niedziela, 16 lutego 2014

Rozdział 58

Podszedł do mnie i otworzył mi drzwi.
- Do widzenia!
- Do widzenia..- odpowiedziała.
Wyszliśmy z kawiarni zajadając ciastka.
- Nie chce mi sie iść.
- Zaczekaj...
Odszedł ode mnie i zadzwonił po kogoś.
- Usiądźmy na ławkę i poczekajmy na Zayna.
- Zadzwoniłeś po niego? haha!
- Tak. Zaraz tu będzie.
Podsunęłam się do niego, objęłam go a potem zmieniłam miejsce i usiadłam mu na kolanach.
- Bardzo cię kocham!
- Ja ciebie też! Bardzo! Bardzo!!!
Całowaliśmy się.
- Ej, zapraszam do auta.-zaśmiał się Zayn i przerwał nam.
- Ehh.. Ty to wiesz kiedy przyjechać- westchnął Liam.
- Haha- zaśmiał sie.
Weszliśmy do samochodu.
- Cześć Sam!- uśmiechnęła się Pezz.
- Cześć!- przytuliłam ją.
Jechaliśmy 'do domu'. Nie byłam świadoma tego gdzie jesteśmy. Wszyscy się na mnie patrzyli a ja głupia tego nie widziałam. Zayn zatrzymał się nad jeziorem.
- Wychodzimy.
- Co?!
Widziałam tylko jak Perrie chichocze pod nosem. Nie wiedziałam co się dzieje. Podeszliśmy pod pomost. Nagle Zayn z Perrie odeszli.
- Co się stało?
- No bo ja już byłem u księdza.
- I co?!
- Za 3 dni bierzemy ślub!
Wskoczyłam na niego i przytuliłam. Wpadliśmy do wody. To było cudowne haha. 
- O matko!- podbiegł Zayn śmiejąc się.
Wyszliśmy z wody i pobiegłam mokra do Perrie.
- Perrie!
- Tak?
- Będziesz druhną?
- Jasne!
- To super! Jutro pojedziemy po suknie?
- Mogę jechać kiedy chcesz!
------------------------------------------------------------------------------------------------------
Przepraszam ale nie będę mogła dodawać rozdziałów codziennie.:/ Najczęściej będę dodawała w weekendy :) 
English version
------------------------------------------------------------------------------------------------------
He came up to me and opened my door.
- Goodbye !
- Goodbye .. - responded .
We left the cafe munching biscuits.
- I do not want to go in August .
- Wait ...
He walked away from me and called someone.
- Let's sit on the bench and wait for Zayna .
- You called after him? haha!
- Yes. He'll be here .
I pulled up to him , hugged him and then changed position and sat on his lap .
- I love you!
- I love you too ! Very ! Very !
We kissed .
- Hey, welcome to auta. - Zayn laughed and interrupted us .
- Ehh .. You know it when you arrive Liam sighed .
- Haha - he laughed August .
We entered the vehicle.
- Hi Sam! - Pezz smiled .
- Hi ! - Hugged her.
We drove ' home ' . I was not aware of where we are. Everyone was watching me stupid and I did not see . Zayn stopped by the lake.
- We're leaving.
- What?
I saw just how Perrie chuckling under his breath. I did not know what was happening. We walked under the bridge . Suddenly Zayn from Perrie gone.
- What happened ?
- Well, because I was already at the priest.
- And what ?
- For three days we get married !
I jumped on him and hugged . We ran into the water. It was wonderful haha.
- Oh dear - Zayn ran laughing .
We came out of the water and ran wet to Perrie .
- Perrie !
- Yes ?
- You will be the maid of honor ?
- Sure !
- It's great! Tomorrow we will go to the dresses ?
- I can go whenever you want!
-------------------------------------------------------------------------------------------------
I'm sorry but I will not be able to add chapters every day. :/ I has added most weekends :)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz