czwartek, 27 lutego 2014

Rozdział 66

I zasnęłam. Obudziłam się rano a go nie było obok mnie. Trochę się wystraszyłam ale i cieszyłam się bo dziś był nasz dzień! Nie mogłam się doczekać 16! Cieszyłam się i to baardzo. Zeszłam na dół ubrana w koszule nocną. Schodziłam po schodach ale nikogo nie słyszałam. Nie słyszałam ani chłopaków ani dziewczyn. Weszłam do pustej kuchni a na blacie czekało na mnie śniadanie i karteczka:

Dziewczyny przyjdą o 13.00 a my spotkamy się dopiero o 16 w kościele. Nie mogę się doczekać! Kocham cię i już tęskinie! :* :) 
PS śniadanie czeka na stole ;)
Twój Liam :*


Uśmiechnęłam się i zaczęłam wcinać mojego omleta. Liam był świetnym kucharzem. Po jedzeniu zrobiłam sobie kawę i usiadłam przed tv. Wypiłam kawę i pobiegłam na górę zobaczyć moją sukienkę. Była piękna. Pobiegłam się wykąpać. Zawinęłam się w ręcznik i spojrzałam na zegarek... O matko! Już 13! Spóźnię się do fryzjera! Pobiegłam szybko ubrać jakąś sukienkę i pobiegłam do salonu.
- Dzięń Dobry! Byłam umówiona na 13.30
- Pani Miller?
- Tak, dzisiaj już będzie Payne.
- Czyli fryzura na ślub?
- Dokładnie.
- Proszę usiąść.
Usiadłam na krześle a fryzjerka układała i spinała moje włosy. Po 30 minutach wyszła idealna fryzura. Przejrzałam się w lustrze i wyglądałam tak: fryzura ślubna. Zapłaciłam i po fryzjerze poleciałam do kosmetyczki.
- Dzień dobry! Samatha Miller, byłam umówiona na 14.30

- Tak tak... Prosze siadać! Pani była umówiona na paznokcie i makijaż. Najpierw będą paznokcie a potem zajmiemy się makijażem. Makijaż i paznokcie ślubne tak?
- Tak...
Po około 2 godzinach spojrzałam na moje pazury i były przecudowne: paznokcie. A makijaż... Był najpiękniejszy na świecie: makijaż. Wyszłam i jak najszybciej pobiegłam do domu. Dochodziła już 15. Weszłam i szybko pobiegłam na górę nie patrząc na nic.
- Hej! Też tu jesteśmy?- powiedziały dziewczyny.

- No cześć! Lecę się przebierać!

English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------

I fell asleep . I woke up this morning and it was not next to me. I was a little scared but glad because today was our day! I could not wait 16 ! I was happy and it baardzo . I went downstairs dressed in shirts night . Went down the stairs but no one heard . I have not heard or boys or girls. I walked into the empty kitchen and on the table waiting for me breakfast and chit :

Girls come about 13.00 and we will meet only about 16 in the church. I can not wait ! I love you and I tęskinie ! :* :)
PS breakfast waiting on the table ;)
Your Liam : *

I smiled and started wcinać my omelet . Liam was a great cook . After eating I made some coffee and sat down in front of the tv . I drank coffee and ran upstairs to see my dress. She was beautiful . I ran a bath. I wrapped up in a towel and looked at my watch ... Oh dear ! Already 13 ! I'm late to the hairdresser ! I ran quickly to wear a dress and ran to the living room.
- Good morning ! I have an appointment at 13.30
- Mrs. Miller ?
- Yes, today is already Payne .
- That hair for the wedding ?
- Exactly .
- Please sit down.
I sat down on a chair and placed the hairdresser and Spinal my hair . After 30 minutes, came out perfect hairstyle. I looked at myself in the mirror and I looked like this: Wedding hairstyle . I paid and I flew to the barber beautician.
- Good morning ! Samatha Miller , I have an appointment at 14.30
- Yeah, yeah ... Please sit down ! The lady was an appointment for nails and makeup . First, will the nails and then we will makeup. Wedding makeup and nails so ?
- Yes ...
After about 2 hours I looked at my nails and they were marvelous : nails . A make-up ... It was the most beautiful in the world : makeup . I went out and as soon as I ran into the house. It was nearly 15 I went in and quickly ran to the top without looking at anything .
- Hey ! Also we here? - Said the girl.
- Well hello ! I'm going to dress up !


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz