sobota, 25 stycznia 2014

Rozdział 31

Pocałował mnie... Wtuliłam się w jego usta, położyłam się. Nie mogłam się od niego oderwać... Oderwać się od jego ust. Co minute bardziej mi się podobał...
- Sam.. Podobałaś mi się od wtedy kiedy się zobaczyłem... Już jak szłaś z tym gnojem Patrickiem bardzo mi się podobałaś.
Zamilkłam bo nie wiedziałam co powiedzieć. Całowałam go nadal. Zdjęłam koszulkę..
- Sam?
- Tak ?- oderwałam się od niego z myślą o tym że się ośmieszyłam.
- Kocham cię...
Kamień spadł mi z serca i ciągle zdejmowaliśmy części garderoby. Leżałam z nim naga. Przytulałam się.. Jego kocham chyba na prawdę.
-Wiesz Sam?
- Tak...
- Jak to robiliśmy widziałem tylko to jak stoimy przed nowym domem z grupką małych dzieci.
- Wymyślasz...
Odszedł ode mnie i wyjął coś z szuflady... Dla ciebie. Zobaczyłam tam piękną, srebrną bransoletkę.
- Dziękuje..
Przytuliłam i pocałowałam go.. Naprawdę coś do niego czuję.

English version
------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

He kissed me ... I sank into his mouth, I lay down. I could not break away from him ... Break away from his mouth. What minute more I liked ... 
- Sam .. Podobałaś me since then when I saw ... Even as you walked out of the dung Patrick I really podobałaś. 
He paused because I did not know what to say. I kissed him still. I took off my shirt .. 
- Sam? 
- Yes? - Broke away from him with that in mind it is ridiculed. 
- I love you ... 
The stone fell from my heart and still took off the garment. I lay naked with him. Hugged up .. His love unless the truth. 
You know Sam? 
- Yes ... 
- How did I only saw it as we stand in front of a new home with a group of small children. 
- You invent ... 
He left me and took something from a drawer ... For you. I saw there a beautiful silver bracelet. 
- Thank you .. 
I hugged and kissed him .. I really feel something for him.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz