sobota, 25 stycznia 2014

Rozdział 36

Wstałam rano a on jeszcze spał. Poszłam do kuchni stałam przy garnkach żeby ugotować coś dla nas.
- Cześć!- powiedział zaspany obejmując mnie w pasie.
- Hej!- uśmiechnęłam się i przewracałam placek.
Chciał mnie pocałować ale odsunęłam się. Nie chciałam pakować się w jakiś poważny związek.
- Sam..- zaczął ponownie mnie całować.
Odeszłam i podałam mu talerz z jedzenie.
- Smacznego!- powiedziałam to ignorując jego pocałunki a on kurzył się.
- Mogę wiedzieć gdzie jest łazienka ? Chcę się wykąpać.
- Po schodach w góre i prosto.
- Dzięki.
Wykąpałam się, wyszłam i zeszłam na dół.
- Chodź!
- Okej...
Poszliśmy na strzelnice. Strzelaliśmy z 1 godzinę.
- Super! Jest coraz lepiej!
- Zmęczyłam się...
- Chodźmy na lunch. - zaproponował
- Jeśli nalegasz...
Podał mi rękę bo chciał żebyśmy w śród ludzi wyglądali jak para. Zignorowałam to.
- Sam wiesz że kiedyś będziesz musiała.....?

English version
---------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

I got up in the morning and he was still asleep. I went to the kitchen stood the pots to cook something for us. 
- Hi! - Said sleepily hugging me around the waist. 
- Hey - I smiled and turned the cake. 
He wanted to kiss me but I pulled away. I did not want to pack in a serious relationship. 
- Sam .. - he started kissing me again. 
I walked away and gave him a plate of food. 
- Enjoy! - Said it ignoring his kisses and he kurzył up. 
- I know where the bathroom is? I want to take a bath. 
- Up the stairs and straight upwards. 
- Thanks. 
Bathed himself, went out and went downstairs. 
- Come on! 
- Okay ... 
We went to the shooting. We shot of one hour. 
- Super! It's getting better! 
- I got tired of ... 
- Let's go to lunch. - proposed 
- If you insist ... 
He gave me a hand because he wanted us in among the people looked like a couple. I ignored it. 
- You know that once you have .....?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz