły za mną trzymając bukiet. Doszłam do ołtarza. Ksiądz odwrócił się po stułę o której zapomniał.
- Jesteś najpiękniejsza na świecie.- szepnął Liam.
Miałam mu odpowiedzieć ale nie zdążyłam.
- W tym dniu pobrać chcieli się panna Samatha Miller i pan Liam Payne. Czy ktoś jest przeciwny temu związkowi?- ksiądz poczekał kilka chwil i zaczął ponownie mówić.- Jeśli każdy zgadza się na zawzięcie związku małżeńskiego rozpoczniemy ceremonie. Proszę powtarzać za mną Panno Miller.
- Ja Samatha Miller.
- Ja Samatha Miller.- powtórzyłam.
- Biorę ciebie Liamie Payne za męża.
- Biorę ciebie Liamie Payne za męża.
- I ślubuję ci...
- I ślubuję ci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Miłość,wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci...
- Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
- Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy święci.
English version --------------------------------------------------------------------------------------------------
- Well, then fly to the showcase .I ran and as soon as I changed into a gown . I looked the most beautiful in the world.- Woow ! You look wonderful !- Thank you ! Now you go get changed !Girls comprised the stairs and I looked through our large mirror in the living room . I've hung out and watched how my dress . She was the most beautiful in the world. I could not really looking forward to our wedding . I've been waiting for a girl like an hour !- Come together ?- Well, now wait!- Come on!I was waiting for it and still looked through the mirror. I've heard footsteps on the stairs . I looked up and saw the most beautiful bridesmaids in the world.- You are the most beautiful bridesmaids in the world!- And you're the most beautiful bride !- Okay - I smiled .After a while browsing looked at his watch.- Girls .... - I said, horrified.- Yes ? - Asked in surprise.- Already 15.30 ! And the church is 30 minutes away !- Oh, God !Wybiegłyśmy home and pędziłyśmy to the church . It took us about 30 minutes. Just as we expected . I stood in front of the big , massive frotami church music and when I heard the door opened. At the altar waiting for me Liam . He looked at me and his eyes saw happiness . Music was playing and I was walking through the trickling of roses. The girls went with me holding the bouquet. I came to the altar. The priest turned to the stole of the forgotten .- You are the most beautiful in the world. - Liam whispered .I had to answer him but I could not .- On this day, they wanted to get Miss Samatha Miller and Mr. Liam Payne . Is anyone opposed to this union ? - Priest waited a few moments and began to speak again . - If everyone agrees to fiercely Marriage ceremonies begin . Please repeat after me , Miss Miller .- I Samatha Miller .- I Samatha Miller . - I repeated .- I'll take you Liam Payne 's husband.- I'll take you Liam Payne 's husband.- I promise you ...- I promise you ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- Love , loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death ...- So help me God Almighty in Trinity and All Saints .- So help me God Almighty in Trinity and All Saints
czwartek, 27 lutego 2014
Rozdział 66
I zasnęłam. Obudziłam się rano a go nie było obok mnie. Trochę się wystraszyłam ale i cieszyłam się bo dziś był nasz dzień! Nie mogłam się doczekać 16! Cieszyłam się i to baardzo. Zeszłam na dół ubrana w koszule nocną. Schodziłam po schodach ale nikogo nie słyszałam. Nie słyszałam ani chłopaków ani dziewczyn. Weszłam do pustej kuchni a na blacie czekało na mnie śniadanie i karteczka:
Dziewczyny przyjdą o 13.00 a my spotkamy się dopiero o 16 w kościele. Nie mogę się doczekać! Kocham cię i już tęskinie! :* :)
PS śniadanie czeka na stole ;)
Dziewczyny przyjdą o 13.00 a my spotkamy się dopiero o 16 w kościele. Nie mogę się doczekać! Kocham cię i już tęskinie! :* :)
PS śniadanie czeka na stole ;)
Twój Liam :*
Uśmiechnęłam się i zaczęłam wcinać mojego omleta. Liam był świetnym kucharzem. Po jedzeniu zrobiłam sobie kawę i usiadłam przed tv. Wypiłam kawę i pobiegłam na górę zobaczyć moją sukienkę. Była piękna. Pobiegłam się wykąpać. Zawinęłam się w ręcznik i spojrzałam na zegarek... O matko! Już 13! Spóźnię się do fryzjera! Pobiegłam szybko ubrać jakąś sukienkę i pobiegłam do salonu.
- Dzięń Dobry! Byłam umówiona na 13.30
- Dzięń Dobry! Byłam umówiona na 13.30
- Pani Miller?
- Tak, dzisiaj już będzie Payne.
- Czyli fryzura na ślub?
- Dokładnie.
- Proszę usiąść.
Usiadłam na krześle a fryzjerka układała i spinała moje włosy. Po 30 minutach wyszła idealna fryzura. Przejrzałam się w lustrze i wyglądałam tak: fryzura ślubna. Zapłaciłam i po fryzjerze poleciałam do kosmetyczki.
- Dzień dobry! Samatha Miller, byłam umówiona na 14.30
- Tak tak... Prosze siadać! Pani była umówiona na paznokcie i makijaż. Najpierw będą paznokcie a potem zajmiemy się makijażem. Makijaż i paznokcie ślubne tak?
- Tak...
Po około 2 godzinach spojrzałam na moje pazury i były przecudowne: paznokcie. A makijaż... Był najpiękniejszy na świecie: makijaż. Wyszłam i jak najszybciej pobiegłam do domu. Dochodziła już 15. Weszłam i szybko pobiegłam na górę nie patrząc na nic.
- Hej! Też tu jesteśmy?- powiedziały dziewczyny.
- No cześć! Lecę się przebierać!
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
I fell asleep . I woke up this morning and it was not next to me. I was a little scared but glad because today was our day! I could not wait 16 ! I was happy and it baardzo . I went downstairs dressed in shirts night . Went down the stairs but no one heard . I have not heard or boys or girls. I walked into the empty kitchen and on the table waiting for me breakfast and chit :
Girls come about 13.00 and we will meet only about 16 in the church. I can not wait ! I love you and I tęskinie ! :* :)
PS breakfast waiting on the table ;)
I smiled and started wcinać my omelet . Liam was a great cook . After eating I made some coffee and sat down in front of the tv . I drank coffee and ran upstairs to see my dress. She was beautiful . I ran a bath. I wrapped up in a towel and looked at my watch ... Oh dear ! Already 13 ! I'm late to the hairdresser ! I ran quickly to wear a dress and ran to the living room.
- Good morning ! I have an appointment at 13.30
- Mrs. Miller ?
- Yes, today is already Payne .
- That hair for the wedding ?
- Exactly .
- Please sit down.
I sat down on a chair and placed the hairdresser and Spinal my hair . After 30 minutes, came out perfect hairstyle. I looked at myself in the mirror and I looked like this: Wedding hairstyle . I paid and I flew to the barber beautician.
- Good morning ! Samatha Miller , I have an appointment at 14.30
- Yeah, yeah ... Please sit down ! The lady was an appointment for nails and makeup . First, will the nails and then we will makeup. Wedding makeup and nails so ?
- Yes ...
After about 2 hours I looked at my nails and they were marvelous : nails . A make-up ... It was the most beautiful in the world : makeup . I went out and as soon as I ran into the house. It was nearly 15 I went in and quickly ran to the top without looking at anything .
- Hey ! Also we here? - Said the girl.
- Well hello ! I'm going to dress up !
- Dzień dobry! Samatha Miller, byłam umówiona na 14.30
- Tak tak... Prosze siadać! Pani była umówiona na paznokcie i makijaż. Najpierw będą paznokcie a potem zajmiemy się makijażem. Makijaż i paznokcie ślubne tak?
- Tak...
Po około 2 godzinach spojrzałam na moje pazury i były przecudowne: paznokcie. A makijaż... Był najpiękniejszy na świecie: makijaż. Wyszłam i jak najszybciej pobiegłam do domu. Dochodziła już 15. Weszłam i szybko pobiegłam na górę nie patrząc na nic.
- Hej! Też tu jesteśmy?- powiedziały dziewczyny.
- No cześć! Lecę się przebierać!
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
I fell asleep . I woke up this morning and it was not next to me. I was a little scared but glad because today was our day! I could not wait 16 ! I was happy and it baardzo . I went downstairs dressed in shirts night . Went down the stairs but no one heard . I have not heard or boys or girls. I walked into the empty kitchen and on the table waiting for me breakfast and chit :
Girls come about 13.00 and we will meet only about 16 in the church. I can not wait ! I love you and I tęskinie ! :* :)
PS breakfast waiting on the table ;)
Your Liam : *
I smiled and started wcinać my omelet . Liam was a great cook . After eating I made some coffee and sat down in front of the tv . I drank coffee and ran upstairs to see my dress. She was beautiful . I ran a bath. I wrapped up in a towel and looked at my watch ... Oh dear ! Already 13 ! I'm late to the hairdresser ! I ran quickly to wear a dress and ran to the living room.
- Good morning ! I have an appointment at 13.30
- Mrs. Miller ?
- Yes, today is already Payne .
- That hair for the wedding ?
- Exactly .
- Please sit down.
I sat down on a chair and placed the hairdresser and Spinal my hair . After 30 minutes, came out perfect hairstyle. I looked at myself in the mirror and I looked like this: Wedding hairstyle . I paid and I flew to the barber beautician.
- Good morning ! Samatha Miller , I have an appointment at 14.30
- Yeah, yeah ... Please sit down ! The lady was an appointment for nails and makeup . First, will the nails and then we will makeup. Wedding makeup and nails so ?
- Yes ...
After about 2 hours I looked at my nails and they were marvelous : nails . A make-up ... It was the most beautiful in the world : makeup . I went out and as soon as I ran into the house. It was nearly 15 I went in and quickly ran to the top without looking at anything .
- Hey ! Also we here? - Said the girl.
- Well hello ! I'm going to dress up !
środa, 26 lutego 2014
Dziękuje -.- | Thanks -.-
Super! Zastanawiam się nad usunięciem bloga... Nikt go nie czyta! Nikt się nie udziela. Nie robicie nic... Moja koleżanka skomentowała a powinna się nie liczyć... Naprawdę bardzo trudno jest wysłać komentarz. Piszcze W KOMENTARZU o tym co sądzicie o usunięciu bloga! (cocodills się nie liczy!)
Pozdrawiam
Założycielka Mrs. Payne
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Super! I'm thinking of deleting the blog ... No one reads! Nobody gives. You are not doing anything ... My friend commented and should not count ... really very difficult to post a comment. Tib In COMMENT about what you think about removing the blog! (cocodills does not count!)
Regards
Founder Mrs. Payne
niedziela, 23 lutego 2014
Rozdział 65 | Proszę o przeczytanie notki pod postem! | Please read the notes at the post!
Zdjęłam sukienkę. Zaczęłam go całować. Zdjął bieliznę i ja też. Byliśmy jednością. Masował moje piersi. Pieścił je. Całowałam go i przytulałam. Bardzo go kochałam, kochałam jego tors, jego tatuaże. Był cudowny. Pieścił mi piersi a potem całował brzuch i schodził w dół. Jęknęłam a on się głupio zaśmiał. Położyłam się na jego torsie.
- Idź spać aniołku. Bardzo cię kocham.
- Ja ciebie też.
Położyłam się i zasnęłam. Spałam bardzo niespokojnie i śniły mi się koszmary.
Mój ojciec prowadził mnie do ołtarza. Wyglądałam pięknie. Suknia jak z bajki, buty bajeczne a mój 'mąż'... Najpiękniejszy i najlepszy na świecie. Podeszliśmy do księdza i mówiłam przysięgę małżeńską.
- Ja Samtha Miller biorę Ciebie Liamie Payne za męża i ślubuję ci miłość wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci. Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Ja Liam Payn biorę ciebie Samatho Miller za żonę i ślubuję ci wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci. Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Nałóżcie sobie obrączki.
Wyjęli je z pudełka. Liam miał nałożyć mi obrączkę.
- Przepraszam ja... Ja nie mogę.
- Jak to nie?!
- Nie kocham cię! Nie kocham!
Obudziłam się z płaczem. Odwróciłam się i zerknęłam czy Liam też jest obok mnie. Był tam.
- Kochanie co się stało?
- Miałam zły sen.
- Co ci się śniło?
- Śniło m i się że do naszego ślubu nie doszło i że...
- Że co?
- Że mnie nie kochasz!
Łzy zaczęły mi spływać i przytuliłam sie do niego. Przytulił mnie mocniej i pocałował w czoło.
- Pamiętaj Sam! Zawsze! Ale to zawsze będę cię kochać!
- Musze to nagrać na dyktafon!- zaśmiałam się.
- Bardzo cię kocham! Nigdy cię nie opuszcze!
- Ja ciebie też! Nigdy!
- Kochanie połóż się spać!
- Dobrze!- pocałowałam go w czoło i poszłam spać. Położyłam się na jego torsie
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejo! :* Jest i nowy rozdział! Przepraszam ale albo nie mogłam się zebrać do pisania albo nie miałam weny! Pamiętajcie żeby tu zaglądać :* ;) Czemu nikt się nie udziela? Pod tym rozdziałem musi być 5 komentarzy żebym dodała następny rozdział :* Jeden komentarz od jednej osoby! DZIĘKUJE ZA PONAD 800 WYŚWIETLEŃ! KOCHAM WAS!
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------
I took off my dress. I started kissing him . He took off his underwear and me too . We were one. Massaged my breasts . He caressed them . I kissed and hugged him . Loved him very much , I loved his torso , his tattoos . It was wonderful. He caressed my breasts and then kissed her belly and descended down. I groaned and he laughed stupidly . I lay down on his chest .
- Go to sleep my little angel . I love you .
- I love you too .
I lay down and fell asleep . I slept very restlessly and dreamed me nightmares.
My father led me to the altar . I looked beautiful. Dress like a fairy tale , fabulous shoes and my ' husband ' ... the most beautiful and best in the world . We came to the priest and said vows .
- I Samtha Miller Liam Payne take you as my husband and I vow to love you loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death. So help me God Almighty in Trinity and All Saints .
- I take you Liam Payne Samatho Miller 's wife and promise you fidelity and honesty in marriage , and that will not leave you until death. So help me God Almighty in Trinity and All Saints .
- Put on a ring.
They have been removed from the box. Liam had put my wedding ring.
- Excuse me ... I can not.
- How does it not ?
- I do not love you! I do not love !
I woke up crying . I turned and glanced whether Liam is also next to me. He was there.
- Honey , what happened?
- I had a bad dream.
- What did you dream ?
- I dreamed that for our wedding , and that there was no ...
- Say what?
- That do not love me !
Tears began to run down and hugged me up for him. He hugged me tighter and kissed her on the forehead.
- Remember Sam! Always ! But it will always love you !
- I have a record on the recorder - I laughed .
- I love you! I'll never leave !
- I love you too! Never!
- Baby back to sleep !
- Well - I kissed him on the forehead and went to sleep. I lay down on his chest
-------------------------------------------------- -----------------------------------------------
Hi! :* There is a new chapter and ! I'm sorry but either I could not collect for writing or had no inspiration ! Remember to check back here :* ;) Why did no one give ? In this chapter must be 5 comments I added the following section : * One comment from one person ! THANK FOR OVER 800 VIEWS ! I LOVE YOU!
- Idź spać aniołku. Bardzo cię kocham.
- Ja ciebie też.
Położyłam się i zasnęłam. Spałam bardzo niespokojnie i śniły mi się koszmary.
Mój ojciec prowadził mnie do ołtarza. Wyglądałam pięknie. Suknia jak z bajki, buty bajeczne a mój 'mąż'... Najpiękniejszy i najlepszy na świecie. Podeszliśmy do księdza i mówiłam przysięgę małżeńską.
- Ja Samtha Miller biorę Ciebie Liamie Payne za męża i ślubuję ci miłość wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci. Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Ja Liam Payn biorę ciebie Samatho Miller za żonę i ślubuję ci wierność i uczciwość małżeńską i że nie opuszczę cię aż do śmierci. Tak mi dopomóż Boże Wszechmogący w Trójcy Jedyny i Wszyscy Święci.
- Nałóżcie sobie obrączki.
Wyjęli je z pudełka. Liam miał nałożyć mi obrączkę.
- Przepraszam ja... Ja nie mogę.
- Jak to nie?!
- Nie kocham cię! Nie kocham!
Obudziłam się z płaczem. Odwróciłam się i zerknęłam czy Liam też jest obok mnie. Był tam.
- Kochanie co się stało?
- Miałam zły sen.
- Co ci się śniło?
- Śniło m i się że do naszego ślubu nie doszło i że...
- Że co?
- Że mnie nie kochasz!
Łzy zaczęły mi spływać i przytuliłam sie do niego. Przytulił mnie mocniej i pocałował w czoło.
- Pamiętaj Sam! Zawsze! Ale to zawsze będę cię kochać!
- Musze to nagrać na dyktafon!- zaśmiałam się.
- Bardzo cię kocham! Nigdy cię nie opuszcze!
- Ja ciebie też! Nigdy!
- Kochanie połóż się spać!
- Dobrze!- pocałowałam go w czoło i poszłam spać. Położyłam się na jego torsie
-------------------------------------------------------------------------------------------------
Hejo! :* Jest i nowy rozdział! Przepraszam ale albo nie mogłam się zebrać do pisania albo nie miałam weny! Pamiętajcie żeby tu zaglądać :* ;) Czemu nikt się nie udziela? Pod tym rozdziałem musi być 5 komentarzy żebym dodała następny rozdział :* Jeden komentarz od jednej osoby! DZIĘKUJE ZA PONAD 800 WYŚWIETLEŃ! KOCHAM WAS!
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------
I took off my dress. I started kissing him . He took off his underwear and me too . We were one. Massaged my breasts . He caressed them . I kissed and hugged him . Loved him very much , I loved his torso , his tattoos . It was wonderful. He caressed my breasts and then kissed her belly and descended down. I groaned and he laughed stupidly . I lay down on his chest .
- Go to sleep my little angel . I love you .
- I love you too .
I lay down and fell asleep . I slept very restlessly and dreamed me nightmares.
My father led me to the altar . I looked beautiful. Dress like a fairy tale , fabulous shoes and my ' husband ' ... the most beautiful and best in the world . We came to the priest and said vows .
- I Samtha Miller Liam Payne take you as my husband and I vow to love you loyalty and honesty in marriage , and that will not leave you until death. So help me God Almighty in Trinity and All Saints .
- I take you Liam Payne Samatho Miller 's wife and promise you fidelity and honesty in marriage , and that will not leave you until death. So help me God Almighty in Trinity and All Saints .
- Put on a ring.
They have been removed from the box. Liam had put my wedding ring.
- Excuse me ... I can not.
- How does it not ?
- I do not love you! I do not love !
I woke up crying . I turned and glanced whether Liam is also next to me. He was there.
- Honey , what happened?
- I had a bad dream.
- What did you dream ?
- I dreamed that for our wedding , and that there was no ...
- Say what?
- That do not love me !
Tears began to run down and hugged me up for him. He hugged me tighter and kissed her on the forehead.
- Remember Sam! Always ! But it will always love you !
- I have a record on the recorder - I laughed .
- I love you! I'll never leave !
- I love you too! Never!
- Baby back to sleep !
- Well - I kissed him on the forehead and went to sleep. I lay down on his chest
-------------------------------------------------- -----------------------------------------------
Hi! :* There is a new chapter and ! I'm sorry but either I could not collect for writing or had no inspiration ! Remember to check back here :* ;) Why did no one give ? In this chapter must be 5 comments I added the following section : * One comment from one person ! THANK FOR OVER 800 VIEWS ! I LOVE YOU!
czwartek, 20 lutego 2014
Rozdział 64
- To dobrze...
- Czemu?
- Bo.... Mogę być w ciąży... Ale nie wiem czy jestem.
Pocałował mnie. Patrzył na mnie a w jego oczach było widać szczęście. Chciał być ojcem. Niespokojnie położył swoją rękę na moim brzuchu i zaczął robić na nim małe kółeczka. Zaśmiałam się i patrzyłam jak dalej to robi. Widziałam że jest szczęśliwy, że chcę mieć to dziecko, że chcę mieć rodzine. Skończył z mafią specjalnie dla mnie. Kocha mnie a ja to czułam. Nie mogła uwierzyć w to że jutro będę brać ślub. To było takie ekscytujące. Fala myśli przepełniała moją głowę.
- Liam, pójdziemy do domu?
- Jeśli chcesz..
- Chcę.- uśmiechnęłam się.
- Ejj, idziemy do domu.- powiedział do pozostałych.
- Dobra...- odpowiedzieli
Złapał mnie za rękę i wyniósł z klubu.
- Zamówię taxi.
- Nie, chce wracać spacerem.
- Dobrze.
Ruszyliśmy w drogę. Większość osób patrzyła się na nas i uśmiechała się. Widzieli chyba nasze szczęście. Szliśmy ciemną dróżką. Liam objął mnie w pasie i przytulał.
- Nie mogę się doczekać jutra!
- Ja też! Chcę cie zobaczyć! Chcę widzieć jak pięknie będziesz wyglądać!
- Liam... A gdzie będzie wesele?
- W Funky Buddah! Haha! Podobało ci się?
- Tak! Cudownie! Kocham cię!
Szliśmy tak i rozmawialiśmy o naszym ślubie. Byliśmy przed domem. Pociągnęłam go za rękę do drzwi i szybko je otworzyłam. Zdjęłam buty i ciągnęłam go za krawat na góre. Weszłam do sypialni.
- Kocham cię! Proszę zróbmy to!
- Teraz?!
- Tak!
- Jak chcesz!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Przepraszam za to że nie wstawiam często rozdziałów ale niestety mam dużo nauki. Przez weekend postaram się wstawiać więcej rozdziałów ale nie obiecuje bo tak jak mówiłam mam dużo nauki.
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
- It's good ...
- Why?
- Because .... I can be pregnant ... I do not know if I am .
He kissed me . He looked at me and his eyes could see the happiness . He wanted to be a father . Anxiously put his hand on my belly and started making small circles on it . I laughed and looked on as it does. I saw that he was happy that I want to have this baby , I want to have a family. He ended up with the mafia for me. He loves me and I felt it . She could not believe that tomorrow I will get married . It was so exciting. Wave thoughts permeated my head .
- Liam , we go home ?
- If you want to ..
- I want to . - I smiled .
- Ejj , let's go home. , - Said the other .
- Okay ... - answered
He grabbed my hand and was with the club.
- I'll order a taxi .
- No, I want to go walking .
- Good.
Hit the road . Most people looked at us and smiled . I think they saw our happiness . We walked down a dark lane . Liam took me around the waist and hug .
- I can not wait for tomorrow!
- Me too! I want you to see! I want to see how beautiful you look !
- Liam ... And where will the wedding?
- The Funky Buddah ! Haha ! Did you like it ?
- Yes ! Great! I love you!
We walked it and talked about our wedding. We were in front of the house. I pulled him by the hand to the door and opened it quickly . I took off my shoes and I continued it for the tie on top . I went into the bedroom.
- I love you! Please, let's do it !
- Now !
- Yes !
- As you wish !
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hey ! I'm sorry for not intercede often chapters but unfortunately I have a lot of learning . Over the weekend I will try to insert more chapters but no promises because like I said I have a lot of learning .
- Czemu?
- Bo.... Mogę być w ciąży... Ale nie wiem czy jestem.
Pocałował mnie. Patrzył na mnie a w jego oczach było widać szczęście. Chciał być ojcem. Niespokojnie położył swoją rękę na moim brzuchu i zaczął robić na nim małe kółeczka. Zaśmiałam się i patrzyłam jak dalej to robi. Widziałam że jest szczęśliwy, że chcę mieć to dziecko, że chcę mieć rodzine. Skończył z mafią specjalnie dla mnie. Kocha mnie a ja to czułam. Nie mogła uwierzyć w to że jutro będę brać ślub. To było takie ekscytujące. Fala myśli przepełniała moją głowę.
- Liam, pójdziemy do domu?
- Jeśli chcesz..
- Chcę.- uśmiechnęłam się.
- Ejj, idziemy do domu.- powiedział do pozostałych.
- Dobra...- odpowiedzieli
Złapał mnie za rękę i wyniósł z klubu.
- Zamówię taxi.
- Nie, chce wracać spacerem.
- Dobrze.
Ruszyliśmy w drogę. Większość osób patrzyła się na nas i uśmiechała się. Widzieli chyba nasze szczęście. Szliśmy ciemną dróżką. Liam objął mnie w pasie i przytulał.
- Nie mogę się doczekać jutra!
- Ja też! Chcę cie zobaczyć! Chcę widzieć jak pięknie będziesz wyglądać!
- Liam... A gdzie będzie wesele?
- W Funky Buddah! Haha! Podobało ci się?
- Tak! Cudownie! Kocham cię!
Szliśmy tak i rozmawialiśmy o naszym ślubie. Byliśmy przed domem. Pociągnęłam go za rękę do drzwi i szybko je otworzyłam. Zdjęłam buty i ciągnęłam go za krawat na góre. Weszłam do sypialni.
- Kocham cię! Proszę zróbmy to!
- Teraz?!
- Tak!
- Jak chcesz!
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hej! Przepraszam za to że nie wstawiam często rozdziałów ale niestety mam dużo nauki. Przez weekend postaram się wstawiać więcej rozdziałów ale nie obiecuje bo tak jak mówiłam mam dużo nauki.
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
- It's good ...
- Why?
- Because .... I can be pregnant ... I do not know if I am .
He kissed me . He looked at me and his eyes could see the happiness . He wanted to be a father . Anxiously put his hand on my belly and started making small circles on it . I laughed and looked on as it does. I saw that he was happy that I want to have this baby , I want to have a family. He ended up with the mafia for me. He loves me and I felt it . She could not believe that tomorrow I will get married . It was so exciting. Wave thoughts permeated my head .
- Liam , we go home ?
- If you want to ..
- I want to . - I smiled .
- Ejj , let's go home. , - Said the other .
- Okay ... - answered
He grabbed my hand and was with the club.
- I'll order a taxi .
- No, I want to go walking .
- Good.
Hit the road . Most people looked at us and smiled . I think they saw our happiness . We walked down a dark lane . Liam took me around the waist and hug .
- I can not wait for tomorrow!
- Me too! I want you to see! I want to see how beautiful you look !
- Liam ... And where will the wedding?
- The Funky Buddah ! Haha ! Did you like it ?
- Yes ! Great! I love you!
We walked it and talked about our wedding. We were in front of the house. I pulled him by the hand to the door and opened it quickly . I took off my shoes and I continued it for the tie on top . I went into the bedroom.
- I love you! Please, let's do it !
- Now !
- Yes !
- As you wish !
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
Hey ! I'm sorry for not intercede often chapters but unfortunately I have a lot of learning . Over the weekend I will try to insert more chapters but no promises because like I said I have a lot of learning .
wtorek, 18 lutego 2014
Rozdział 63
- Czy pan to Liam Payne z tego legendarnego One Direction?
English version
- Tak... Proszę tego nikomu nie rozpowiadać.
- Dobrze... Czy mogę prosić o autograf i o zdjęcie?
- Tak... Proszę.
Liam podpisał mu kartkę i poszedł w stronę wejścia. Zayn podszedł do recepcjonisty.
-Malik, łoża 15.
- Zapraszam panie Malik.
Weszłam do klubu. Było tam sporo osób. Zayn nas prowadził nas a Niall i Lou nieśli drinki. Z daleka widziałam jakieś drzwi. Zayn podszedł do nich i je otworzył. To była właśnie łoża 15. Każdy usiadł na kanapie i popijał drinka.
- Liam?- szepnęłam
- Tak?- widziałam zmartwienie w jego oczach.
- Jakie One Direction?
- No bo... Kiedyś mieliśmy boysband. Śpiewaliśmy w nim razem.
- Czemu z tym skończyliście i zostaliście mafią?
- A, no właśnie... Sam, już nie jesteśmy mafią.
Te słowa odmieniły moje życie. Przytuliłam go i pocałowałam.
- Dziękuje!
- Nie ma za co!
- Jest! Naprawdę dziękuje!
Pocałował mnie.
- Liam... Kochasz mnie?
- Najbardziej na świecie.
- Zostańcie zespołem!
- Zastanowię się.- uśmiechnął się.
Popatrzyłam na mojego drinka z niepokojem.
Popatrzyłam na mojego drinka z niepokojem.
- Ile jest tu alkoholu?
- Nie ma. Wziąłem ci bez.
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Are you Liam Payne from the legendary One Direction ?
- Yes ... Please do not spread the word to anyone .
- Well ... Can I ask for an autograph and a photo ?
- Yes ... Please.
Liam has signed his card and walked toward the entrance. Zayn walked over to the receptionist .
- Malik , the bed 15
- I invite Mr. Malik .
I went to the club. There were a lot of people . Zayn guide us . Niall and Lou carried the day. In the distance I saw a door . Zayn approached them and opened them . It was just a bed 15 Everyone sat on the couch , sipping a drink .
- Liam ? - Whispered
- Yes ? - I saw worry in his eyes.
- Which One Direction ?
- Well, because ... Once we had a boy band . We sang it together.
- Why are you finished with that and you were mafia .
- And , not just ... Sam, we are no longer Mafia.
These words changed my life. I hugged him and kissed him .
- Thank you !
- Not at all !
- There it is! Really thank you !
He kissed me .
- Liam ... Do you love me ?
- Most of the world .
- Stay band !
- Think about it. - Smiled.
- How much alcohol is there ?
- There is not. I took those without .
Rozdział 62
- Nie mogę się doczekać jutra!
- Ja też. Zjemy coś?
- Chodźcie do Fanky Buddah!- powiedział Zayn.
- Tylko że ja muszę się ubrać...- powiedziała Kendall a inne jej przytaknęły.
- Dajemy wam 30 minut.
Szybko poleciałyśmy na góre do łazienki. Ubrałam baaardzo skąpą czarną sukienkę i czarne szpilki. Rozpuściłam włosy, zrobiłam kreski i pomalowałam usta na czerwono. Dziewczyny jeszcze się szykowały a ja już schodziłam po schodach. Chłopakom opadły szczęki.
- Dobra, ogar!
Liam się na nich spojrzał i zaśmiał się.
- Ona jest moja! Pamiętajcie.
Zaśmiałam się i przytuliłam go. Po mnie zaczęły schodzić pozowstałe dziewczyny i wyglądały tak samo pięknie.
- Gotowe?- zapytał Harry.
- Tak, gotowe- odpowiedziała Kendall.
Każdy z chłopaków był w garniturze.
-Czyim jedziemy samochodem?- zapytał Liam.
- Zayna, on ma największy.- powiedział Lou.
Wsiedliśmy do samochodu Zayna. Siedziałam z "bagażniku" razem z Liamem. Jechaliśmy i dużo się śmialiśmy.
- Jesteśmy przed klubem- powiedział Niall.
- Widzimy.. haha- zaśmiałam się.
Wysiedliśmy z samochodu. Przed klubem była spora kolejka. Wszyscy patrzyli się na nas jak na gwiazdy. Pewien facet podszedł do Liama i zapytał go...
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
- I can not wait for tomorrow!
- Me too . We'll have something ?
- Come to Fanky Buddah - Zayn said .
- It's just that I have to get dressed ... - said Kendall and her other przytaknęły .
- We give you 30 minutes.
Quickly flew to the top to the bathroom. I wore out extremely sparse black dress and black heels . Let their hair down , I made lines and painted the lips red. Girls are gearing up and I already went down the stairs. The guys dropped jaw.
- Okay, hound !
Liam looked at them and laughed.
- She is mine ! Remember .
I laughed and hugged him . When I started to walk down pozowstałe girls and they looked just as beautiful.
- Ready? - Harry asked .
- Yes , ready - Kendall replied .
Each of the boys was in a suit.
- Whose car are we going ? - Asked Liam .
- Zayna , he is the greatest. , - Said Lou .
We got into the car Zayna . I sat with the " trunk " with Liam . We were traveling and a lot of laughing .
- We are the club - said Niall .
- We see .. haha - I laughed .
We got out of the car. Before the club was a big queue . Everybody looked at us like we were celebrities . A guy walked up to Liam and asked him ...
- Ja też. Zjemy coś?
- Chodźcie do Fanky Buddah!- powiedział Zayn.
- Tylko że ja muszę się ubrać...- powiedziała Kendall a inne jej przytaknęły.
- Dajemy wam 30 minut.
Szybko poleciałyśmy na góre do łazienki. Ubrałam baaardzo skąpą czarną sukienkę i czarne szpilki. Rozpuściłam włosy, zrobiłam kreski i pomalowałam usta na czerwono. Dziewczyny jeszcze się szykowały a ja już schodziłam po schodach. Chłopakom opadły szczęki.
- Dobra, ogar!
Liam się na nich spojrzał i zaśmiał się.
- Ona jest moja! Pamiętajcie.
Zaśmiałam się i przytuliłam go. Po mnie zaczęły schodzić pozowstałe dziewczyny i wyglądały tak samo pięknie.
- Gotowe?- zapytał Harry.
- Tak, gotowe- odpowiedziała Kendall.
Każdy z chłopaków był w garniturze.
-Czyim jedziemy samochodem?- zapytał Liam.
- Zayna, on ma największy.- powiedział Lou.
Wsiedliśmy do samochodu Zayna. Siedziałam z "bagażniku" razem z Liamem. Jechaliśmy i dużo się śmialiśmy.
- Jesteśmy przed klubem- powiedział Niall.
- Widzimy.. haha- zaśmiałam się.
Wysiedliśmy z samochodu. Przed klubem była spora kolejka. Wszyscy patrzyli się na nas jak na gwiazdy. Pewien facet podszedł do Liama i zapytał go...
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
- I can not wait for tomorrow!
- Me too . We'll have something ?
- Come to Fanky Buddah - Zayn said .
- It's just that I have to get dressed ... - said Kendall and her other przytaknęły .
- We give you 30 minutes.
Quickly flew to the top to the bathroom. I wore out extremely sparse black dress and black heels . Let their hair down , I made lines and painted the lips red. Girls are gearing up and I already went down the stairs. The guys dropped jaw.
- Okay, hound !
Liam looked at them and laughed.
- She is mine ! Remember .
I laughed and hugged him . When I started to walk down pozowstałe girls and they looked just as beautiful.
- Ready? - Harry asked .
- Yes , ready - Kendall replied .
Each of the boys was in a suit.
- Whose car are we going ? - Asked Liam .
- Zayna , he is the greatest. , - Said Lou .
We got into the car Zayna . I sat with the " trunk " with Liam . We were traveling and a lot of laughing .
- We are the club - said Niall .
- We see .. haha - I laughed .
We got out of the car. Before the club was a big queue . Everybody looked at us like we were celebrities . A guy walked up to Liam and asked him ...
niedziela, 16 lutego 2014
Rozdział 61
Weszłam do pierwszego sklepu.
- Kendall! Która! Ty jesteś modelką! Znasz się najlepiej!
- Ta!
Kendall wskazała na tą sukienkę: suknia ślubna
- Jest przepiękna! Prosze pani! Poprosze tą sukienkę! Rozmiar S
- Proszę bardzo
Wleciałam do przymierzalni i ubrałam ją.
- Łooooooooooooooooooooooooooooooł!- krzyknęły dziewczyny.
Spojrzałam w lustro i bardzo mi się podobało!
- Ile kosztuje?
- 1599.
- Kupuje.
Poszłam do kasy zapłacić.
- Teraz buty....
- I kwiaty - dodała Pezz.
- Chodzicie po buty.
Wsiadłyśmy do samochodu i pojechałyśmy po buty.Weszłyśmy do sklepu.
- Musze kupić do tańczenia i na ślub.
- OMG! Sam! Te są boskie!- krzyknęła El.
Spojrzałam w jej stronę i zobaczyłam te buty:buty 1.
-Biore je! Teraz drugie!
- A te ?- pokazała Pezz na te buty: buty 2
-Kupuje!
- Razem 1000 zł.
- Proszę.
Wyszłyśmy ze sklepu i poszłyśmy do domu. Liam i chłopacy czekali na kanapie.
- Już wróciłyście?
- Jak widać!
Podeszłam do Liama i przytuliłam go.
- Ale jesteś szczęśliwa!
- A żebyś wiedział!
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
I went to the first store.
- Kendall ! Which ? You 're a model ! Do you know the best !
- Yeah !
Kendall pointed to this dress : suknia ślubna
- It's beautiful ! Ma'am ! I'll have this dress ! Size S
- Here you go
Flew into the dressing room and dressed her.
- Łooooooooooooooooooooooooooooooł - cried the girl.
I looked in the mirror and I loved it !
- How much?
- 1599 .
- Buys .
I went to the cashier to pay.
- Now the shoes ....
- And flowers - added Pezz .
- You go to the shoes.
Boarded the car and we went to the store after buty.Weszłyśmy .
- I have to buy for dancing and the wedding.
- OMG! Sam! These are divine ! - Shouted El .
I looked at her and saw these shoes :buty 1
- I take it ! Now a second !
- And these ? - Pezz shown on these shoes :buty 2
- Buys !
- Total 1,000 zł .
- Please .
We left the shop and went home. Liam and the boys were waiting on the couch.
- Already wróciłyście ?
- As you can see !
I went to Liam and hugged him .
- But you're happy !
- And you know !
- Kendall! Która! Ty jesteś modelką! Znasz się najlepiej!
- Ta!
Kendall wskazała na tą sukienkę: suknia ślubna
- Jest przepiękna! Prosze pani! Poprosze tą sukienkę! Rozmiar S
- Proszę bardzo
Wleciałam do przymierzalni i ubrałam ją.
- Łooooooooooooooooooooooooooooooł!- krzyknęły dziewczyny.
Spojrzałam w lustro i bardzo mi się podobało!
- Ile kosztuje?
- 1599.
- Kupuje.
Poszłam do kasy zapłacić.
- Teraz buty....
- I kwiaty - dodała Pezz.
- Chodzicie po buty.
Wsiadłyśmy do samochodu i pojechałyśmy po buty.Weszłyśmy do sklepu.
- Musze kupić do tańczenia i na ślub.
- OMG! Sam! Te są boskie!- krzyknęła El.
Spojrzałam w jej stronę i zobaczyłam te buty:buty 1.
-Biore je! Teraz drugie!
- A te ?- pokazała Pezz na te buty: buty 2
-Kupuje!
- Razem 1000 zł.
- Proszę.
Wyszłyśmy ze sklepu i poszłyśmy do domu. Liam i chłopacy czekali na kanapie.
- Już wróciłyście?
- Jak widać!
Podeszłam do Liama i przytuliłam go.
- Ale jesteś szczęśliwa!
- A żebyś wiedział!
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------------
I went to the first store.
- Kendall ! Which ? You 're a model ! Do you know the best !
- Yeah !
Kendall pointed to this dress : suknia ślubna
- It's beautiful ! Ma'am ! I'll have this dress ! Size S
- Here you go
Flew into the dressing room and dressed her.
- Łooooooooooooooooooooooooooooooł - cried the girl.
I looked in the mirror and I loved it !
- How much?
- 1599 .
- Buys .
I went to the cashier to pay.
- Now the shoes ....
- And flowers - added Pezz .
- You go to the shoes.
Boarded the car and we went to the store after buty.Weszłyśmy .
- I have to buy for dancing and the wedding.
- OMG! Sam! These are divine ! - Shouted El .
I looked at her and saw these shoes :buty 1
- I take it ! Now a second !
- And these ? - Pezz shown on these shoes :buty 2
- Buys !
- Total 1,000 zł .
- Please .
We left the shop and went home. Liam and the boys were waiting on the couch.
- Already wróciłyście ?
- As you can see !
I went to Liam and hugged him .
- But you're happy !
- And you know !
Rozdział 60
Wstałem i poszedłem na dół zrobić śniadanie. Byłem w bokserkach (hahaha). Usłyszałem że ktoś schodzi po schodach. Ignorowałem to.
- Co za przystojniak.- ktoś powiedział, klepnął mnie w tyłek a potem pocałował.
- Sam haha- odpowiedziałem i oddałem jej buziaka.
- Ja? Co na śniadanie kochanie?
- A na co masz ochotę?
- A co mi zrobisz?
- A to zależy?- uśmiechnąłem się i pocałowałem ją.
Lubię się z nią droczyć.
- Omlet?- zapytała.
- Tak- uśmiechnąłem się.
*OCZAMI SAM*
Tak bardzo go kochałam.
- Skarbie, wiesz co za 2 dni?
- Co?
- Będę w sukni ślubnej a ty w garniturze.
- A no właśnie.... Dzisiaj ide z chłopakami pozałatwiać sprawy ślubne i kupić garnitur.
- A ja ide z dziewczynami po suknie. Dasz mi jakiś limit pieniężny?- zaśmiałam się
- Nie! Wydam na ciebie wszystko!
- Ja dla ciebie też!
Wskoczyłam na niego i pocałowałam go.
- Hejoo! - przyszły dziewczyny a my staliśmy prawie nadzy.
- Cześć- zaśmialiśmy się.
- To o której wychodzimy po suknie?
- Jak zjemy i sie ubierzemy.
- Dobra.
Wspólnie zjedliśmy śniadanie.
- Idę się ubierać.
Poszłam na górę i ubrałam czarne rurki i gruby niebieski sweter.
- Wyglądasz ślicznie! Jak zawszę.
- Kocham cie.
Pocałowałam go.
- Idziemy?
- My już gotowe.
- Ej może pojedziemy moim samochodem?
- Dobra.
Wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy do sklepu.
English version
----------------------------------------------------------------------------------------------
I got up and went downstairs to make breakfast . I was in his boxers ( hahaha ) . I heard someone coming down the stairs . I ignored it .
- What a hunk . - Someone said , slapped me on the ass and then kissed her.
- Sam haha - I said, and gave her a kiss .
- Me? What's for breakfast , baby?
- And what do you want?
- And what are you gonna do ?
- And it depends ? - Smiled and kissed her .
I like to tease her .
- Omelet ? - Asked .
- Yes - I smiled.
* EYES SAM *
I loved him so much .
- Honey , you know what for two days ?
- What ?
- I'll be in a wedding dress and you're in a suit.
- Oh yes .... Today, the idea of the boys had to settle things wedding and buy a suit .
- And I will go with the girls in the dresses . Can you give me some monetary limit ? - I laughed
- No! I will give to you all!
- I am for you, too !
I jumped on him and kissed him .
- Hejoo ! - Future girlfriend and we were standing almost naked .
- Hi - laughed .
- It's about where we go after dresses ?
- How to eat and August clad .
- Good .
Together we ate breakfast.
- I'm going to dress.
I went upstairs and got dressed black tube and a thick blue sweater .
- You look beautiful ! As I always .
- I love you.
I kissed him .
- Shall we?
- We are ready .
- Hey, can we go in my car ?
- Good .
Boarded the car and we went to the store.
- Co za przystojniak.- ktoś powiedział, klepnął mnie w tyłek a potem pocałował.
- Sam haha- odpowiedziałem i oddałem jej buziaka.
- Ja? Co na śniadanie kochanie?
- A na co masz ochotę?
- A co mi zrobisz?
- A to zależy?- uśmiechnąłem się i pocałowałem ją.
Lubię się z nią droczyć.
- Omlet?- zapytała.
- Tak- uśmiechnąłem się.
*OCZAMI SAM*
Tak bardzo go kochałam.
- Skarbie, wiesz co za 2 dni?
- Co?
- Będę w sukni ślubnej a ty w garniturze.
- A no właśnie.... Dzisiaj ide z chłopakami pozałatwiać sprawy ślubne i kupić garnitur.
- A ja ide z dziewczynami po suknie. Dasz mi jakiś limit pieniężny?- zaśmiałam się
- Nie! Wydam na ciebie wszystko!
- Ja dla ciebie też!
Wskoczyłam na niego i pocałowałam go.
- Hejoo! - przyszły dziewczyny a my staliśmy prawie nadzy.
- Cześć- zaśmialiśmy się.
- To o której wychodzimy po suknie?
- Jak zjemy i sie ubierzemy.
- Dobra.
Wspólnie zjedliśmy śniadanie.
- Idę się ubierać.
Poszłam na górę i ubrałam czarne rurki i gruby niebieski sweter.
- Wyglądasz ślicznie! Jak zawszę.
- Kocham cie.
Pocałowałam go.
- Idziemy?
- My już gotowe.
- Ej może pojedziemy moim samochodem?
- Dobra.
Wsiadłyśmy do auta i pojechałyśmy do sklepu.
English version
----------------------------------------------------------------------------------------------
I got up and went downstairs to make breakfast . I was in his boxers ( hahaha ) . I heard someone coming down the stairs . I ignored it .
- What a hunk . - Someone said , slapped me on the ass and then kissed her.
- Sam haha - I said, and gave her a kiss .
- Me? What's for breakfast , baby?
- And what do you want?
- And what are you gonna do ?
- And it depends ? - Smiled and kissed her .
I like to tease her .
- Omelet ? - Asked .
- Yes - I smiled.
* EYES SAM *
I loved him so much .
- Honey , you know what for two days ?
- What ?
- I'll be in a wedding dress and you're in a suit.
- Oh yes .... Today, the idea of the boys had to settle things wedding and buy a suit .
- And I will go with the girls in the dresses . Can you give me some monetary limit ? - I laughed
- No! I will give to you all!
- I am for you, too !
I jumped on him and kissed him .
- Hejoo ! - Future girlfriend and we were standing almost naked .
- Hi - laughed .
- It's about where we go after dresses ?
- How to eat and August clad .
- Good .
Together we ate breakfast.
- I'm going to dress.
I went upstairs and got dressed black tube and a thick blue sweater .
- You look beautiful ! As I always .
- I love you.
I kissed him .
- Shall we?
- We are ready .
- Hey, can we go in my car ?
- Good .
Boarded the car and we went to the store.
Rozdział 59
-Chodźmy już do domu... Zimno mi.
- Dobrze....
Weszliśmy do samochodu i po 20 minutach dojechaliśmy do domu. Weszłam i zaczęłam krzyczeć do chłopaków!
- Za 3 dni będę miała męża!
- Spokojnie! Gratulujemy!
- Nie wytrzymam!
Podbiegłam do nich i zaczęłam ich przytulać!
- Liam?
- Tak?
- Kto będzie drużbą?
- Harry, Zayn, Louis i Niall.
- To u mnie będzię Perrie, Eleanor, Kendall i Veronica.
- Dobrze!
Podeszłam do niego i przytuliłam go.
- Kocham cię! Kocham cię tak bardzo że nie umiem tego powiedzieć.
- Ja ciebie też! Bardzo!! Najbardziej!
- Chodź!
Pociągnęłam go za rękę na góre a inni siedzieli na kanapie i się na nas patrzyli. Zamknęłam drzwi i uśmiechnęłam się. Pocałowałam do i zdjęłam mu koszule. On zdjął mi bluzkę nie odrywając swoich ust od moich. Rozebrałam się i wskoczyłam do łóżka. Liam nakładał prezerwatywe.
- Zdejmij...- powiedziałam nieśmiało.
- Co?! Chcesz mieć dziecko?
- Tak! Z tobą tak!
- Masz 20 lat!
- Ty 25! Chcesz mieś dziecko jak będziesz miał 30?!
- Tak!
- Nie!
Wyrwałam mu ją i zaczęłam całować.
- Kocham cie! Tak bardzo cię kocham!
- Ja ciebie też!
Leżałam z nim i obejmowałam go. Bardzo go kochałam.
*OCZAMI LIAMA*
Patrzyłem na nią. Widziałem jak zasypia. Patrzyłem na nią i sam zasnąłem. Obudziłem się rano i widziałem że Sam jeszcze śpi. Spojrzałem na jej brzuch i pomyślałem: " Tam w środku może być moje dziecko".
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------
- Let's go home ... I'm cold .
- Well ....
We walked to the car and after 20 minutes we arrived home . I went in and started screaming for the boys !
- For three days I have a husband !
- Take it easy! Congratulations !
- Do not take it!
I ran up to them and started to cuddle them !
- Liam ?
- Yes ?
- Who will be the best man ?
- Harry , Zayn , Louis and Niall .
- It will be me Perrie , Eleanor Kendall and Veronica .
- Well !
I walked over to him and hugged him .
- I love you! I love you so much that I can not say that.
- I love you too! Very ! Most !
- Come on!
I pulled his hand on top and the others sat on the couch and stared at us . I closed the door and smiled . I kissed him in and took off my shirt. He took off my shirt without taking his mouth from mine. Undressed and jumped into bed . Liam impose condom .
- Take ... - I said shyly.
- What? Do you want to have a baby ?
- Yes ! With you so !
- You have 20 years!
- You 25 ! Want Mies child when you have 30 ?
- Yes !
- No!
I pulled him to her and started to kiss .
- I love you ! I love you so !
- I love you too!
I was lying to him and embraced him . Loved him very much .
* EYE Liam *
I looked at her . I saw him fall asleep . I looked at her , and he fell asleep. I woke up this morning and saw that Sam was still sleeping . I looked at her stomach and thought, " There, in the middle could be my child."
- Dobrze....
Weszliśmy do samochodu i po 20 minutach dojechaliśmy do domu. Weszłam i zaczęłam krzyczeć do chłopaków!
- Za 3 dni będę miała męża!
- Spokojnie! Gratulujemy!
- Nie wytrzymam!
Podbiegłam do nich i zaczęłam ich przytulać!
- Liam?
- Tak?
- Kto będzie drużbą?
- Harry, Zayn, Louis i Niall.
- To u mnie będzię Perrie, Eleanor, Kendall i Veronica.
- Dobrze!
Podeszłam do niego i przytuliłam go.
- Kocham cię! Kocham cię tak bardzo że nie umiem tego powiedzieć.
- Ja ciebie też! Bardzo!! Najbardziej!
- Chodź!
Pociągnęłam go za rękę na góre a inni siedzieli na kanapie i się na nas patrzyli. Zamknęłam drzwi i uśmiechnęłam się. Pocałowałam do i zdjęłam mu koszule. On zdjął mi bluzkę nie odrywając swoich ust od moich. Rozebrałam się i wskoczyłam do łóżka. Liam nakładał prezerwatywe.
- Zdejmij...- powiedziałam nieśmiało.
- Co?! Chcesz mieć dziecko?
- Tak! Z tobą tak!
- Masz 20 lat!
- Ty 25! Chcesz mieś dziecko jak będziesz miał 30?!
- Tak!
- Nie!
Wyrwałam mu ją i zaczęłam całować.
- Kocham cie! Tak bardzo cię kocham!
- Ja ciebie też!
Leżałam z nim i obejmowałam go. Bardzo go kochałam.
*OCZAMI LIAMA*
Patrzyłem na nią. Widziałem jak zasypia. Patrzyłem na nią i sam zasnąłem. Obudziłem się rano i widziałem że Sam jeszcze śpi. Spojrzałem na jej brzuch i pomyślałem: " Tam w środku może być moje dziecko".
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------------
- Let's go home ... I'm cold .
- Well ....
We walked to the car and after 20 minutes we arrived home . I went in and started screaming for the boys !
- For three days I have a husband !
- Take it easy! Congratulations !
- Do not take it!
I ran up to them and started to cuddle them !
- Liam ?
- Yes ?
- Who will be the best man ?
- Harry , Zayn , Louis and Niall .
- It will be me Perrie , Eleanor Kendall and Veronica .
- Well !
I walked over to him and hugged him .
- I love you! I love you so much that I can not say that.
- I love you too! Very ! Most !
- Come on!
I pulled his hand on top and the others sat on the couch and stared at us . I closed the door and smiled . I kissed him in and took off my shirt. He took off my shirt without taking his mouth from mine. Undressed and jumped into bed . Liam impose condom .
- Take ... - I said shyly.
- What? Do you want to have a baby ?
- Yes ! With you so !
- You have 20 years!
- You 25 ! Want Mies child when you have 30 ?
- Yes !
- No!
I pulled him to her and started to kiss .
- I love you ! I love you so !
- I love you too!
I was lying to him and embraced him . Loved him very much .
* EYE Liam *
I looked at her . I saw him fall asleep . I looked at her , and he fell asleep. I woke up this morning and saw that Sam was still sleeping . I looked at her stomach and thought, " There, in the middle could be my child."
Rozdział 58
Podszedł do mnie i otworzył mi drzwi.
- Do widzenia!
- Do widzenia..- odpowiedziała.
Wyszliśmy z kawiarni zajadając ciastka.
- Nie chce mi sie iść.
- Zaczekaj...
Odszedł ode mnie i zadzwonił po kogoś.
- Usiądźmy na ławkę i poczekajmy na Zayna.
- Zadzwoniłeś po niego? haha!
- Tak. Zaraz tu będzie.
Podsunęłam się do niego, objęłam go a potem zmieniłam miejsce i usiadłam mu na kolanach.
- Bardzo cię kocham!
- Ja ciebie też! Bardzo! Bardzo!!!
Całowaliśmy się.
- Ej, zapraszam do auta.-zaśmiał się Zayn i przerwał nam.
- Ehh.. Ty to wiesz kiedy przyjechać- westchnął Liam.
- Haha- zaśmiał sie.
Weszliśmy do samochodu.
- Cześć Sam!- uśmiechnęła się Pezz.
- Cześć!- przytuliłam ją.
Jechaliśmy 'do domu'. Nie byłam świadoma tego gdzie jesteśmy. Wszyscy się na mnie patrzyli a ja głupia tego nie widziałam. Zayn zatrzymał się nad jeziorem.
- Wychodzimy.
- Co?!
Widziałam tylko jak Perrie chichocze pod nosem. Nie wiedziałam co się dzieje. Podeszliśmy pod pomost. Nagle Zayn z Perrie odeszli.
- Co się stało?
- No bo ja już byłem u księdza.
- I co?!
- Za 3 dni bierzemy ślub!
Wskoczyłam na niego i przytuliłam. Wpadliśmy do wody. To było cudowne haha.
- O matko!- podbiegł Zayn śmiejąc się.
Wyszliśmy z wody i pobiegłam mokra do Perrie.
- Perrie!
- Tak?
- Będziesz druhną?
- Jasne!
- To super! Jutro pojedziemy po suknie?
- Mogę jechać kiedy chcesz!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam ale nie będę mogła dodawać rozdziałów codziennie.:/ Najczęściej będę dodawała w weekendy :)
English version
------------------------------------------------------------------------------------------------------
He came up to me and opened my door.
- Goodbye !
- Goodbye .. - responded .
We left the cafe munching biscuits.
- I do not want to go in August .
- Wait ...
He walked away from me and called someone.
- Let's sit on the bench and wait for Zayna .
- You called after him? haha!
- Yes. He'll be here .
I pulled up to him , hugged him and then changed position and sat on his lap .
- I love you!
- I love you too ! Very ! Very !
We kissed .
- Hey, welcome to auta. - Zayn laughed and interrupted us .
- Ehh .. You know it when you arrive Liam sighed .
- Haha - he laughed August .
We entered the vehicle.
- Hi Sam! - Pezz smiled .
- Hi ! - Hugged her.
We drove ' home ' . I was not aware of where we are. Everyone was watching me stupid and I did not see . Zayn stopped by the lake.
- We're leaving.
- What?
I saw just how Perrie chuckling under his breath. I did not know what was happening. We walked under the bridge . Suddenly Zayn from Perrie gone.
- What happened ?
- Well, because I was already at the priest.
- And what ?
- For three days we get married !
I jumped on him and hugged . We ran into the water. It was wonderful haha.
- Oh dear - Zayn ran laughing .
We came out of the water and ran wet to Perrie .
- Perrie !
- Yes ?
- You will be the maid of honor ?
- Sure !
- It's great! Tomorrow we will go to the dresses ?
- I can go whenever you want!
-------------------------------------------------------------------------------------------------
I'm sorry but I will not be able to add chapters every day. :/ I has added most weekends :)
- Do widzenia!
- Do widzenia..- odpowiedziała.
Wyszliśmy z kawiarni zajadając ciastka.
- Nie chce mi sie iść.
- Zaczekaj...
Odszedł ode mnie i zadzwonił po kogoś.
- Usiądźmy na ławkę i poczekajmy na Zayna.
- Zadzwoniłeś po niego? haha!
- Tak. Zaraz tu będzie.
Podsunęłam się do niego, objęłam go a potem zmieniłam miejsce i usiadłam mu na kolanach.
- Bardzo cię kocham!
- Ja ciebie też! Bardzo! Bardzo!!!
Całowaliśmy się.
- Ej, zapraszam do auta.-zaśmiał się Zayn i przerwał nam.
- Ehh.. Ty to wiesz kiedy przyjechać- westchnął Liam.
- Haha- zaśmiał sie.
Weszliśmy do samochodu.
- Cześć Sam!- uśmiechnęła się Pezz.
- Cześć!- przytuliłam ją.
Jechaliśmy 'do domu'. Nie byłam świadoma tego gdzie jesteśmy. Wszyscy się na mnie patrzyli a ja głupia tego nie widziałam. Zayn zatrzymał się nad jeziorem.
- Wychodzimy.
- Co?!
Widziałam tylko jak Perrie chichocze pod nosem. Nie wiedziałam co się dzieje. Podeszliśmy pod pomost. Nagle Zayn z Perrie odeszli.
- Co się stało?
- No bo ja już byłem u księdza.
- I co?!
- Za 3 dni bierzemy ślub!
Wskoczyłam na niego i przytuliłam. Wpadliśmy do wody. To było cudowne haha.
- O matko!- podbiegł Zayn śmiejąc się.
Wyszliśmy z wody i pobiegłam mokra do Perrie.
- Perrie!
- Tak?
- Będziesz druhną?
- Jasne!
- To super! Jutro pojedziemy po suknie?
- Mogę jechać kiedy chcesz!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam ale nie będę mogła dodawać rozdziałów codziennie.:/ Najczęściej będę dodawała w weekendy :)
English version
------------------------------------------------------------------------------------------------------
He came up to me and opened my door.
- Goodbye !
- Goodbye .. - responded .
We left the cafe munching biscuits.
- I do not want to go in August .
- Wait ...
He walked away from me and called someone.
- Let's sit on the bench and wait for Zayna .
- You called after him? haha!
- Yes. He'll be here .
I pulled up to him , hugged him and then changed position and sat on his lap .
- I love you!
- I love you too ! Very ! Very !
We kissed .
- Hey, welcome to auta. - Zayn laughed and interrupted us .
- Ehh .. You know it when you arrive Liam sighed .
- Haha - he laughed August .
We entered the vehicle.
- Hi Sam! - Pezz smiled .
- Hi ! - Hugged her.
We drove ' home ' . I was not aware of where we are. Everyone was watching me stupid and I did not see . Zayn stopped by the lake.
- We're leaving.
- What?
I saw just how Perrie chuckling under his breath. I did not know what was happening. We walked under the bridge . Suddenly Zayn from Perrie gone.
- What happened ?
- Well, because I was already at the priest.
- And what ?
- For three days we get married !
I jumped on him and hugged . We ran into the water. It was wonderful haha.
- Oh dear - Zayn ran laughing .
We came out of the water and ran wet to Perrie .
- Perrie !
- Yes ?
- You will be the maid of honor ?
- Sure !
- It's great! Tomorrow we will go to the dresses ?
- I can go whenever you want!
-------------------------------------------------------------------------------------------------
I'm sorry but I will not be able to add chapters every day. :/ I has added most weekends :)
sobota, 15 lutego 2014
Rozdział 57
Gdy Liam skończył zmywać naczynia dołączył do nas. Siedzieliśmy tak przez mniej więcej 30 minut. Nudziło mi się to.
- Liam...
- Tak?
- Chodźmy na spacer!
- No dobrze...- westchnął a ja go przytuliłam.
Poszłam się przebrać i razem wyszliśmy z domu. Szliśmy naszą krętą dróżką.
- To gdzie idziemy?
- A gdzie chcesz iść ?
- Do kawiarni!
- Dobrze!- uśmiechnął się i objął mnie.
Szliśmy rozmawiając i przytulając się. Z daleka widzieliśmy już kawiarnie. Droga była prosta.
- Kto pierwszy przy kawiarni!- krzyknęłam jak dziecko.
- Już przegrałaś!
Dobiegałam. Prawie byłam pierwsza ale czułam jego oddech na moich plecach. Objął mnie w tali i wziął na ręce. Spojrzałam mu w oczy uśmiechając się i pocałowałam go.
- Kocham cię!
- Ja ciebie bardziej!
Weszliśmy do środka. Trochę dziwnie to wyglądało dlatego że Liam do kawiarni wnosił mnie na rękach. Pomińmy to. Oczami szukaliśmy stolika. Podeszłam do jednego z nich.
- Siadamy tutaj!
- Dobrze.- uśmiechnął sie.- Co chcesz zamówić ?
- Kawę i ciastko- odpowiedziałam z uśmiechem.
Podeszła do nas kelnerka a Liam podał zamówienie.
- Coś jeszcze?
- Nie dziękujemy.
Odeszła od nas ze złą minął a ja zaczęłam się śmiać.
- Liam...Muszę ci zadać pytanie.
- Jakie?
- No bo my jesteśmy zaręczeni więc....
- No właśnie... Kiedy weźmiemy ślub?- uśmiechnął się słodko.
Miałam mu odpowiedzieć ale nagle kelnerka przerwała mi bo podała nam zamówienie.
- Dziękujemy.
- Nie ma za co....
Zaśmiałam się ponownie i zrobiłam ironiczny uśmiech w jej strone. Liam był cały czerwony.
- No to wróćmy do naszej rozmowy...
- Jutro przejdziemy się do kościoła zapytać o datę i ustalimy kiedy nam psauje.
- Mhm...- odpowiedziałam mu zanurzając usta w kawie.
Reszta rozmowy przebiegała o naszym wspólnym życiu.
- Liam idź zapłać i weźmiemy ciastka w drogę do domu.
- Dobrze.
Poszedł zapłacić a ja odłożyłam naczynia i wzięłam nasze smakołyki.
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
When Liam had finished the dishes joined us . We sat there for about 30 minutes. I was bored this .
- Liam ...
- Yes ?
- Let's go for a walk !
- Well ... - I sighed and hugged him .
I went to get changed and together we walked out of the house. We walked our winding lane .
- Where are we going?
- Where do you want to go?
- The cafe !
- Well - he smiled and hugged me .
We walked talking and hugging . In the distance we have already seen cafes . The road was straight .
- Who was the first at the cafe - I cried like a baby.
- As you lost !
Was coming . Almost , I was the first but I could feel his breath on my back . He took me in the waist and took her hand. I looked into his eyes smiling and kissed him .
- I love you!
- I love you more !
We went inside . It looked a little strange because Liam requested me to a cafe on the hands . Let's skip it . Eyes were looking table. I went to one of them .
- We sit here!
- Good. - Smiled August . - What do you want to order?
- Coffee and cake - I replied with a smile.
She came up to us and the waitress gave Liam order.
- Anything else?
- No thank you.
She left us with a bad past and I started to laugh.
- Liam ... I need to ask you a question .
- What ?
- I mean we 're engaged so ....
- Exactly ... When I get married ? - Smiled sweetly.
I had to answer him but suddenly the waitress stopped me because he gave us the order.
- Thank you .
- Not at all ....
I laughed again and made an ironic smile on her side. Liam was all red.
- Well, let's get back to our conversation ...
- Tomorrow we go to church to ask about the date and determine when we psauje .
- Uh ... - I answered him dipping his mouth in coffee.
The rest of the conversation proceeded on our common life.
- Liam go and we pay cakes in the way home.
- Good.
He went to pay and I put down the dishes and took our treats.
- Liam...
- Tak?
- Chodźmy na spacer!
- No dobrze...- westchnął a ja go przytuliłam.
Poszłam się przebrać i razem wyszliśmy z domu. Szliśmy naszą krętą dróżką.
- To gdzie idziemy?
- A gdzie chcesz iść ?
- Do kawiarni!
- Dobrze!- uśmiechnął się i objął mnie.
Szliśmy rozmawiając i przytulając się. Z daleka widzieliśmy już kawiarnie. Droga była prosta.
- Kto pierwszy przy kawiarni!- krzyknęłam jak dziecko.
- Już przegrałaś!
Dobiegałam. Prawie byłam pierwsza ale czułam jego oddech na moich plecach. Objął mnie w tali i wziął na ręce. Spojrzałam mu w oczy uśmiechając się i pocałowałam go.
- Kocham cię!
- Ja ciebie bardziej!
Weszliśmy do środka. Trochę dziwnie to wyglądało dlatego że Liam do kawiarni wnosił mnie na rękach. Pomińmy to. Oczami szukaliśmy stolika. Podeszłam do jednego z nich.
- Siadamy tutaj!
- Dobrze.- uśmiechnął sie.- Co chcesz zamówić ?
- Kawę i ciastko- odpowiedziałam z uśmiechem.
Podeszła do nas kelnerka a Liam podał zamówienie.
- Coś jeszcze?
- Nie dziękujemy.
Odeszła od nas ze złą minął a ja zaczęłam się śmiać.
- Liam...Muszę ci zadać pytanie.
- Jakie?
- No bo my jesteśmy zaręczeni więc....
- No właśnie... Kiedy weźmiemy ślub?- uśmiechnął się słodko.
Miałam mu odpowiedzieć ale nagle kelnerka przerwała mi bo podała nam zamówienie.
- Dziękujemy.
- Nie ma za co....
Zaśmiałam się ponownie i zrobiłam ironiczny uśmiech w jej strone. Liam był cały czerwony.
- No to wróćmy do naszej rozmowy...
- Jutro przejdziemy się do kościoła zapytać o datę i ustalimy kiedy nam psauje.
- Mhm...- odpowiedziałam mu zanurzając usta w kawie.
Reszta rozmowy przebiegała o naszym wspólnym życiu.
- Liam idź zapłać i weźmiemy ciastka w drogę do domu.
- Dobrze.
Poszedł zapłacić a ja odłożyłam naczynia i wzięłam nasze smakołyki.
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
When Liam had finished the dishes joined us . We sat there for about 30 minutes. I was bored this .
- Liam ...
- Yes ?
- Let's go for a walk !
- Well ... - I sighed and hugged him .
I went to get changed and together we walked out of the house. We walked our winding lane .
- Where are we going?
- Where do you want to go?
- The cafe !
- Well - he smiled and hugged me .
We walked talking and hugging . In the distance we have already seen cafes . The road was straight .
- Who was the first at the cafe - I cried like a baby.
- As you lost !
Was coming . Almost , I was the first but I could feel his breath on my back . He took me in the waist and took her hand. I looked into his eyes smiling and kissed him .
- I love you!
- I love you more !
We went inside . It looked a little strange because Liam requested me to a cafe on the hands . Let's skip it . Eyes were looking table. I went to one of them .
- We sit here!
- Good. - Smiled August . - What do you want to order?
- Coffee and cake - I replied with a smile.
She came up to us and the waitress gave Liam order.
- Anything else?
- No thank you.
She left us with a bad past and I started to laugh.
- Liam ... I need to ask you a question .
- What ?
- I mean we 're engaged so ....
- Exactly ... When I get married ? - Smiled sweetly.
I had to answer him but suddenly the waitress stopped me because he gave us the order.
- Thank you .
- Not at all ....
I laughed again and made an ironic smile on her side. Liam was all red.
- Well, let's get back to our conversation ...
- Tomorrow we go to church to ask about the date and determine when we psauje .
- Uh ... - I answered him dipping his mouth in coffee.
The rest of the conversation proceeded on our common life.
- Liam go and we pay cakes in the way home.
- Good.
He went to pay and I put down the dishes and took our treats.
środa, 12 lutego 2014
Rozdział 56
Była około 1;30. Zasnąłem tak jak ona. Wstałem rano i zobaczyłem że leże na łóżku przebrany w piżamę. Byłem baaardzo głodny. Leżałem na łóżku i czułem zapachy w kuchni. Ciągnęło mnie tam. Wstałem i poszedłem w stronę jadalni. Siedział tam Zayn i Perrie.
- Co wy tu robicie?- powiedziałem zaspany.
- Sam zaprosiła nas na śniadanie.
- To ja chyba też się skusze.- uśmiechnąłem się.
Wszedłem do kuchni obok i zobaczyłem moją księżniczkę, która śpiewa i robi śniadanie. Uśmiechnąłem się. Podszedłem i objąłem ją w tali.
- Załapałem się na śniadanie.- pocałowałem ją w szyje.
- Oczywiście misiu!- oddała mi buziaka.
- Co tam robisz?- oddałem jej następnego buziaka.
- Omlet. Lubisz?
- Zjem wszystko co mi ugotujesz.- pocałowałem ją i odwróciłem w moją stronę.
- Kocham cię! Wiesz?
- Wiem!- pocałowała mnie i wróciła do gotowania.
- Dasz jeszcze jednego buziaka?- uśmiechnąłem się i jeszcze raz ją pocałowałem.
- Niestety nie... To był ostatni.- powiedziała ironicznie.
- Szkoda..
- Nie przeszkadzaj i siadaj do stołu.- powiedziała stanowczym głosem.- Wyjmij talerze.- dodała
- Tak jest!- powiedziałem
Odwróciła głowę i uśmiechnęła się. Podniosła patelnie i położyła na drewnianą podstawkę, która była ustawiona na stole. Jedliśmy razem śniadanie. Uśmiechałem się do Sam a ona oddawała mi uśmiechy.
- Ty ugotowałaś to ja pozmywam.
- No dobrze..- fuknęła.
*OCZAMI SAM*
Poszłam do jadalni i oglądałam TV z Perrie i Zaynem.
English version
----------------------------------------------------------------------------------------------------
- Co wy tu robicie?- powiedziałem zaspany.
- Sam zaprosiła nas na śniadanie.
- To ja chyba też się skusze.- uśmiechnąłem się.
Wszedłem do kuchni obok i zobaczyłem moją księżniczkę, która śpiewa i robi śniadanie. Uśmiechnąłem się. Podszedłem i objąłem ją w tali.
- Załapałem się na śniadanie.- pocałowałem ją w szyje.
- Oczywiście misiu!- oddała mi buziaka.
- Co tam robisz?- oddałem jej następnego buziaka.
- Omlet. Lubisz?
- Zjem wszystko co mi ugotujesz.- pocałowałem ją i odwróciłem w moją stronę.
- Kocham cię! Wiesz?
- Wiem!- pocałowała mnie i wróciła do gotowania.
- Dasz jeszcze jednego buziaka?- uśmiechnąłem się i jeszcze raz ją pocałowałem.
- Niestety nie... To był ostatni.- powiedziała ironicznie.
- Szkoda..
- Nie przeszkadzaj i siadaj do stołu.- powiedziała stanowczym głosem.- Wyjmij talerze.- dodała
- Tak jest!- powiedziałem
Odwróciła głowę i uśmiechnęła się. Podniosła patelnie i położyła na drewnianą podstawkę, która była ustawiona na stole. Jedliśmy razem śniadanie. Uśmiechałem się do Sam a ona oddawała mi uśmiechy.
- Ty ugotowałaś to ja pozmywam.
- No dobrze..- fuknęła.
*OCZAMI SAM*
Poszłam do jadalni i oglądałam TV z Perrie i Zaynem.
English version
----------------------------------------------------------------------------------------------------
It was about 1 ; 30 I fell asleep as she was. I got up in the morning and saw that the shakedown on the bed dressed in pajamas. I was sooooo hungry. I lay on the bed and felt the smells in the kitchen. I was drawn there. I got up and went toward the dining room. He sat there Zayn and Perrie .- What are you doing here ? - I said sleepily .- Sam invited us to breakfast.- It is I think too will be seduced . - I smiled.I went into the kitchen next door and saw my princess , who sings and makes breakfast. I smiled . I walked over and embraced her waist .- I got it for breakfast . - I kissed her neck .- Of course, teddy bear - she gave me a kiss .- What are you doing ? - I gave her a kiss next .- Omelette . Do you like ?- I'll eat what I boil . - I kissed her and turned in my direction.- I love you! Do you know ?- I know - she kissed me and went back to cooking.- You have a kiss? - Smiled and kissed her again .- There are not ... That was the last . - Said sarcastically.- Too bad ..- Do Not Disturb and sit down to the table. - Said flatly . - Remove the plates. - Added- Yes - saidShe turned her head and smiled. She picked up the pans and placed on a wooden stand , which was set on the table. We ate breakfast together . I smiled to myself and she gave me smiles .- You are You made me do the dishes .- Well .. - huffed .* EYES SAM *I went to the dining room and watched TV with Perrie and Zayn .
poniedziałek, 10 lutego 2014
Rozdział 55
Powiedział Liam i uklęknął.
- Wyjdziesz za mnie?
-Tak! Oczywiście że tak!
Wstał, przytuliłam go i pocałowałam.
-Kocham cię! Tylko ciebie kocham!
- Ja ciebie też.
Inni klaskali a ja płakałam ze szczęścia. Usiedliśmy na swoje miejsca i kontynuowaliśmy jedzenie. Myślałam tylko o nim. O tym co będzie dalej. Skończyliśmy jeść.
- Wracamy?- zapytałam Liama.
- No ok! Idziecie ?
- Nie, my jeszcze zostaniemy.
Poszliśmy na parking. Liam oczywiście otworzył mi drzwi. Pojechaliśmy do domu. Weszłam i od razu położyłam się na łóżku. Liam poszedł za mną.Położył się obok mnie i pocałował.
- Kocham cię!
- Ja ciebie też!
Pocałowałam go i po woli zdejmowałam mu koszule, marynarke spodnie. On zrobił to samo tylko szybciej bo miałam na sobie tylko sukienke. Leżałam z nim w samej bieliźnie.
- Bardzo cię kocham.
Zaczęłam kontynuować całowanie. Zdjęłam biustonosz i.... Domyślcie się. Było nam cudownie. Liam kochał mnie a ja kochałam go. Byliśmy szczęśliwi. Po udanym zbliżeniu (tak wiem jak to brzmi xd) leżeliśmy w łóżku.
- Weźmy ślub! Jak najszybciej!
- Jutro pójdę do księdza zapytam się o termin...
Mówił coś jeszcze ale zasnęłam na nim.
* OCZAMI LIAMA*
Ja mówiłem i mówiłem a Sam spała. Wyglądała tak ślicznie. Jej ciemne włosy ułożyły się na dosyć jasnej skórze. Była najpiękniejsza na świecie. Kochałem tylko ją.
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Liam said, and knelt down .
- Will you marry me?
- Yes ! Of course it is!
He stood up , hugged him and kissed him .
I love you ! Just love you !
- I love you too .
Others clapped and I cried with happiness. We sat on their seats and continued eating . I was just thinking about him. About what comes next. We finished eating.
- We go back ? - I asked Liam .
- Well ok ! Are you going ?
- No, we 'll be even .
We went to the parking lot . Liam , of course, opened the door for me . We went home. I entered and immediately lay down on the bed. Liam went for mną.Położył next to me and kissed her.
- I love you!
- I love you too!
I kissed him and after will take off his shirt, jacket trousers . He did the same thing only faster because I was wearing only a dress . I lay with him in his underwear .
- I love you.
I started to continue kissing . I took off my bra i ... Think up . It was wonderful to us . Liam loved me and I loved him . We were happy . After a successful close ( so I know how it sounds xD ) lay in bed.
- Let's get married ! As soon as possible !
- Tomorrow I will go to the priest to ask for the term ...
He said something else but I fell asleep on him.
* EYE Liam *
I told you and told you and Sam slept . She looked so beautiful. Her dark hair arranged themselves on a fairly light skin . She was the most beautiful in the world. I loved only her.
- Wyjdziesz za mnie?
-Tak! Oczywiście że tak!
Wstał, przytuliłam go i pocałowałam.
-Kocham cię! Tylko ciebie kocham!
- Ja ciebie też.
Inni klaskali a ja płakałam ze szczęścia. Usiedliśmy na swoje miejsca i kontynuowaliśmy jedzenie. Myślałam tylko o nim. O tym co będzie dalej. Skończyliśmy jeść.
- Wracamy?- zapytałam Liama.
- No ok! Idziecie ?
- Nie, my jeszcze zostaniemy.
Poszliśmy na parking. Liam oczywiście otworzył mi drzwi. Pojechaliśmy do domu. Weszłam i od razu położyłam się na łóżku. Liam poszedł za mną.Położył się obok mnie i pocałował.
- Kocham cię!
- Ja ciebie też!
Pocałowałam go i po woli zdejmowałam mu koszule, marynarke spodnie. On zrobił to samo tylko szybciej bo miałam na sobie tylko sukienke. Leżałam z nim w samej bieliźnie.
- Bardzo cię kocham.
Zaczęłam kontynuować całowanie. Zdjęłam biustonosz i.... Domyślcie się. Było nam cudownie. Liam kochał mnie a ja kochałam go. Byliśmy szczęśliwi. Po udanym zbliżeniu (tak wiem jak to brzmi xd) leżeliśmy w łóżku.
- Weźmy ślub! Jak najszybciej!
- Jutro pójdę do księdza zapytam się o termin...
Mówił coś jeszcze ale zasnęłam na nim.
* OCZAMI LIAMA*
Ja mówiłem i mówiłem a Sam spała. Wyglądała tak ślicznie. Jej ciemne włosy ułożyły się na dosyć jasnej skórze. Była najpiękniejsza na świecie. Kochałem tylko ją.
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------
Liam said, and knelt down .
- Will you marry me?
- Yes ! Of course it is!
He stood up , hugged him and kissed him .
I love you ! Just love you !
- I love you too .
Others clapped and I cried with happiness. We sat on their seats and continued eating . I was just thinking about him. About what comes next. We finished eating.
- We go back ? - I asked Liam .
- Well ok ! Are you going ?
- No, we 'll be even .
We went to the parking lot . Liam , of course, opened the door for me . We went home. I entered and immediately lay down on the bed. Liam went for mną.Położył next to me and kissed her.
- I love you!
- I love you too!
I kissed him and after will take off his shirt, jacket trousers . He did the same thing only faster because I was wearing only a dress . I lay with him in his underwear .
- I love you.
I started to continue kissing . I took off my bra i ... Think up . It was wonderful to us . Liam loved me and I loved him . We were happy . After a successful close ( so I know how it sounds xD ) lay in bed.
- Let's get married ! As soon as possible !
- Tomorrow I will go to the priest to ask for the term ...
He said something else but I fell asleep on him.
* EYE Liam *
I told you and told you and Sam slept . She looked so beautiful. Her dark hair arranged themselves on a fairly light skin . She was the most beautiful in the world. I loved only her.
niedziela, 9 lutego 2014
Rozdział 54
- Już się poznałyście?- przyszedł do nas uśmiechnięty Zayn.
- Tak- oddałyśmy mu uśmiech.
Rozmawialiśmy razem.
- Liam ci powiedział?- zapytał Zayn
- Ale co ?!- wystraszyłam się.
- Że dzisiaj idziemy do restauracji.
- CO?! O której?
- O 18.00 spokojnie- zaśmiał się i przytulił Pezz.
- Muszę iść.
Wyszłam na podwórko i poszłam na spacer. Musiałam zapalić.
- I że to ja się truje?- zaśmiał się Liam.
- Przepraszam. Chcesz?
- Mogę dokończyć?
-Zawszę..- uśmiechnęłam się.- Czemu mi nie powiedziałeś o restauracji?
- Rzeczywiście, zapomniałem.
- Nie umiesz kłamać...
- Chciałem żeby to była niespodzianka... Nie wyszło.
- Gdzie idziemy?
- Do Le Gavroche.
- Zwariowałeś?!
-Dla ciebie zrobie wszystko.
- Wracajmy do domu, dochodzi 17.00
Poszliśmy w stronę domu. Idąc dużo się śmialiśmy. Gdy weszłam do domu od razu poszłam się szykować. Po 30 min zeszłam. Ubrałam zwykłą czarną sukienkę, czerwone szpilki, rozpuściłam włosy i zrobiłam lekki makijaż. Gdy zeszłam Liam czekał na mnie w smokingu. Wyszliśmy z domu a przed bramą czekał jego samochód. Czarne lamborghini.
- Proszę bardzo księżniczko.- uśmiechnął się i otworzył mi drzwi.
- Dziękuję panie Payne.
Po 20 minutach byliśmy na miejscu. Przed restauracją była kolejka. Liam nie stał w niej tylko podszedł do recepcji.
- Payne, stolik 12.
- Proszę panie Payne.
Czułam się jak gwiazda. Usiedliśmy przy stoliku. Czekali tam na nas Pezz i Zayne, Louis i El, Harry i Kendall, Niall i Veronica.
- Cześć dziewczyny- uśmiechnęłam się
- Hej- powiedziały i także się uśmiechnęły.
Jedliśmy kolację. Jedzenie było przepyszne.
- Sam.- powiedział Liam i....
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
- Already did you meet ? - Came to us smiling Zayn .
- Yes - We gave him a smile .
We talked together.
- Liam told you? - Asked Zayn
- But what? ! - Freaked out .
- That today we go to the restaurant.
- WHAT ? What time?
- About 18.00 calmly - laughed and hugged Pezz .
- I have to go .
I went out into the yard and went for a walk. I had a smoke.
- And that I was poisoning ? - Liam laughed .
- I'm sorry. Do you?
- Can I finish ?
- I always .. - I smiled . - Why did not you tell me about the restaurant?
- Indeed , I forgot .
- You can not lie ...
- I wanted to be a surprise ... It did not work .
- Where are we going ?
- For Le Gavroche .
- Are you crazy ?
- For you do anything .
- Let's go home , reaches 17.00
We went in the house. Going much we laughed . When I entered the house immediately went to get ready . After 30 minutes I went down . I wore a simple black dress , red high heels , let their hair down and did light makeup . When I went down Liam was waiting for me in a tuxedo. We left the house and waited outside the gates of his car . Black Lamborghini .
- Here you go Princess. - Smiled and opened the door .
- Thank you, Mr. Payne .
After 20 minutes we were on the spot. Before the restaurant was a line . Liam was not in it just went to the front desk.
- Payne , table 12
- Please Mr. Payne .
I felt like a star . We sat down at the table. They were waiting for us there Pezz and Zayne , Louis and El , Harry and Kendall, Niall and Veronica .
- Hi girls - I smiled
- Hey - said and also they smiled .
We ate dinner. The food was delicious.
- Sam. , - Said Liam i ..
- Tak- oddałyśmy mu uśmiech.
Rozmawialiśmy razem.
- Liam ci powiedział?- zapytał Zayn
- Ale co ?!- wystraszyłam się.
- Że dzisiaj idziemy do restauracji.
- CO?! O której?
- O 18.00 spokojnie- zaśmiał się i przytulił Pezz.
- Muszę iść.
Wyszłam na podwórko i poszłam na spacer. Musiałam zapalić.
- I że to ja się truje?- zaśmiał się Liam.
- Przepraszam. Chcesz?
- Mogę dokończyć?
-Zawszę..- uśmiechnęłam się.- Czemu mi nie powiedziałeś o restauracji?
- Rzeczywiście, zapomniałem.
- Nie umiesz kłamać...
- Chciałem żeby to była niespodzianka... Nie wyszło.
- Gdzie idziemy?
- Do Le Gavroche.
- Zwariowałeś?!
-Dla ciebie zrobie wszystko.
- Wracajmy do domu, dochodzi 17.00
Poszliśmy w stronę domu. Idąc dużo się śmialiśmy. Gdy weszłam do domu od razu poszłam się szykować. Po 30 min zeszłam. Ubrałam zwykłą czarną sukienkę, czerwone szpilki, rozpuściłam włosy i zrobiłam lekki makijaż. Gdy zeszłam Liam czekał na mnie w smokingu. Wyszliśmy z domu a przed bramą czekał jego samochód. Czarne lamborghini.
- Proszę bardzo księżniczko.- uśmiechnął się i otworzył mi drzwi.
- Dziękuję panie Payne.
Po 20 minutach byliśmy na miejscu. Przed restauracją była kolejka. Liam nie stał w niej tylko podszedł do recepcji.
- Payne, stolik 12.
- Proszę panie Payne.
Czułam się jak gwiazda. Usiedliśmy przy stoliku. Czekali tam na nas Pezz i Zayne, Louis i El, Harry i Kendall, Niall i Veronica.
- Cześć dziewczyny- uśmiechnęłam się
- Hej- powiedziały i także się uśmiechnęły.
Jedliśmy kolację. Jedzenie było przepyszne.
- Sam.- powiedział Liam i....
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
- Already did you meet ? - Came to us smiling Zayn .
- Yes - We gave him a smile .
We talked together.
- Liam told you? - Asked Zayn
- But what? ! - Freaked out .
- That today we go to the restaurant.
- WHAT ? What time?
- About 18.00 calmly - laughed and hugged Pezz .
- I have to go .
I went out into the yard and went for a walk. I had a smoke.
- And that I was poisoning ? - Liam laughed .
- I'm sorry. Do you?
- Can I finish ?
- I always .. - I smiled . - Why did not you tell me about the restaurant?
- Indeed , I forgot .
- You can not lie ...
- I wanted to be a surprise ... It did not work .
- Where are we going ?
- For Le Gavroche .
- Are you crazy ?
- For you do anything .
- Let's go home , reaches 17.00
We went in the house. Going much we laughed . When I entered the house immediately went to get ready . After 30 minutes I went down . I wore a simple black dress , red high heels , let their hair down and did light makeup . When I went down Liam was waiting for me in a tuxedo. We left the house and waited outside the gates of his car . Black Lamborghini .
- Here you go Princess. - Smiled and opened the door .
- Thank you, Mr. Payne .
After 20 minutes we were on the spot. Before the restaurant was a line . Liam was not in it just went to the front desk.
- Payne , table 12
- Please Mr. Payne .
I felt like a star . We sat down at the table. They were waiting for us there Pezz and Zayne , Louis and El , Harry and Kendall, Niall and Veronica .
- Hi girls - I smiled
- Hey - said and also they smiled .
We ate dinner. The food was delicious.
- Sam. , - Said Liam i ..
Rozdział 53
- Mów!
- Kocham Cię!- po tych słowach pocałowałam go.
- Ja ciebie też!
Przytulił mnie i pocałował.
- Nie wiem dlaczego się z tobą rozstałam.- poleciały mi łzy.
- To jest nie ważne!
- Przepraszam!-powiedziałam.
- To jest nie ważne! Ważne że jesteśmy razem!
- Kocham Cię!
Przytuliłam go i poszliśmy do domu. Widziałam ze chłopacy na nas czekali.
- Jesteśmy razem z Liamem.
- Zastanów się czy..- powiedział Zayn
- Zastanowiłam się!- przerwałam mu.- Przestań! Wiem że może chcesz ze mną być ale to już nie wyjdzie! Jestem szczęśliwa z Liamem.
- Jak chcesz...- wyszedł z domu zdenerwowany Zayn.
- Pójdę do niego.- powiedział Lou.
Poszłam do pokoju a Liam poszedł za mną. Położył się obok mnie i przytulił. Myślałam o naszej przyszłości. Kochałam go. Naprawdę.
* TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*
Dni mijały nam normalnie. Zayn wyszedł 30 minut wcześniej. Usłyszałam drzwi i wiedziałam że to on.
- Cześć!- usłyszałam głos dziewczyny.
- Hej?
- Jestem Perrie, a ty?
- Samatha. Jesteś dziewczyną Zayna?
- Tak a ty Liama?
- Tak, haha.
Była bardzo miła.
- Może kawę? Herbatę?
- Herbatę jeśli mogę.
- Tak!
Wypiłyśmy herbatę i rozmawiałyśmy.
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------
- Speak!
- I love you - after these words kissed him .
- I love you too!
He hugged me and kissed me.
- I do not know why you parted . - Flew me to tears .
- It does not matter !
- I'm sorry! - I said.
- It does not matter ! Important that we are together!
- I love you !
I hugged him and went home. I saw the guys were waiting for us .
- We are together with Liam .
- Consider whether .. - said Zayn
- I wondered - I interrupted him . - Stop it! I know that may want to be with me but it will not come out ! I am happy with Liam .
- As you wish ... - left the house upset Zayn .
- I'll go to him. , - Said Lou .
I went into the room and Liam followed me . He lay down next to me and hugged . I was thinking about our future. I loved him . Really .
* WEEK LATER *
Days went by us normally. Zayn came out 30 minutes earlier. I heard the door and I knew it was him.
- Hey - I heard a girl's voice .
- Hey ?
- I'm Perrie , and you?
- Samatha . You're a girl Zayna ?
- Yes and you Liam ?
- Yes, haha.
She was very nice .
- Maybe a cup of coffee ? Tea?
- Tea if I can .
- Yes !
We drank tea and talked .
- Kocham Cię!- po tych słowach pocałowałam go.
- Ja ciebie też!
Przytulił mnie i pocałował.
- Nie wiem dlaczego się z tobą rozstałam.- poleciały mi łzy.
- To jest nie ważne!
- Przepraszam!-powiedziałam.
- To jest nie ważne! Ważne że jesteśmy razem!
- Kocham Cię!
Przytuliłam go i poszliśmy do domu. Widziałam ze chłopacy na nas czekali.
- Jesteśmy razem z Liamem.
- Zastanów się czy..- powiedział Zayn
- Zastanowiłam się!- przerwałam mu.- Przestań! Wiem że może chcesz ze mną być ale to już nie wyjdzie! Jestem szczęśliwa z Liamem.
- Jak chcesz...- wyszedł z domu zdenerwowany Zayn.
- Pójdę do niego.- powiedział Lou.
Poszłam do pokoju a Liam poszedł za mną. Położył się obok mnie i przytulił. Myślałam o naszej przyszłości. Kochałam go. Naprawdę.
* TYDZIEŃ PÓŹNIEJ*
Dni mijały nam normalnie. Zayn wyszedł 30 minut wcześniej. Usłyszałam drzwi i wiedziałam że to on.
- Cześć!- usłyszałam głos dziewczyny.
- Hej?
- Jestem Perrie, a ty?
- Samatha. Jesteś dziewczyną Zayna?
- Tak a ty Liama?
- Tak, haha.
Była bardzo miła.
- Może kawę? Herbatę?
- Herbatę jeśli mogę.
- Tak!
Wypiłyśmy herbatę i rozmawiałyśmy.
English version
-------------------------------------------------------------------------------------------
- Speak!
- I love you - after these words kissed him .
- I love you too!
He hugged me and kissed me.
- I do not know why you parted . - Flew me to tears .
- It does not matter !
- I'm sorry! - I said.
- It does not matter ! Important that we are together!
- I love you !
I hugged him and went home. I saw the guys were waiting for us .
- We are together with Liam .
- Consider whether .. - said Zayn
- I wondered - I interrupted him . - Stop it! I know that may want to be with me but it will not come out ! I am happy with Liam .
- As you wish ... - left the house upset Zayn .
- I'll go to him. , - Said Lou .
I went into the room and Liam followed me . He lay down next to me and hugged . I was thinking about our future. I loved him . Really .
* WEEK LATER *
Days went by us normally. Zayn came out 30 minutes earlier. I heard the door and I knew it was him.
- Hey - I heard a girl's voice .
- Hey ?
- I'm Perrie , and you?
- Samatha . You're a girl Zayna ?
- Yes and you Liam ?
- Yes, haha.
She was very nice .
- Maybe a cup of coffee ? Tea?
- Tea if I can .
- Yes !
We drank tea and talked .
sobota, 8 lutego 2014
Rozdział 52
- Tak?
- Ja chcę odejść!
- Nie możesz!
- Czemu?
- Bo brałaś udział w naszych akcjach!
- Ale ja tak nie umiem... Czuje się jak...
- Jak?
- Jak dziwka....
- Czemu?!
- Każdego z was całowałam oprócz Nialla..
- A Lou?
- Mnie też... Przypadkiem
- Idę na spacer... Przepraszam.
Wyszłam z domku. Szłam po woli i myślałam. Usłyszałam że ktoś połamał gałęzie.
- Kurde- szepnął Liam.
- Co chcesz?- westchnęłam.
- No bo ?
Chwila ciszy rozjaśniła mi myśli.
- Liam....
- Tak?
- Muszę..
-...
- Musze ci coś powiedzieć...
- Tak?!
- No bo ja..
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Yes?
- I want to go!
- You can not!
- Why?
- Because you participated in our actions!
- But I do not know how ... It feels like ...
- How?
- How slut ....
- Why?
- Each of you kissed except Niall ..
- A Lou?
- Me too ... accident
- I'm going for a walk ... Sorry.
I left the house. I walked to the will and thought. I heard that someone broke the branches.
- Damn, he whispered Liam.
- What do you want? - I sighed.
- I mean?
A moment of silence brightened my thoughts.
- Liam ....
- Yes?
- I ..
- ...
- I have to tell you something ...
- Yes!
- Well, because I ..
- Ja chcę odejść!
- Nie możesz!
- Czemu?
- Bo brałaś udział w naszych akcjach!
- Ale ja tak nie umiem... Czuje się jak...
- Jak?
- Jak dziwka....
- Czemu?!
- Każdego z was całowałam oprócz Nialla..
- A Lou?
- Mnie też... Przypadkiem
- Idę na spacer... Przepraszam.
Wyszłam z domku. Szłam po woli i myślałam. Usłyszałam że ktoś połamał gałęzie.
- Kurde- szepnął Liam.
- Co chcesz?- westchnęłam.
- No bo ?
Chwila ciszy rozjaśniła mi myśli.
- Liam....
- Tak?
- Muszę..
-...
- Musze ci coś powiedzieć...
- Tak?!
- No bo ja..
English version
-----------------------------------------------------------------------------------------------------------
- Yes?
- I want to go!
- You can not!
- Why?
- Because you participated in our actions!
- But I do not know how ... It feels like ...
- How?
- How slut ....
- Why?
- Each of you kissed except Niall ..
- A Lou?
- Me too ... accident
- I'm going for a walk ... Sorry.
I left the house. I walked to the will and thought. I heard that someone broke the branches.
- Damn, he whispered Liam.
- What do you want? - I sighed.
- I mean?
A moment of silence brightened my thoughts.
- Liam ....
- Yes?
- I ..
- ...
- I have to tell you something ...
- Yes!
- Well, because I ..
piątek, 7 lutego 2014
Rozdział 51
- To jest możliwe!
- Ale.... Ja nie chcę z nim być.- złapałam go za rękę.
- Ja... Ja chciałbym z tobą być..
- Naprawdę?
W myślach chciałam mieć takiego chłopaka ale w sercu czułam że to chyba nie on.
- A El?
- No bo... Ja już z nią nie jestem.
Pocałowałam go.. Zobaczył nas Liam..
- Stary? Teraz ty? Naprawdę?
- Liam... Ja przepraszam... No bo..
- To moja wina! To ja go pocałowałam.
Uciekłam od nich i poszłam do lasu. Usiadłam na kłodzie i płakałam.
- Sam! Nie płacz!
- Wyjdź proszę! Teraz będę całować cię! Pocałowałam każdego tylko nie ciebie! Ja... Ja tak nie chcę!
- A Lou?
- Przed chwilą.
Uciekłam od niego... Nie rozumiałam dlaczego do każdego z nich coś czułam. Kochałam Liama, Zayna, pocałowałam Lou i jeszcze Niall się we mnie podkochuje. Nic nie rozumiałam. Po długim spacerze poszłam do domu.
- Chłopaki!- krzyknęłam stanowczo.
- Musimy pogadać- powiedział stanowczo.
- Wiem! Chodźcie wszyscy!- odpowiedziałam.- Mam do was pytanie!
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- It's possible!- But .... I do not want to be with him . - I grabbed him by the hand .- I ... I would like to be with you ..- Really?In my mind I wanted to have such a boyfriend but in my heart I felt that it's probably not him.- A El ?- Well, because ... I've been with her I'm not.I kissed him .. Liam saw us ..- Old ? Now you ? Really?- Liam ... I 'm sorry ... I mean ..- It's my fault ! That I kissed him .I ran away from them and went to the forest. I sat down on a log and cried .- Sam! Do not cry !- Get out please! Now I kiss you! I kissed each just not you! I ... I do not want to!- A Lou?- Before the moment.I ran away from him ... I did not understand why each of them felt something . I loved Liam , Zayna , kissed Lou and Niall have a crush on me . I do not understand . After a long walk I went home .- Guys - I cried firmly.- We need to talk - he said firmly .- I know! Come on everybody ! - I replied . - I have a question for you !
- Ale.... Ja nie chcę z nim być.- złapałam go za rękę.
- Ja... Ja chciałbym z tobą być..
- Naprawdę?
W myślach chciałam mieć takiego chłopaka ale w sercu czułam że to chyba nie on.
- A El?
- No bo... Ja już z nią nie jestem.
Pocałowałam go.. Zobaczył nas Liam..
- Stary? Teraz ty? Naprawdę?
- Liam... Ja przepraszam... No bo..
- To moja wina! To ja go pocałowałam.
Uciekłam od nich i poszłam do lasu. Usiadłam na kłodzie i płakałam.
- Sam! Nie płacz!
- Wyjdź proszę! Teraz będę całować cię! Pocałowałam każdego tylko nie ciebie! Ja... Ja tak nie chcę!
- A Lou?
- Przed chwilą.
Uciekłam od niego... Nie rozumiałam dlaczego do każdego z nich coś czułam. Kochałam Liama, Zayna, pocałowałam Lou i jeszcze Niall się we mnie podkochuje. Nic nie rozumiałam. Po długim spacerze poszłam do domu.
- Chłopaki!- krzyknęłam stanowczo.
- Musimy pogadać- powiedział stanowczo.
- Wiem! Chodźcie wszyscy!- odpowiedziałam.- Mam do was pytanie!
English version
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------
- It's possible!- But .... I do not want to be with him . - I grabbed him by the hand .- I ... I would like to be with you ..- Really?In my mind I wanted to have such a boyfriend but in my heart I felt that it's probably not him.- A El ?- Well, because ... I've been with her I'm not.I kissed him .. Liam saw us ..- Old ? Now you ? Really?- Liam ... I 'm sorry ... I mean ..- It's my fault ! That I kissed him .I ran away from them and went to the forest. I sat down on a log and cried .- Sam! Do not cry !- Get out please! Now I kiss you! I kissed each just not you! I ... I do not want to!- A Lou?- Before the moment.I ran away from him ... I did not understand why each of them felt something . I loved Liam , Zayna , kissed Lou and Niall have a crush on me . I do not understand . After a long walk I went home .- Guys - I cried firmly.- We need to talk - he said firmly .- I know! Come on everybody ! - I replied . - I have a question for you !
czwartek, 6 lutego 2014
Rozdział 50
*Oczami Zayna*
Pobiegłem za nią. Musze z nią porozmawiać! Musi wybrać... Podszedłem do drzwi.
- Proszę otwórz.. Sam proszę.
- Nie wyjdź!
- Proszę Sam!
- Nie!
- Proszę! Musimy porozmawiać!
- Nie... Mam cię dość!
- Sam!
Słyszałem jak płacze. Nie mogłem tego wytrzymać. Zbyt mocno ją kochałem. Łzy kręciły mi się w oku.
- Sam.... Kocham cię!
*Oczami Sam*
Otworzyłam drzwi.
- Ja cię nie kocham! Rozumiesz?! Nie kocham!
Wyszłam z pokoju i jeszcze spojrzałam na Zayna. Widziałam że płacze. Louis patrzył na wszystko.
- Sam! Zaczekaj...- krzyknął Louis i podbiegł do mnie.
Szliśmy w ciszy. Przytulałam się do niego. Nic do niego nie czułam. Był dla mnie przyjacielem. Wiedziałam że mogę mu o wszystkim powiedzieć.
- Louis.... Wiesz czego się boje?
- Czego ?
- Boje się że Liam i Zayn się przeze mnie pokłócą..
- Haha- roześmiał się.
- ....- skuliłam głowę.
- Oni kłócą się o wszystko... A o dziewczyny.... ZAWSZĘ! Myślisz że ile razy rozmawiałem z dziewczynami o nich. Zawszę się kłócą. Kiedy wybierzesz i każdy z nas będzie wiedział że to ten jedyny to wtedy się uspokoją... Będą się przyjaźnić... Szczerze?
- Tak...
- Wydaje mi się że....
- Tak??
- Niall się w tobie podkochuje..- szepnął
- Nie... To raczej nie możliwe...
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Eyes Zayna *I ran after her. I need to talk to her ! Must choose ... I went to the door.- Please open .. Sam , please .- Do not leave !- Please, Sam!- No!- Please ! We need to talk !- Do not ... I'm sick of you !- Sam!I heard him crying. I could not stand it . Too much I loved her . Tears spun me in the eye .- Sam .... I love you!* Eyes Sam *I opened the door .- I do not love you ! Do you understand ? I do not love !I walked out of the room and still looked at Zayna . I saw that she was crying. Louis looked at everything.- Sam! Wait ... - Louis shouted and ran to me .We walked in silence. Hugged him . Nothing to it I did not feel . He was a friend to me . I knew that I could tell him everything .- Louis .... You know what the buoys ?- What?- I'm afraid that Liam and Zayn is my quarrel ..- Haha - he laughed.- .... - I cringed head.- They argue about everything ... And for the girls .... ALWAYS ! Do you think how many times I talked to the girls about them. I always quarrel . When you select and every one of us will know that it is only then will calm down ... They will be friends ... Honestly?- Yes ...- It seems to me that ....- Yes ?- Niall a crush on you .. - whispered- Do not ... That's not possible ...
Pobiegłem za nią. Musze z nią porozmawiać! Musi wybrać... Podszedłem do drzwi.
- Proszę otwórz.. Sam proszę.
- Nie wyjdź!
- Proszę Sam!
- Nie!
- Proszę! Musimy porozmawiać!
- Nie... Mam cię dość!
- Sam!
Słyszałem jak płacze. Nie mogłem tego wytrzymać. Zbyt mocno ją kochałem. Łzy kręciły mi się w oku.
- Sam.... Kocham cię!
*Oczami Sam*
Otworzyłam drzwi.
- Ja cię nie kocham! Rozumiesz?! Nie kocham!
Wyszłam z pokoju i jeszcze spojrzałam na Zayna. Widziałam że płacze. Louis patrzył na wszystko.
- Sam! Zaczekaj...- krzyknął Louis i podbiegł do mnie.
Szliśmy w ciszy. Przytulałam się do niego. Nic do niego nie czułam. Był dla mnie przyjacielem. Wiedziałam że mogę mu o wszystkim powiedzieć.
- Louis.... Wiesz czego się boje?
- Czego ?
- Boje się że Liam i Zayn się przeze mnie pokłócą..
- Haha- roześmiał się.
- ....- skuliłam głowę.
- Oni kłócą się o wszystko... A o dziewczyny.... ZAWSZĘ! Myślisz że ile razy rozmawiałem z dziewczynami o nich. Zawszę się kłócą. Kiedy wybierzesz i każdy z nas będzie wiedział że to ten jedyny to wtedy się uspokoją... Będą się przyjaźnić... Szczerze?
- Tak...
- Wydaje mi się że....
- Tak??
- Niall się w tobie podkochuje..- szepnął
- Nie... To raczej nie możliwe...
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------------
* Eyes Zayna *I ran after her. I need to talk to her ! Must choose ... I went to the door.- Please open .. Sam , please .- Do not leave !- Please, Sam!- No!- Please ! We need to talk !- Do not ... I'm sick of you !- Sam!I heard him crying. I could not stand it . Too much I loved her . Tears spun me in the eye .- Sam .... I love you!* Eyes Sam *I opened the door .- I do not love you ! Do you understand ? I do not love !I walked out of the room and still looked at Zayna . I saw that she was crying. Louis looked at everything.- Sam! Wait ... - Louis shouted and ran to me .We walked in silence. Hugged him . Nothing to it I did not feel . He was a friend to me . I knew that I could tell him everything .- Louis .... You know what the buoys ?- What?- I'm afraid that Liam and Zayn is my quarrel ..- Haha - he laughed.- .... - I cringed head.- They argue about everything ... And for the girls .... ALWAYS ! Do you think how many times I talked to the girls about them. I always quarrel . When you select and every one of us will know that it is only then will calm down ... They will be friends ... Honestly?- Yes ...- It seems to me that ....- Yes ?- Niall a crush on you .. - whispered- Do not ... That's not possible ...
Rozdział 49
Wyszłam z domu. Szłam drogą ze spuszczoną głową.
- Idziesz sama?- usłyszałam głos Liama.
- Czego chcesz?- zapytałam go.
- Chcę porozmawiać...
- Dobrze.
Rozmawiałam z nim. Nadal coś do niego czułam. Mówił mi o Violi.
- Nic już do niej nie czuje.. Naprawdę!
- Nie mogę ci ufać. Nie umiem.
- Proszę...- objął mnie a ja położyłam głowe na jego ramię.
- Kocham cię.- szepnęłam.
On spojrzał mi w oczy. Objął mnie mocniej i pocałował.
- Co ja widzę!?- zobaczył mnie Zayn.
- Zayn to nie tak jak myślisz.
- To jak to?!
Podszedł do Liama i uderzył go.
- Zostaw! Proszę! Zostaw go!
- Bo go kochasz tak?!
- Nie! Dlatego że nie chcę żebyście się przeze mnie kłócili!
Pobiegłam w stronę domu.
- Jak tam?- uśmiechnęli się Niall i Louis.
- Zostawcie mnie!
Weszłam do pokoju.
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
I walked out of the house. I was walking by with his head bowed.
- Are you going alone? - I heard the voice of Liam.
- What do you want? - I asked him.
- I want to talk ...
- Good.
I talked to him. I still feel something for him. He told me about Viola.
- No longer does feel .. Really!
- I can not trust you. I can not.
- Please ... - embraced me and I'll lay your head on his shoulder.
- I love you. - Whispered.
He looked me in the eye. He hugged me tighter and kissed her.
- What do I see!? - Zayn saw me.
- Zayn's not what you think.
- It's like this!
He walked over to Liam and hit him.
- Leave! Please! Leave him alone!
- Because I love him so!
- No! That's why I do not want you to be my arguing!
I ran toward the house.
- How is it? - Smiled at Niall and Louis.
- Leave me alone!
I walked into the room.
- Idziesz sama?- usłyszałam głos Liama.
- Czego chcesz?- zapytałam go.
- Chcę porozmawiać...
- Dobrze.
Rozmawiałam z nim. Nadal coś do niego czułam. Mówił mi o Violi.
- Nic już do niej nie czuje.. Naprawdę!
- Nie mogę ci ufać. Nie umiem.
- Proszę...- objął mnie a ja położyłam głowe na jego ramię.
- Kocham cię.- szepnęłam.
On spojrzał mi w oczy. Objął mnie mocniej i pocałował.
- Co ja widzę!?- zobaczył mnie Zayn.
- Zayn to nie tak jak myślisz.
- To jak to?!
Podszedł do Liama i uderzył go.
- Zostaw! Proszę! Zostaw go!
- Bo go kochasz tak?!
- Nie! Dlatego że nie chcę żebyście się przeze mnie kłócili!
Pobiegłam w stronę domu.
- Jak tam?- uśmiechnęli się Niall i Louis.
- Zostawcie mnie!
Weszłam do pokoju.
English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------
I walked out of the house. I was walking by with his head bowed.
- Are you going alone? - I heard the voice of Liam.
- What do you want? - I asked him.
- I want to talk ...
- Good.
I talked to him. I still feel something for him. He told me about Viola.
- No longer does feel .. Really!
- I can not trust you. I can not.
- Please ... - embraced me and I'll lay your head on his shoulder.
- I love you. - Whispered.
He looked me in the eye. He hugged me tighter and kissed her.
- What do I see!? - Zayn saw me.
- Zayn's not what you think.
- It's like this!
He walked over to Liam and hit him.
- Leave! Please! Leave him alone!
- Because I love him so!
- No! That's why I do not want you to be my arguing!
I ran toward the house.
- How is it? - Smiled at Niall and Louis.
- Leave me alone!
I walked into the room.
środa, 5 lutego 2014
Rozdział 48
-Śpieszymy się..
-Zostańcie jeszcze trochę!
-Do widzenia! Miło było was poznać.
Byliśmy przy wyjściu gdy nagle Zayna mama zawołała.
-Samantha!
Z niechęcią odwróciłam się. Myślałam, że chce żebyśmy zostali dłużej.
-Zostawiłaś torebkę.
-Dziękuję.
Wyszliśmy z ich domu.
-Czemu chciałaś iść?
-Potem ci powiem.
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu. Dotarliśmy do miejsca. Byłam zmęczona i położyłam się na łóżku. Zayn obok mnie.
-Czemu chciałaś jechać do domu tak szybko?
-Trochę boję się twoich kuzynów.
-Co? Niby czemu?! - Zayn wyrwał się z łóżka.
-Nie wkurzaj się..
-Nie mów tak o mojej rodzinie!
-Dobrze! Sam mnie się pytałeś!
-Nawet ich nie znasz.
-Wiem.
-To czemu tak uważasz?!
-Po prostu źle się z nimi czuję!
Wstałam i poszłam po kurtkę.
-Gdzie idziesz?
-Nie ważne!
_________________________________________________________________________________
English version
-In a hurry ..
-Stay a while!
Good-bye! It was nice to meet you.
We were at the exit when suddenly Zayna mother called.
-Samantha!
Reluctantly I turned around. I thought you wanted us to stay longer.
-You left her purse.
Thank you.
We walked out of their home.
-Why you wanted to go?
-Then I'll tell you.
We got into the car and drove home. We got to the place. I was tired and lay down on the bed. Zayn next to me.
-Why you wanted to go home so soon?
-I am afraid your little cousins.
What? And why not? - Zayn pulled out of the bed.
-Do not get mad ..
-Do not talk about my family!
-Good! He asked me to!
-Even they do not know.
I know.
-Then why do you think so?
-Just wrong with them I feel!
I got up and went to get his jacket.
-Where are you going?
-It does not matter!
-Zostańcie jeszcze trochę!
-Do widzenia! Miło było was poznać.
Byliśmy przy wyjściu gdy nagle Zayna mama zawołała.
-Samantha!
Z niechęcią odwróciłam się. Myślałam, że chce żebyśmy zostali dłużej.
-Zostawiłaś torebkę.
-Dziękuję.
Wyszliśmy z ich domu.
-Czemu chciałaś iść?
-Potem ci powiem.
Wsiedliśmy do samochodu i pojechaliśmy do domu. Dotarliśmy do miejsca. Byłam zmęczona i położyłam się na łóżku. Zayn obok mnie.
-Czemu chciałaś jechać do domu tak szybko?
-Trochę boję się twoich kuzynów.
-Co? Niby czemu?! - Zayn wyrwał się z łóżka.
-Nie wkurzaj się..
-Nie mów tak o mojej rodzinie!
-Dobrze! Sam mnie się pytałeś!
-Nawet ich nie znasz.
-Wiem.
-To czemu tak uważasz?!
-Po prostu źle się z nimi czuję!
Wstałam i poszłam po kurtkę.
-Gdzie idziesz?
-Nie ważne!
_________________________________________________________________________________
English version
-In a hurry ..
-Stay a while!
Good-bye! It was nice to meet you.
We were at the exit when suddenly Zayna mother called.
-Samantha!
Reluctantly I turned around. I thought you wanted us to stay longer.
-You left her purse.
Thank you.
We walked out of their home.
-Why you wanted to go?
-Then I'll tell you.
We got into the car and drove home. We got to the place. I was tired and lay down on the bed. Zayn next to me.
-Why you wanted to go home so soon?
-I am afraid your little cousins.
What? And why not? - Zayn pulled out of the bed.
-Do not get mad ..
-Do not talk about my family!
-Good! He asked me to!
-Even they do not know.
I know.
-Then why do you think so?
-Just wrong with them I feel!
I got up and went to get his jacket.
-Where are you going?
-It does not matter!
Subskrybuj:
Posty (Atom)